Mass Effect: Podniesienie - Drew Karpyshyn - Fragment #1
Brak wstępu do artykułu.
Tytuł wydanego kilka tygodni temu Lords of the Fallen może budzić pewne zamieszanie. W 2014 roku swą premierę miała bowiem zupełnie inna produkcja, pieczętująca się tym samym mianem. Również należała do cieszącego się niesłabnącą popularnością grona krewniaków Soulsów, ale zamiast bezmyślnie kopiować dzieła FromSoftware, starała się podejść do tematu na własny sposób. (...) Ja jednak nigdy wielkim fanem gier Japończyków nie byłem, zaś dzieło Deck 13 skradło mi z życiorysu ponad 20 godzin. Jak w tym kontekście wypada nowa wersja?
Marcin S. Przybyłek zasłynął do tej pory przede wszystkim serią o Gamedecu, lecz ma na koncie także m.in. Orła Białego, czyli coś w rodzaju Warhammera 40k w krzywym zwierciadle. (...) Stara kobieta i smok stanowi teoretycznie nowy start i nie nawiązuje w żaden sposób do poprzednich dzieł autora. Zgodnie z tradycją akcja rozgrywa się jednak w przyszłości, tyle że dość specyficznie rozumianej.
Ludzkość wyrwała się z okowów Ziemi, ale nie odnalazła oblicza Boga. Zamiast niego odkryła galaktyczną społeczność. Jeśli chciała przetrwać musiała się adaptować i ewoluować.
Mała Gillian Grayson. Nieprzydatna do czasu odkrycia jej zdolności: biotycznego potencjału większego niż u dzieci objętych Projektem Podniesienie. Większego niż wszystko z czym dotąd zetknęli się naukowcy.
W walce o wyniesienie Ziemi i jej mieszkańców ponad inne rasy, Gilian znaczy teraz wszystko - jako narzędzie. I nic, jako istota.
Na szczęście jest ktoś, kto w jej obronie gotowy jest rzucić wyzwanie wrogom i przeciwnościom losu. Tylko czy to wystarczy?
Agenci Cerberusa są wszędzie - Jeśli Człowiek Iluzja czegoś chce - Człowiek Iluzja to dostaje.
Brak wstępu do artykułu.