"Harmonia", nowa powieść Sandry Ewertowskiej, od dziś w księgarniach
Dziś w księgarniach zadebiutowała powieść Sandry Ewertowskiej zatytułowana Harmonia. Pisarka zabiera czytelników do dystopijnej przyszłości, w której Ziemia umiera.
Tytuł wydanego kilka tygodni temu Lords of the Fallen może budzić pewne zamieszanie. W 2014 roku swą premierę miała bowiem zupełnie inna produkcja, pieczętująca się tym samym mianem. Również należała do cieszącego się niesłabnącą popularnością grona krewniaków Soulsów, ale zamiast bezmyślnie kopiować dzieła FromSoftware, starała się podejść do tematu na własny sposób. (...) Ja jednak nigdy wielkim fanem gier Japończyków nie byłem, zaś dzieło Deck 13 skradło mi z życiorysu ponad 20 godzin. Jak w tym kontekście wypada nowa wersja?
Sięgając po książkę o inkwizytorze ze świata Warhammera 40K, spodziewałem się schematycznej opowieści o zaślepionym nienawiścią fanatyku palącym całe osiedla w myśl zasady „zabij ich wszystkich, Imperator rozpozna swoich”. Dan Abnett udowodnił swym dziełem, że wysłannik Świętych Ordo nie musi wcale być szaleńcem sięgającym po broń, zanim skończy jeszcze zadawać pytanie.
Ziemia umiera. Harmonia milczy. A serce pewnej dziewczyny staje się polem bitwy.
Każdy dzień Octavii na Ziemi to walka o chleb, o leki, o godność. Kiedy jednak w tę upiorną codzienność wkrada się błąd systemu, jej nadzieją staje się to, w co dotąd nie wierzyła: szalona wizja ojca o innym świecie.
Mieszkańcy pięknej, cichej Harmonii są doskonali, lecz bezduszni. Nie znają uczuć, nie rozumieją cierpienia, nie potrafią kochać. Mimo to obecność Octavii coś w nich porusza. Coś zmienia.
Teraz to Octavia musi wybrać – uratować rodzimą planetę, choć ta ją skrzywdziła, czy tę nieznaną, która jej potrzebuje, mimo że nie istnieje tam słowo „miłość”.
Dziś w księgarniach zadebiutowała powieść Sandry Ewertowskiej zatytułowana Harmonia. Pisarka zabiera czytelników do dystopijnej przyszłości, w której Ziemia umiera.