Recenzujemy "Cenę milczenia" J. Pawełka
Jakub Pawełek nie jest pisarzem anonimowym, choć w swoim życiu nie zdarzyło mu się jeszcze pisać fantastyki - aż do teraz. Jego najnowsza książka, Cena milczenia, właśnie trafiła pod naszą lupę.
Po całkiem udanym 2025 r. nadszedł czas, by bliżej przyjrzeć się cRPG-om, które powinny ukazać się w swojej pełnej wersji w bieżącym roku kalendarzowym. Jeśli większość studiów spełni swoje obietnice, może okazać się, że najbliższe miesiące będą obfitować w bardzo ciekawe produkcje. Przyjrzyjmy się bliżej.
W poprzednich tomach Przemierza Stali Alwyn przeszedł daleką drogę. Zaczynał jako młody rzezimieszek, koczujący w rozległej puszczy wraz z bandą kompanów. Być może nigdy nie wyrósłby ponad drobne utrapienie dla lokalnego paniątka, gdyby nie szereg katastrof, które obróciły go w niewolnika, następnie rewolucjonistę acz wreszcie szanowanego lorda i partnera samozwańczej świętej. Nikt nie powinien być zatem zdziwiony, że (...) wszystko musiał wreszcie spektakularnie trafić szlag.
Kanion to przerażające miejsce. Pełna skalistych, ostrych jak brzytwa zębów, duszna od morowego powietrza rozpadlina. Śmierć, to pewna śmierć – tak wam powiem, zacni ludzie.
Dobrze, żeśmy przed wiekami wypędzili tam Najeźdźców, którzy chcieli zepchnąć nas do morza i omal nie potopili nas jak kocięta.
Ale odzyskaliśmy nasze plaże, Rozlewisko Wezery, największy szlak handlowy, o który cały czas bezpardonowo, toczymy miedzy sobą wojny.
Mamy swoich odchodzących w niełaskę czarowników, mamy nowa magie – inżynierów, którzy jak lubią mawiać – parą i ogniem wprowadza nasz świat w przyszłość. Mamy nasz świat, kontynent, królestwa i księstewka, od morza, aż po Góry Kolumnowe i wybity w nich Kanion...
Jakub Pawełek nie jest pisarzem anonimowym, choć w swoim życiu nie zdarzyło mu się jeszcze pisać fantastyki - aż do teraz. Jego najnowsza książka, Cena milczenia, właśnie trafiła pod naszą lupę.
Jest! W końcu jest – zwykła, klasyczna fantastyka z mieczami, zbrojami i magią! (...) Jakub Pawełek dostał więc ode mnie na starcie ogromny kredyt zaufania, mimo że jego poprzednich dzieł (utrzymanych w zupełnie innym, współczesnym klimacie) nigdy nie czytałem.