"Krew Pogromców" Edyty M. Matejko od dziś w księgarniach
Dzisiaj swoją premierę miała powieść Edyty M. Matejko zatytułowana Krew Pogromców. Przenosi ona mroczne opowieści o wampirach m.in. na lokalny, nadodrzański grunt.
Drova: Forsaken Kin otrzymała niedawno polską wersję językową. Twórcy pragnęli odwdzięczyć się w ten sposób za niebywałą popularność, jaką swego czasu zyskał u nas ów niepozorny „indyk”. Tytuł przebił się na czołówki branżowych mediów głównie za sprawą licznych nawiązań do nieśmiertelnego Gothika. Spóźnialscy mojego pokroju mogą sobie zadawać pytanie, czy cały ten szum miał uzasadnione podstawy, czy też wynikał z przypływu nostalgii i parcia na chwytliwe nagłówki.
Bezwąsy Janusz z Zielonej Góry powrócił w ostatnim tomie swoich przygód. Poprzednie wzbudziły we mnie mieszane uczucia. Owszem, były niezłymi „czytadłami", ale ciekawie zaprojektowany świat bladł w obliczu szeregu dziwacznych rozwiązań oraz chaotycznej, nazbyt pospiesznej narracji. (...) Tym razem bohater planuje wyprawę na terytorium Rosji.
On nie pamięta, kim był
Ona nie wie, kim się stanie
Asa, młoda dziennikarka, przez przypadek odkrywa mroczny świat wampirów. Nie wie jeszcze, że jej krew ma niezwykłą moc. Tajemniczy Cień, z którym złączył ją los, okazuje się śledczym zakonu, pilnującego porządku wśród nieśmiertelnych. Został przysłany na Dolny Śląsk, by wyjaśnić sprawę tajemniczej księgi i zawartych w niej przepowiedni o wybrańcu. Do jakich poświęceń będzie zdolna Asa, by go ocalić? Czy ich uczucie przetrwa? To powieść o rozdarciu pomiędzy obowiązkiem a wyborem, o poznawaniu siebie i o uniwersalnym znaczeniu miłości. Akcja powieści toczy się w malowniczym Wrocławiu, w Pradze i w szwajcarskim Sankt Gallen.
Dzisiaj swoją premierę miała powieść Edyty M. Matejko zatytułowana Krew Pogromców. Przenosi ona mroczne opowieści o wampirach m.in. na lokalny, nadodrzański grunt.