World of Warcraft: Kronika. Tom III - Recenzja

Trudno być dzisiaj fanem World of Warcraft. Pomijając paniczne i niezrozumiałe zapędy cenzorskie, będące pokłosiem głośnej afery w Blizzardzie, Shadowlands okazało się porażką na tak wielu frontach, że ręce opadły nawet mnie, choć z reguły jestem dla tej marki aż nadto wyrozumiały. Co zabawne, dzięki temu pojąłem wreszcie, co czują fani piłkarskiej reprezentacji Polski. Porażka za porażką, zawód za zawodem, żenada, marazm i znikąd nadziei, a jednak człowiek kocha ten bajzel, bo przez te wszystkie lata stał się częścią niego. Jak sprawić, by miłość nie przerodziła się w nienawiść? To proste: uciec do przeszłości. Kibice mają swój mecz na Wembley, ja mam Warcrafta III

Zwykle o tej porze roku kolejne tomy Kronik dawno kusiły już z półek sklepowych, więc przyznam, że zacząłem powoli niepokoić się o los polskiego wydania “trójki”. Szczęśliwie wszystko dobrze się skończyło i obszerne, liczące ponad 220 stron tomiszcze trafiło wreszcie w moje ręce. Jak wrażenia? Świetne, jak zwykle. Twarda okładka, piękne ryciny i cała masa informacji na temat Azeroth i okolic - czegóż więcej chcieć?

Najnowsza odsłona rozpoczyna się tuż przed Trzecią Wojną i traktuje między innymi o młodości Thralla, nawiązując tym samym do Władcy klanów, czyli bardzo udanej powieści autorstwa Christie Golden. Następne kilkadziesiąt stron poświęcono wydarzeniom znanym z Warcrafta III oraz dodatku The Frozen Throne. Na szczęście nie ograniczono się do powtórnego opowiedzenia doskonale wszystkim znanej historii i tu i ówdzie upchnięto dodatkowe informacje, prostujące pewne niedopowiedzenia czy dziury powstałe na skutek wydawania kolejnych dodatków do WoW-a. 

 

Potencjalnie najciekawszą częścią publikacji są fragmenty poświęcone fabularnym zawiłościom ostatniego z wymienionych. Narracja w MMO siłą rzeczy jest dość specyficzna, fragmentaryczna, rozbita na wypuszczane co kilka miesięcy łatki i tak dalej. Kronika dość skutecznie porządkuje ten chaos i ustawia poszczególne wydarzenia we względnie logiczny ciąg przyczynowo-skutkowy. Łatwiej zrozumieć teraz na przykład, dlaczego właściwe Kael’thas poróżnił się z Illidanem i z jakiego powodu Tempest Keep wygląda jak Exodar. Podobną kurację zafundowano “podstawce” oraz wszystkim dodatkom do Cataclysm włącznie. 

Na koniec zła wiadomość: trzeci tom Kroniki jest na tę chwilę ostatnim i trudno powiedzieć, czy kolejny kiedykolwiek pojawi się na rynku, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę, że odpowiedzialny za nią Robert Brooks opuścił kilka miesięcy temu szeregi Blizzarda. Oczywiście można sobie wyobrazić, że za sterami usiądzie teraz ktoś inny, ale czy poradzi sobie z zadaniem równie dobrze? Jest przecież jeszcze tyle do opowiedzenia! Cóż, pozostaje mieć nadzieję. No i piękna nam, taka jego mać, klamra wyszła - nie ma co.


Murky


Opublikowano:


Komentarze

Ostrzeżenie

Komentowanie jest zarezerwowane dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się poniżej lub zarejestruj - za darmo i w mniej niż 5 minut!

Zaloguj się

Nie zalecane na współdzielonych komputerach

Szybsze logowanie

Możesz również zalogować się poprzez jeden z poniższych serwisów.