"Serca Atlantydów" Stephena Kinga doczekały się odświeżonego wydania
Do polskich księgarń trafiło dziś nowe wydanie Serc Atlantydów Stephena Kinga. Jest to zbiór powiązanych ze sobą opowieści o pokoleniu naznaczonym wojną w Wietnami.
Drova: Forsaken Kin otrzymała niedawno polską wersję językową. Twórcy pragnęli odwdzięczyć się w ten sposób za niebywałą popularność, jaką swego czasu zyskał u nas ów niepozorny „indyk”. Tytuł przebił się na czołówki branżowych mediów głównie za sprawą licznych nawiązań do nieśmiertelnego Gothika. Spóźnialscy mojego pokroju mogą sobie zadawać pytanie, czy cały ten szum miał uzasadnione podstawy, czy też wynikał z przypływu nostalgii i parcia na chwytliwe nagłówki.
Fulgrim, Mechanicum, Tysiąc Synów i inne dzieła Grahama McNeilla symbolizują w moich oczach szczyty, na jakie potrafią wspiąć się książki ze świata Warhammera. Należą jednak do głównej odnogi Herezji Horusa, a ta słynie przecież z wysokiej jakości. Za sprawą słabiutkiego Władcy Ultramaru podseria Prymarchowie budzi we mnie zdecydowanie chłodniejsze uczucia. Ostatecznie postanowiłem dać cyklowi kolejną szansę, zakładając, że jeśli nawet pisarz pokroju McNeilla poniesie porażkę, pozostałe tomy sobie odpuszczę.
Stephen King proponuje czytelnikom pięć wypraw w niezbyt odległą przeszłość: lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte dwudziestego wieku.
Senna atmosfera amerykańskich prowincjonalnych miasteczek, powszednie troski i radości zwyczajnych ludzi, mało ważne wydarzenia, owocujące nieistotnymi konsekwencjami...
Nie dajmy się jednak zwieść pozorom: spokój jest tylko udawany, a zwyczajność powierzchowna. Pod ich cienką warstwą kipią niebezpieczne namiętności, uważny czytelnik bez trudu zaś ułoży z porozrzucanych przez autora wskazówek obraz nie tylko mroczny, lecz i groźny.
Do polskich księgarń trafiło dziś nowe wydanie Serc Atlantydów Stephena Kinga. Jest to zbiór powiązanych ze sobą opowieści o pokoleniu naznaczonym wojną w Wietnami.