Kanon Barbarzyńców, t.1 - Antologie - Recenzja
Brak wstępu do artykułu.
Drova: Forsaken Kin otrzymała niedawno polską wersję językową. Twórcy pragnęli odwdzięczyć się w ten sposób za niebywałą popularność, jaką swego czasu zyskał u nas ów niepozorny „indyk”. Tytuł przebił się na czołówki branżowych mediów głównie za sprawą licznych nawiązań do nieśmiertelnego Gothika. Spóźnialscy mojego pokroju mogą sobie zadawać pytanie, czy cały ten szum miał uzasadnione podstawy, czy też wynikał z przypływu nostalgii i parcia na chwytliwe nagłówki.
Bezwąsy Janusz z Zielonej Góry powrócił w ostatnim tomie swoich przygód. Poprzednie wzbudziły we mnie mieszane uczucia. Owszem, były niezłymi „czytadłami", ale ciekawie zaprojektowany świat bladł w obliczu szeregu dziwacznych rozwiązań oraz chaotycznej, nazbyt pospiesznej narracji. (...) Tym razem bohater planuje wyprawę na terytorium Rosji.
Wszyscy jesteśmy barbarzyńcami!
Walczymy, palimy i gwałcimy - czy okrywają nas niewyprawione skóry czy garnitury. Tak stworzyła nas natura. Za to polubiliśmy Conana, największego barbarzyńcę, jakiego kiedykolwiek nosiła Ziemia. Jakie oblicze miałaby współczesna fantasy, gdyby Robert E. Howard nie wymyślił go przed 75. laty? Odpowiedź jest prosta – natura nie zna próżni. Prędzej czy później inny autor stworzyłby podobną, choć zapewne nie taką samą postać. Czytając antologię zobaczycie jak wyglądałby bohater skrojony na miarę Conana, gdyby zrodził się w umysłach polskich autorów. W jakich światach przyszłoby mu żyć i walczyć. A wersji jest tyle, ilu autorów, którzy wzięli udział w konkursie. Nowi barbarzyńcy przemierzają krainy rodem z high-fantasy, pokonują bezdroża postapokaliptycznych rumowisk, przybywają do steam-punkowych światów przyszłości. Osiem opowieści o wielkiej przygodzie.
Autorzy i opowiadania: Anna Koronowicz - U Źródła, Cezary S. Frąc - Durus, Dawid Juraszek - Żółty kieł, Jewgienij T. Olejniczak - Wyspa Mnichów, Michał Cetnarowski - Ja jestem ogniem, Paweł Majka - Tęsknota Mieczy, Tomasz Bochiński - Valkar i muzyka ciemności, Rafał Dębski - Studnia przeklętych, Robert J. Szmidt – Posłowie
Brak wstępu do artykułu.