Wielka Księga Pop-up World of Warcraft - Recenzja

Na przestrzeni ostatnich lat Blizzard Entertainment może pochwalić się nie tylko wieloma wspaniałymi grami, ale również znakomitymi książkami towarzyszącymi, które porządkują, a niekiedy nawet rozszerzają wiedzę o stworzonych przez siebie światach. Zdaje się, że światowy gigant podchodzi do Azeroth ze szczególnym namaszczeniem, dlatego fani tego uniwersum mogą cieszyć się nie tylko znakomitymi powieściami z etykietką Blizzard Legends, ale również pozycjami encyklopedycznymi jak wielotomowa Kronika czy Wielka Księga Pop-up. O tej ostatniej, która właśnie doczekała się pierwszego polskiego wydania, warto powiedzieć kilka słów więcej.

Zacznijmy od definicji słowa "pop-up", ponieważ dla wielu współczesnych czytelników może stanowić ono zagadkę. Słowo to nie posiada swojego odpowiednika w języku polskim i jeśli miałbym szukać najbliższego skojarzenia, to chyba postawiłbym na "rozkładanki". W ten sposób w latach 90, a zapewne i wcześniej, określano pierwsze dwuwymiarowe książeczki, przeważnie dedykowane dzieciom, których karty można było rozkładać, czyniąc miejsca i bohaterów znacznie bardziej atrakcyjnymi. Wielka Księga Pop-up World of Warcraft jest pozycją właśnie tego typu - tyle, że znacznie bardziej zaawansowaną!

Omawiana książka składa się z sześciu stron, a na każdej z nich jedno z ikonicznych miejsc w Azeroth ożywa w niespotykany dotąd sposób. Otwierając kolejne karty, oczom czytelnika ukazują się trójwymiarowe projekcje Wichrogrodu, Orgrimmaru czy Teldrassila. Każde z tych miejsc zostało przygotowane w spsób niezwykle pieczołowity. Ilość elementów, z jakich składają się poszczególne projekty, robi ogromne wrażenie. W dodatku każde z miejsc posiada co najmniej kilka elementów interaktywnych, dzięki czemu można zobaczyć mityczne drzewo elfów zarówno przed, jak i po spaleniu przez armię Sylvanas, a Żelazną Kuźnię obejrzeć zarówno z zewnątrz, jak i od wewnątrz! Ponadto każda ze stron posiada dodatkowe uchwyty. Kto za nie pociągnie, ten odsłoni informacje o wydarzeniach oraz bohaterach powiązanych z daną lokacją, czego świetnym przykładem jest choćby występujący w dwóćh wariantach - historycznym i pomnikowym - Varian Wrynn, bohater Przymierza. Oczywiście nie są to opisy tak wyczerpujące jak we wspomnianej wcześniej Kronice World of Warcraft, lecz stanowią doskonałą zachętę do bliższego zainteresowania się przeszłością uniwersum. Wisienką na torcie jest możliwość rozłożonia całej (sic!) książki, tworząc w ten sposób jedną, wielką, interaktywną mapę Azeroth.

Wielka Księga Pop-up World of Warcraft jest owocem wielomiesięcznej współpracy Matthew Reinharta, inżyniera papieru specjalizującego się w tego typu produkcjach, oraz zespołu Blizzarda odpowiedzialnego za budowanie świata World of Warcraft. Za stworzeniem tej pozycji stali zatem eksperci w swojej dziedzinie i widać to zarówno, gdy spojrzy się na złożoność poszczególnych projektów oraz jakość ich wykonania, jak również na dobór wydarzeń, bohaterów oraz ich opisy, które okraszają każdą z kart książki. Naturalnie niektórzy mogą kręcić nosem na lokalizację imion, nazwisk oraz nazw własnych, jednak trzeba pamiętać, że jest to element polityki wydawniczej Blizzarda i pod tym względem raczej nie należało się spodziewać niczego innego.

W ostatecznym rozrachunku Wielka Księga Pop-up World of Warcraft spodoba się zarówno doświadczonym odkrywcom Azerothu, jak i młodszemu pokoleniu poznającemu dopiero historię niekończącego się konfliktu pomiędzy Przymierzem a Hordą. Warto podkreślić, że Wydawnictwo Insignis postanowiło wydać tę książkę w nakładzie zaledwie tysiąca egzemplarzy, dlatego stanowi ona szczególnie cenną rzecz dla Warcraftowych kolekcjonerów. Być może jej cena nie zachęca do zakupu, jednak jeśli szukacie świątecznego prezentu dla miłośnika World of Warcraft lub kogoś, kogo chcecie wprowadzić do tego uniwersum, trudno o lepszy wybór niż omawiana tutaj pozycja.


Profil redaktora Mrozie


Opublikowano: 20.12.2019 12:30