
Mykoła, wierny druh Chudego, zaskarbił sobie uznanie wielu czytelników trylogii Sybirpunk. W rezultacie Michał Gołkowski postanowił poświęcić mu osobną książkę, która dzis zawitała do księgarń.
Powieść zatytułowana po prostu Mykoła ukazała się nakłądem wyd. Fabryka Słów. Tytułem wprowadzenia:
W NeoSybirsku uczył się jak parzyć najlepszą herbatę. Potem przyszli ludzie z bronią. Ich cel: zabić go. Tak zakładał. Opuścił więc miasto. Z Psem. Żeby dowiedzieć się, dlaczego.
W NeoSybirsku uczył się też, jak stać się dobrym człowiekiem. Tak bardzo to nie wyszło, ale wina zawsze jest przecież po stronie tego drugiego.
Scenografia wygląda następująco. Trasa NeoSybirsk-Barnał: trzy samochody, kilka trupów, ślady krwi. Bar dla kierowców: prawdziwy krajobraz zniszczenia. Bohaterowie: sierżant Wolf, który wśród syfnych ochłapów zleceń znalazł swoją perłę. Oraz Mykoła, cyborg, któremu los rzucił w ramiona… dziewczynkę. I choć niewiele go dzieci interesują, Mykoła zawodowiec czuje, że jego obowiązkiem jest zapewnienie jej bezpieczeństwa. Bo gdzieś w tej cywilizacji skleconej na sznurek i szmatę jest ktoś, kto poświęci wiele, aby ją zdobyć.
Więcej informacji o najnowszej książce Gołkowskiego znajdziecie na naszej stronie Mykoły.
Komentarze
Komentowanie jest zarezerwowane dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się poniżej lub zarejestruj - za darmo i w mniej niż 5 minut!