Zrodzony ze srebra - Patricia Briggs - Fragment #3

Nie był olbrzymem, bo te są bliższe zwierzętom, kieruje nimi instynkt, nie rozum. Nierozumne istoty, które przetrwały erę ludzi posługujących się żelazem, wyginęły z rąk Szarych Panów. Instynkt nie wystarczał, by ukryć prawdziwą naturę przed ludźmi, a pradawne istoty całymi wiekami udawały, że nie istnieją poza światem legend i folkloru. W każdym razie, nawet jeśli nie olbrzym, sądząc po rozmiarze stóp, nieczłowiek i tak był spory.

Sam trącił mnie łbem, a kiedy na niego spojrzałam, ukrył się pod biurkiem. Zamierzał wziąć intruza z zaskoczenia. Dobrze wiedzieć, że nadal był ze mną.

- To chyba najgorsza rymowanka jaką widziałam, odkąd w szkole kazali mi napisać jedną na zadanie domowe – powiedziałam przesuwając się jednocześnie pod schody, skąd mogłabym zobaczyć istotę.

Kupuj bez DRM na GOG.com!

Jeśli dokonasz zakupu z powyższego linku, możemy otrzymać niewielką prowizję.

Nieczłowiek miał jakieś metr osiemdziesiąt wzrostu, choć jego stopy były o kilkanaście centymetrów dłuższe od największych stóp, jakie kiedykolwiek widziałam u człowieka. Przyjemną, wesołą buzię otaczały rude, kręcone włosy. Robił miłe wrażenie, pod warunkiem, że nie przyjrzało się dokładniej jego oczom. Ubrany był w materiałowe spodnie i czerwoną koszulę z niebieskim krawatem, oraz czerwony płócienny fartuch z emblematem sklepu spożywczego.

W prawej ręce trzymał nóż rzeźnicki.


Mrozie
Zobacz komentarze ()

Komentarze

Ostrzeżenie

Komentowanie jest zarezerwowane dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się poniżej lub zarejestruj - za darmo i w mniej niż 2 minuty!

Zaloguj się
Nie zalecane na współdzielonych komputerach
Szybsze logowanie
Dołącz do nas na Facebooku! Dołącz do nas na Facebooku!
Dołącz do nas na Twitterze! Dołącz do nas na Twitterze!
Dołącz do nas na Twitterze! Zasubskrybuj informacje z Enklawa Network w Google News!