"Tootsie, Zombie i Dahlia" S. C. Alekto od dziś w księgarniach
Dziś do księgarń trafiła powieść S. C. Alekto zatytułowana Tootsie, Zombie i Dahlia. Jest to niezwykła historia, w której zombie-horror miesza się z... romansem.
Drova: Forsaken Kin otrzymała niedawno polską wersję językową. Twórcy pragnęli odwdzięczyć się w ten sposób za niebywałą popularność, jaką swego czasu zyskał u nas ów niepozorny „indyk”. Tytuł przebił się na czołówki branżowych mediów głównie za sprawą licznych nawiązań do nieśmiertelnego Gothika. Spóźnialscy mojego pokroju mogą sobie zadawać pytanie, czy cały ten szum miał uzasadnione podstawy, czy też wynikał z przypływu nostalgii i parcia na chwytliwe nagłówki.
Do tej pory z LitRPG miałem styczność tylko raz, recenzując pierwszy tom Drogi szamana, i – delikatnie mówiąc – obyło się bez zachwytów. (...) Niedawno w moje ręce trafił jednak Primal Hunter, a skoro już spozierał nieśmiało z półki, dałem się skusić. Kto wie, może tym razem załapię wreszcie, skąd te wszystkie zachwyty?
Dahlia Jones od zawsze marzyła o wielkiej miłości, założeniu rodziny i psie.
Dziewczyna ma jednak problem z poznaniem odpowiedniego kandydata na męża. Za sprawą swojej profesji mężczyźni uciekają od niej gdzie pieprz rośnie. Pewnego wieczoru po nieudanej randce, w związku z niespodziewanym wezwaniem do pracy życie kobiety zmienia się na zawsze...
Nagłym zleceniem okazuje się genialny, trzydziestosześcioletni profesor fizyki, którego serce z niewyjaśnionych przyczyn zwyczajnie się zatrzymało. Gdy dziewczyna ma zamiar wziąć się do pracy doznaje niemałego szoku.
Dahlii przychodzi do głowy tylko jedno słowo: ZOMBIE!!!
Tak zaczyna się ten HORROR… A raczej… ROMANS!
Dziś do księgarń trafiła powieść S. C. Alekto zatytułowana Tootsie, Zombie i Dahlia. Jest to niezwykła historia, w której zombie-horror miesza się z... romansem.