OD DAWNYCH WIERZEŃ PO WSPÓŁCZESNE ZBRODNIE
POZNAJ MROCZNĄ TWARZ ALBIONU
Jakie macie tu potwory?
To jedno z najlepszych pytań, jeśli chcesz poznać daną kulturę.
A Brytyjczycy mają bogatą tradycję strachu.
***
Wielka Brytania to nie tylko Windsorowie, five o’clock, Beatlesi i David Beckham.
To kraina elfów, wiedźm, kelp, Kuby Rozpruwacza i Frankensteina.
Słowem – kraj fascynujących mitów, potworów, zjaw i zbrodni.
W „Mrokach Albionu” spotykają się dawne legendy i współczesne historie.
Od syren i magów, przez Nessie i króla Artura,
po literackich antybohaterów, którzy do dziś budzą niepokój.
Wyrusz szlakiem mrocznych wrzosowisk, nawiedzonych zamków, szeptów tajemniczych duchów i mglistych londyńskich ulic. Poznaj miejskie legendy z pogranicza folkloru, literatury i rzeczywistości.
***
W „Mrokach Albionu” łączą się brytyjski folklor, przesądy i miejskie legendy. Marta Dziok-Kaczyńska ukazuje ich kulturowe powiązania i historyczne znaczenie. Pokazuje, jak lokalne podania i przesądy przenikały do życia codziennego, literatury i... znajdywały odzwierciedlenie w prawdziwych zbrodniach. Na przykładzie postaci takich jak Kuba Rozpruwacz przygląda się temu, jak często miejskie legendy opierają się na folklorze, a ludowe opowieści stają się częścią współczesnej popkultury.
Kraina cieni i wiary
Brytyjczycy od wieków żyli za pan brat z duchami, co w połączeniu z londyńskimi mgłami sprzyjało narodzinom mrocznych legend. Tak stało się choćby w przypadku Kuby Rozpruwacza, wokół którego szybko narosły teorie spiskowe i paranormalne wyjaśnienia. Co o nim wiemy, poza tym, że stał się archetypem zła?
W „Mrokach Albionu” poznamy historię British Museum Station, po której przechadza się duch egipskiej księżniczki, a także legendy o nawiedzonych pubach i gospodach w Whitechapel. Ruszymy szlakiem upiornych zamków, w których spotkamy Black Shucka – demonicznego psa czy Białą Damę. Dowiemy się też, dlaczego nad drzwiami wiesza się jarzębinę i dlaczego podkowa przynosi szczęście.
Stwory z bagien i wrzosowisk, czarownice i wilkołaki
Zielone dzieci z Woolpit to jedne z wielu tajemniczych postaci, które pojawiły się w średniowiecznej Anglii. Opowieści o potworach i mrocznych zjawach pełniły ważną funkcję – były narzędziami kontroli społecznej.
Jedne z najgorętszych emocji budziły (i nadal budzą) prześladowania i ludowe histerie. Autorka nie pomija więc procesów czarownic w Pendle Hill (jedne z najbardziej znanych w całej Anglii!) czy „cunning folk”, czyli lokalnych uzdrowicieli, których oskarżano o czary (na ich wyroki wpływ miały oczywiście nie tylko lokalne wierzenia, ale i Kościół).
Echa dawnych lęków
Kobieta w bieli, znikająca autostopowiczka, ofiary Kuby Rozpruwacza, a nawet Anna Boleyn – wszystkie te postaci, legendarne czy prawdziwe, znajdują swoje miejsce w dzisiejszej popkulturze. Stają się dziedzictwem kulturowym, ale też… żyłą złota.
W wielkiej Brytanii świetnie ma się turystyka strachu – nikogo nie dziwi podróż szlakiem duchów (z takimi punktami na trasie jak Most Haunted, Dungeons czy Museum of Witchcraft and Magic w Boscastle). Nie brakuje także szlaków literackich: tropami Mary Shelley czy M.R. Jamesa. Popularnością cieszą się festiwale grozy (jak Whitby Gothic Weekend).
Czego boją się Brytyjczycy?
Marta Dziok-Kaczyńska nie ma wątpliwości co do tego, że miejskie legendy wiele mówią nam o społecznych lękach i tożsamości. W „Mrokach Albionu” przez pryzmat dziwnych stworów, legendarnych morderców i straszydeł opowiada o brytyjskim społeczeństwie. To unikatowa pozycja – takiego spojrzenia na mieszkańców Wysp jeszcze nie było!