"Mroki Albionu" Marty Dziok-Kaczyńskiej, czyli rzecz o brytyjskich o legendach, już w księgarniach

Do księgarń trafiła dziś nowa książka Marty Dziok-Kaczyńskiej zatytułowana Mroki Albionu. Brytyjskie legendy, potwory i zbrodnie. Tym razem autorka porzuca fikcję na rzecz literatury faktu i w samodzielnej publikacji przygląda się lękom, które od stuleci kształtują mieszkańców Wysp Brytyjskich.

To jej druga pozycja po wydanej w 2023 r. powieści urban fantasy Elfy Londynu, w której elfy i ludzie dzielili ze sobą współczesny Londyn.

Nowa książka ukazała się nakładem wydawnictwa Znak. Tytułem wprowadzenia:

Kupuj bez DRM na GOG.com!

Jeśli dokonasz zakupu z powyższego linku, możemy otrzymać niewielką prowizję.

W „Mrokach Albionu” łączą się brytyjski folklor, przesądy i miejskie legendy. Marta Dziok-Kaczyńska ukazuje ich kulturowe powiązania i historyczne znaczenie. Pokazuje, jak lokalne podania i przesądy przenikały do życia codziennego, literatury i... znajdywały odzwierciedlenie w prawdziwych zbrodniach. Na przykładzie postaci takich jak Kuba Rozpruwacz przygląda się temu, jak często miejskie legendy opierają się na folklorze, a ludowe opowieści stają się częścią współczesnej popkultury.

Kraina cieni i wiary

Brytyjczycy od wieków żyli za pan brat z duchami, co w połączeniu z londyńskimi mgłami sprzyjało narodzinom mrocznych legend. Tak stało się choćby w przypadku Kuby Rozpruwacza, wokół którego szybko narosły teorie spiskowe i paranormalne wyjaśnienia. Co o nim wiemy, poza tym, że stał się archetypem zła?

W „Mrokach Albionu” poznamy historię British Museum Station, po której przechadza się duch egipskiej księżniczki, a także legendy o nawiedzonych pubach i gospodach w Whitechapel. Ruszymy szlakiem upiornych zamków, w których spotkamy Black Shucka – demonicznego psa czy Białą Damę. Dowiemy się też, dlaczego nad drzwiami wiesza się jarzębinę i dlaczego podkowa przynosi szczęście.

Stwory z bagien i wrzosowisk, czarownice i wilkołaki

Zielone dzieci z Woolpit to jedne z wielu tajemniczych postaci, które pojawiły się w średniowiecznej Anglii. Opowieści o potworach i mrocznych zjawach pełniły ważną funkcję – były narzędziami kontroli społecznej.

Jedne z najgorętszych emocji budziły (i nadal budzą) prześladowania i ludowe histerie. Autorka nie pomija więc procesów czarownic w Pendle Hill (jedne z najbardziej znanych w całej Anglii!) czy „cunning folk”, czyli lokalnych uzdrowicieli, których oskarżano o czary (na ich wyroki wpływ miały oczywiście nie tylko lokalne wierzenia, ale i Kościół).

Echa dawnych lęków

Kobieta w bieli, znikająca autostopowiczka, ofiary Kuby Rozpruwacza, a nawet Anna Boleyn – wszystkie te postaci, legendarne czy prawdziwe, znajdują swoje miejsce w dzisiejszej popkulturze. Stają się dziedzictwem kulturowym, ale też… żyłą złota.

W Wielkiej Brytanii świetnie ma się turystyka strachu – nikogo nie dziwi podróż szlakiem duchów (z takimi punktami na trasie jak Most Haunted, Dungeons czy Museum of Witchcraft and Magic w Boscastle). Nie brakuje także szlaków literackich: tropami Mary Shelley czy M.R. Jamesa. Popularnością cieszą się festiwale grozy (jak Whitby Gothic Weekend).

Więcej o książce  dowiecie się na naszej stronie Mroków Albionu.


Mrozie
Zobacz komentarze ()

Komentarze

Ostrzeżenie

Komentowanie jest zarezerwowane dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się poniżej lub zarejestruj - za darmo i w mniej niż 2 minuty!

Zaloguj się
Nie zalecane na współdzielonych komputerach
Szybsze logowanie
Dołącz do nas na Facebooku! Dołącz do nas na Facebooku!
Dołącz do nas na Twitterze! Dołącz do nas na Twitterze!
Dołącz do nas na Twitterze! Zasubskrybuj informacje z Enklawa Network w Google News!