Po słowiczej podłodze - Lian Hearn - Recenzja

Powieść "Po słowiczej podłodze" ukazała się w Polsce już jakiś czas temu, bo w 2003 roku. Była to książka, dzięki której kryjąca się pod pseudonimem 'Lian Hearn' Gillian Rubinstein zyskała na popularności, a zarazem pierwsza książka tej autorki, z jaką miałem do czynienia.

Początkowo powieść miała stanowić pierwszą część trylogii, opowiadającej losy klanu Otori. Obecnie jednak saga rozrosła się do pięciu tomów. Całość rozgrywa się w realiach Japonii z początku XVI wieku, lecz fakt ten pozostaje między wierszami. Sama książka z historią ma niewiele wspólnego, co nie znaczy, że trzeba być znawcą, by zauważyć nawiązania do rządów Tokugawy i prześladowań chrześcijan.

Pierwsze dwa rozdziały przebrnąłem. Książka zaczyna się mało wymyślnie. Ot, pozwala nam rozeznać się w sytuacji i wczuć się w zasady rządzące wykreowanym światem. Niewiele więcej. Ciekawe jest natomiast że autorka opisuje losy młodego Takeo z pierwszej osoby, resztę zaś tradycyjnie pozostawiając w narracji trzecioosobowej.

Kupuj bez DRM na GOG.com!

Jeśli dokonasz zakupu z powyższego linku, możemy otrzymać niewielką prowizję.

Po tych dwóch pierwszych rozdziałach sam nie wiedziałem, czy wolałbym odłożyć "Po słowiczej podłodze" z powrotem na półkę, czy czytać dalej. Nie mogę powiedzieć, żeby było to napisane źle – styl autorki spodobał mi się niemal od razu, ale początek zostawia mieszane odczucia – niemal klasyczny rozwój wypadków i bestsellerowy szum wokół pozycji wyglądały raczej średnio zachęcająco. W końcu jednak ciekawość zwyciężyła i wziąłem się do dalszej lektury. Wtedy książka postanowiła mnie wciągnąć.

"Po słowiczej podłodze" jest historią Takeo, który został brutalnie wyrwany ze swojego spokojnego świata, trafiając w środek wojny toczącej się pomiędzy największymi klanami tamtych ziem. I nie dość, że musi odnaleźć się w nowym środowisku, natychmiast dołącza jako kolejna figura na planszę, gdzie nie ma czarnych i białych pól. Z początku jest on kompletnie zagubiony i kurczowo trzyma się tego, co wydaje mu się pewne. Jednak z czasem, gdy odkrywa w sobie nowe talenty, przestaje być tylko pionkiem i zaczyna przejmować inicjatywę.

Lian Hearn, czy też Gillian Rubinstein ma tą zaletę, że nie zatrzymuje czytelnika na swoim stylu. Nie buduje ona długich na całe linijki zdań wielokrotnie złożonych, dzięki czemu stają się one przejrzyste, a nie raz nawet lakoniczne. Dodatkowo autorka nie skupia się na drobiazgowych opisach, co dynamizuje całą powieść. Na uwagę zasługuje również jej język, który jest dobrze wyważony - z jednej strony nie ma śladu patosu pojawiającego się niestety dość często w zagranicznej fantastyce, z drugiej brak też mowy potocznej w narracji - jeśli się pojawia, to tylko w dialogach, by scharakteryzować postać. Mówiąc o języku, należy również wspomnieć o tłumaczeniu Barbary Kopeć-Umiastowskiej, która stanęła na wysokości zadania, rzetelnie wykonując swoją pracę.

Ponadto Lian Hearn ma łatwość do budowania postaci, z którymi czytelnik prawie natychmiast się zaprzyjaźnia, co wzmaga przyjemność czytania. Na mój dobry odbiór wpłynął jeszcze jeden czynnik – Japonia. Jeśli ktoś jest miłośnikiem kultury i krajobrazu wschodu, nie zawiedzie się. Sama autorka darzy ten kraj fascynacją od lat, a powstała opowieść wydaje się być owocem tego zainteresowania. Biorąc to wszystko pod uwagę, niech nikogo nie zdziwi, że po skończeniu pierwszego tomu, sięgnąłem po kolejny, by magia mogła trwać dalej.

Jeśli więc ktoś będzie miał na tyle wytrwałości, by przedrzeć się przez początek, zostanie hojnie wynagrodzony. Dostanie bowiem nie tylko dobrą historię ale i barwny świat, którym może się zachwycić, bohaterów, którzy na długo zapadną w pamięć oraz realia jeszcze nie wyeksploatowane przez współczesnych pisarzy. Wystarczy dać pani Lian Hearn szansę na opowiedzenie swojej historii do końca. A wierzcie mi, że naprawdę warto.


Viear
Zobacz komentarze ()

Komentarze

Ostrzeżenie

Komentowanie jest zarezerwowane dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się poniżej lub zarejestruj - za darmo i w mniej niż 2 minuty!

Zaloguj się
Nie zalecane na współdzielonych komputerach
Szybsze logowanie
Dołącz do nas na Facebooku! Dołącz do nas na Facebooku!
Dołącz do nas na Twitterze! Dołącz do nas na Twitterze!
Dołącz do nas na Twitterze! Zasubskrybuj informacje z Enklawa Network w Google News!