Dwie powieści Jakuba Ćwieka z cyklu "Stróże" od dziś dostępne w jednym, zbiorczym wydaniu
Cykl Kłamca pozwolił Jakubowi Ćwiekowi wypłynąć na szerokie literackie wody. Jego spin-off, Stróże, doczekał się właśnie nowego, zbiorzego wydania.
Tytuł wydanego kilka tygodni temu Lords of the Fallen może budzić pewne zamieszanie. W 2014 roku swą premierę miała bowiem zupełnie inna produkcja, pieczętująca się tym samym mianem. Również należała do cieszącego się niesłabnącą popularnością grona krewniaków Soulsów, ale zamiast bezmyślnie kopiować dzieła FromSoftware, starała się podejść do tematu na własny sposób. (...) Ja jednak nigdy wielkim fanem gier Japończyków nie byłem, zaś dzieło Deck 13 skradło mi z życiorysu ponad 20 godzin. Jak w tym kontekście wypada nowa wersja?
Sięgając po książkę o inkwizytorze ze świata Warhammera 40K, spodziewałem się schematycznej opowieści o zaślepionym nienawiścią fanatyku palącym całe osiedla w myśl zasady „zabij ich wszystkich, Imperator rozpozna swoich”. Dan Abnett udowodnił swym dziełem, że wysłannik Świętych Ordo nie musi wcale być szaleńcem sięgającym po broń, zanim skończy jeszcze zadawać pytanie.
Anioły, biurokracja i Loki – bóg kłamstwa w akcji!
W świecie, gdzie niebo działa bez Boga, a aniołów stróżów dramatycznie brakuje, powstaje W.I.N.A. – Wydział Interwencyjny Nadzoru Anielskiego. To oni czuwają tam, gdzie standardowe procedury zawodzą, a skrzydła aniołów mogą oznaczać zarówno zbawienie, jak i zgubę.
Poznaj początki niezwykłej przyjaźni Butcha i Zadry oraz śledztwa, w których nie brak ani niebiańskiej biurokracji, ani boskich intryg. W tym świecie Loki – bóg kłamstwa – jest równie niezbędny, co nieprzewidywalny.
Idealna pozycja dla fanów „Kłamcy” i wszystkich, którzy dopiero chcą wejść do uniwersum Ćwieka.
Stróże zmienią wszystko.
Cykl Kłamca pozwolił Jakubowi Ćwiekowi wypłynąć na szerokie literackie wody. Jego spin-off, Stróże, doczekał się właśnie nowego, zbiorzego wydania.