Recenzujemy "Antykwariat pod Salamandrą" A. Przechrzty

Wydany kilka dni temu Antykwariat pod Salamandrą zainicjował zupełnie nowy cykl urban fantasy Adama Przechrzty. Jak historia osadzona w realiach magicznej Zielonej Góry prezentuje się na tle choćby przygód Olafa Rudnickiego czy Razumowskiego? Sprawdzamy w naszej recenzji książki.

O kilka słów refleksji na temat tej powieści pokusił się Murky, który swój wywód rozpoczyna w następujący sposób:

Kupuj bez DRM na GOG.com!

Jeśli dokonasz zakupu z powyższego linku, możemy otrzymać niewielką prowizję.

Twórczość Adama Przechrzty znam głównie za sprawą całkiem udanego „stalingradzkiego” cyklu o majorze Razumowskim. Miał on rzecz jasna swoje wzloty i upadki, ale ogólnie rzecz biorąc, stanowił kawał solidnej literatury rozrywkowej. Choć w Antykwariacie pod Salamandrą teoretycznie zmieniło się wszystko, w praktyce nietrudno znaleźć punkty zbieżne.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, koniecznie zapoznajcie się z całością naszej recenzji Antykwariatu pod Salamandrą.


Mrozie
Zobacz komentarze ()

Komentarze

Ostrzeżenie

Komentowanie jest zarezerwowane dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się poniżej lub zarejestruj - za darmo i w mniej niż 2 minuty!

Zaloguj się
Nie zalecane na współdzielonych komputerach
Szybsze logowanie
Dołącz do nas na Facebooku! Dołącz do nas na Facebooku!
Dołącz do nas na Twitterze! Dołącz do nas na Twitterze!
Dołącz do nas na Twitterze! Zasubskrybuj informacje z Enklawa Network w Google News!