Dzisiaj swoją premierę miała nowa powieść Moniki Grabowskiej pt. Słony mech. Jest to spodoba, która spodoba się przede wszystkim miłośnikom literatury grozy.
Książka ukazała się nakładem wyd. NieZwykłego. Tytułem wprowadzenia:
Wierzbowy Dwór od lat stoi pusty, a mimo to komuś bardzo zależy, by nie został wyburzony. Miejscowi zdają się wiedzieć coś, o czym nie wolno im mówić, a duszne powietrze we wsi Moranica pozostaje aż gęste od tajemnic.
Mara powinna się cieszyć. Wygrała konkurs architektoniczny, więc dostała dokładnie to, na czym jej zależało, a wizja czekającego ją wyjazdu z przyjaciółmi jawi się w jasnych barwach. Już od pierwszego dnia projektu coś jest jednak nie tak. Kiedy pojawia się on – ktoś, kogo dziewczyna miała już nigdy nie zobaczyć – wszystko zaczyna się powoli rozpadać.
Niepokojące symbole i nadgniła roślinność wypełniają upiorny hotel, sam budynek zdaje się ożywać nocami. Legendy szeptane pod osłoną mroku sprawiają, że koszmary przestają być tylko snami. Mara czuje, że miejsce, do którego przybyła, zna ją lepiej, niż ona siebie.
Przeszłość wraca w najbardziej nieoczekiwanych formach, a dawne grzechy domagają się zapłaty. Jak wysoka okaże się cena?
Więcej informacji o tej dzisiejszej premierze znajdziecie na naszej stronie Słonego mchu.