Polcon 2016: Dokąd zmierza nowy film o Wiedźminie?

Na tegoroczny Polcon przybyło wielu interesujących gości. Wśród nich nie zabrakło Andrzeja Sapkowskiego - pisarza, którego chyba nikomu nie trzeba tutaj przedstawiać. Pośród gości konwentu znalazł się również Michał Azarewicz, przedstawiciel polskiego studia Platige Image. Osobom mniej zainteresowanym branżą grową należy przypomnieć, że wspomniana firma, której właścicielem jest Tomasz Bagiński, była zaangażowana w tworzenie filmowych zwiastunów wszystkich części gier Wiedźmin produkcji CD Projekt RED, a obecnie pracuje nad ekranizacją sagi Andrzeja Sapkowskiego. W związku z powyższym ani Sapkowski ani Azarewicz nie mogli uniknąć na konwencie pytań o nową adaptację książek tego pierwszego. O starej lepiej nie wspominać.

"Różowy pudel" bez głównej roli

Pierwsze pytania o ekranizację padły na piątkowym spotkaniu autorskim z Andrzejem Sapkowskim. Dość powiedzieć, że pisarz nie był zbyt wylewny. "Ojciec" Wiedźmina chętnie odpowiadał na pytania o swoje pisarskie dokonania, za to w temacie filmów lub gier wykazywał dość dużą obojętność, udzielając głównie wymijających odpowiedzi.

Sapkowski potwierdził jednak, że filmowcy mają już odtwórcę głównej roli. Kto nim będzie? Tego nie dowiedzieliśmy się. Pisarz przytoczył wówczas anegdotę. Pewien znajomy powiedział mi, że jeśli robią ci hollywoodzką adaptację i nie obsadzą w głównej roli różowego pudla, to już wygrałeś - stwierdził. Sapkowski może zatem czuć się zwycięzcą, bowiem aktor, który wcieli się w rolę Geralta, miał sam się do niej zgłosić. Jeśli zaś chodzi o to, kto zdaniem pisarza nie nadawałby się do odegrania Białego Wilka, to otrzymaliśmy dość konkretną odpowiedź - Woody Allen. Możemy więc być raczej pewni, że Geralt nie przemówi głosem reżysera m.in. Blue Jasmine.

Wiedźmin bardziej przyswajalny

Zdecydowanie ciekawsze pod tym względem były spotkania i panele, w których uczestnił Azarewicz. Specjalista od promocji Platige Image wyjawił, że obecnie prowadzone są zaawansowane prace nad pozyskaniem budżetu. Polskie studio chciałoby, aby ich najnowsza produkcja dysponowała ok. 30 mln dolarów. Zdobycie tak dużych pieniędzy nie jest oczywiście łatwe, ale w chwili obecnej pracuje nad tym sztab prawników pobierających 1300 dolarów za godzinę, dlatego PR-owiec żartował, że specjalnie im się nie spieszy. Można jednak przypuszczać, że pod względem prawnym nowy Wiedźmin jest w dobrych rękach.

Literatura - Pod lupą - Polcon 2016: Dokąd zmierza nowy film o Wiedźminie? - Spotkanie autorskie

Azarewicz powiedział również, że scenariusz filmu idzie na pewne ustępstwa względem książki. Film musi być bardziej przyswajalny dla przeciętnego Johna Smitha - powiedział. To oczywiście nie spotkało się z aprobatą publiki - wszak trudno spodziewać się, by komukolwiek w Polsce spodobał Wiedźmin spłycony do poziomu amerykańskich blockbusterów. Azarewicz zapewnił jednak, że miał okazję zapoznać się ze scenariuszem i wspomniane uproszczenia są ledwo zauważalne, a on sam jest wielkim miłośnikiem prozy Sapkowskiego i nie mógłby zaakceptować zbyt dużych zmian. Nowy filmowy Wiedźmin ma spodobać się zarówno wymagającym fanom z Polski, jak i nieco mniej wybrednym kinomanom zza oceanu.

Pracownik Platige Image podkreślił przy tym, że studio już teraz myśli o kolejnych częściach filmu. Idealny plan zakłada, że nowy film będzie zaledwie pierwszą częścią większej sagi, która mogłaby stać się środkowoeuropejską Grą o tron i tym samym promować nie tylko polskie kino i twórczość Sapkowskiego, ale także samą Polskę. Zdaniem Azarewicza Wiedźmin ma ogromną szansę, by stać się marką rozpoznawalną w każdym zakątku globu, towarem eksportowym całej Słowiańszczyzny, pod co podwaliny położyły już książki AS-a oraz gry CD Projekt RED. Aby jednak tak się stało, film musi zarobić o wiele więcej niż 30 mln dolarów. Jeśli wrócimy do Hollywood i powiemy, że film się jedynie zwrócił, nikt nie sięgnie do kieszeni, by zainwestować w kolejną naszą produkcję - przekonywał Azarewicz.

A kto zostanie Geraltem z Rivii? Tego i tym razem się nie dowiedzieliśmy. Kwestia ta jest wciaż pilnie strzeżoną tajemnicą, jednakże wkrótce powinniśmy poznać nowe informacje w tym temacie.

Cóż zatem wiadomo, mosterdzieju?

Prawdę mówiąc, to stosunkowo niewiele. Spotkania tak z Sapkowskim, jak i z Azarewiczem, nie obfitowały w konkretne informacje. Poznaliśmy wiele ogólników, domysłów, a wszystko to dlatego, że nawet Platige Image nie jest w 100% pewne, czy nowy filmowy Wiedźmin powstanie. Wszystko zależy bowiem od budżetu, a ten, jak już wspomniano wyżej, ciągle nie jest dopięty.

Platige Image jest jednak studiem, któremu można ufać. Miejmy nadzieję, że wnioski z nieudanego projektu Hardkor 44 zostaną wyciągnięte i zaprocentują przy pracy nad przeniesieniem historii Geralta z Rivii na srebrny ekran. Przeniesieniem godnym legendy o Białym Wilku z Kaer Morhen.


Profil redaktora Mrozie


Opublikowano: 02.09.2016 10:48