"Ciosy zagłady" Raya Naylera nareszcie w księgarniach
Z lekkim poślizgiem do polskich księgarń zawitała w końcu powieść Raya Naylera pt. Ciosy zagłady. Jest to krótki, lecz niezwykle intensywny thriller science-fiction.
Drova: Forsaken Kin otrzymała niedawno polską wersję językową. Twórcy pragnęli odwdzięczyć się w ten sposób za niebywałą popularność, jaką swego czasu zyskał u nas ów niepozorny „indyk”. Tytuł przebił się na czołówki branżowych mediów głównie za sprawą licznych nawiązań do nieśmiertelnego Gothika. Spóźnialscy mojego pokroju mogą sobie zadawać pytanie, czy cały ten szum miał uzasadnione podstawy, czy też wynikał z przypływu nostalgii i parcia na chwytliwe nagłówki.
Podobnie jak większość autorów fantasy, Anthony Ryan ma tendencję do tworzenia opasłych, wielotomowych sag. Historycznie rzecz biorąc, nie zawsze wychodziło mu to na zdrowie. (...) Pisząc Siedem Mieczy, Szkot chciał spróbować swoich sił w krótszych formach, co zapobiegło niektórym problemom… i stworzyło nowe.
Gdy wskrzesza się dawno wymarły gatunek, do sukcesu potrzeba nie tylko DNA.
Moskwa wskrzesiła mamuty. Ale teraz ktoś musi je nauczyć, jak być mamutami, inaczej są znów skazane na zagładę.
Doktor Damira Chismatullina, ekspertka od zachowań słoni, została brutalnie zamordowana, kiedy próbowała ochronić ostatnie z nich przed brutalnym kłusownictwem. Teraz jej cyfrową świadomość przegrano do umysłu mamuta.
Czy uda jej się, w roli nowej przewodniczki stada, uniknąć kłusowników na tyle długo, by gatunek rozkwitnął? Czy też jej własne upiory oraz prawdziwy powód wskrzeszenia mamutów przez Moskwę skażą je na ponowne wymarcie?
Pełen napięcia thriller SF autorstwa nowego mistrza gatunku.
Z lekkim poślizgiem do polskich księgarń zawitała w końcu powieść Raya Naylera pt. Ciosy zagłady. Jest to krótki, lecz niezwykle intensywny thriller science-fiction.