- Pod lupą

Kiedy nie mam możliwości wybrania czarodzieja, w grach komputerowych zwykle decyduję się na łotrzyka. Jest coś pociągającego w odzianych na czarno jegomościach, którzy dzięki sprytowi i bacznej obserwacji otoczenia wykonują zlecenie, zanim przeciwnicy w ogóle dostrzegą niebezpieczeństwo. Złodziej Krzysztofa Haladyna teoretycznie powinien więc przypaść mi do gustu. Problem w tym, że choć mówimy o pisarzu z pewnym dorobkiem, nie miałem wcześniej do czynienia z jego twórczością i nie widziałem, czego oczekiwać.

Gotrek to świetny gość: uszczypliwy charakter, imponujący irokez i pokaźnych rozmiarów topór w łapie – czegóż tu nie kochać? Szalony brodacz nie ustępuje pola żadnemu wrogowi, bez mrugnięcia okiem mordując tabuny zwierzoludzi, nieumarłych czy pomniejszych demonów. Jego przygody są lekkie, przyjemne, a niekiedy nawet zabawne. Ktoś mógłby wręcz stwierdzić, że pod wieloma względami bliżej im do Zapominanych Krain niż posępnego z natury Warhammera. Tym razem Copernicus Corporation przygotowało coś dla osób łaknących zupełnie innych doznań.

W poprzednich tomach Przemierza Stali Alwyn przeszedł daleką drogę. Zaczynał jako młody rzezimieszek, koczujący w rozległej puszczy wraz z bandą kompanów. Być może nigdy nie wyrósłby ponad drobne utrapienie dla lokalnego paniątka, gdyby nie szereg katastrof, które obróciły go w niewolnika, następnie rewolucjonistę acz wreszcie szanowanego lorda i partnera samozwańczej świętej. Nikt nie powinien być zatem zdziwiony, że (...) wszystko musiał wreszcie spektakularnie trafić szlag.

Jacek Komuda wypłynął na szerokie wody powieściami i opowiadaniami osadzonymi w czasach I Rzeczypospolitej, jednakże ostatnie historie z tego barwnego okresu polskiej historii ukazały się ponad dziesięć lat temu. Miłośnikom opowieści spod znaku konia i szabli pozostaje zatem wracać do starszych utworów pisarza, które Fabryka Słów skrupulatnie co kilka wznawia. Ostatnio do księgarń powrócił - i to w całkowicie nowej szacie graficznej - zbiór opowiadań Czarna szabla.

Kupuj bez DRM na GOG.com!

Jeśli dokonasz zakupu z powyższego linku, możemy otrzymać niewielką prowizję.

Sięgając po książkę o inkwizytorze ze świata Warhammera 40K, spodziewałem się schematycznej opowieści o zaślepionym nienawiścią fanatyku palącym całe osiedla w myśl zasady „zabij ich wszystkich, Imperator rozpozna swoich”. Dan Abnett udowodnił swym dziełem, że wysłannik Świętych Ordo nie musi wcale być szaleńcem sięgającym po broń, zanim skończy jeszcze zadawać pytanie.

Marcin S. Przybyłek zasłynął do tej pory przede wszystkim serią o Gamedecu, lecz ma na koncie także m.in. Orła Białego, czyli coś w rodzaju Warhammera 40k w krzywym zwierciadle. (...) Stara kobieta i smok stanowi teoretycznie nowy start i nie nawiązuje w żaden sposób do poprzednich dzieł autora. Zgodnie z tradycją akcja rozgrywa się jednak w przyszłości, tyle że dość specyficznie rozumianej.

Recenzując pierwszy tom Gotrekowego Omnibusa, wspominałem że krasnolud przez lata istniał gdzieś na krawędzi mej świadomości, ale nigdy nie zdołał się przebić do niej na tyle silnie, bym siadł wreszcie do lektury jego przygód. Kiedy w końcu się zdecydowałem, bawiłem się na tyle zacnie, że niemal z miejsca zabrałem się za “dwójkę”.

Antykwariat pod Salamandrą wywołał we mnie mieszane uczucia. Oryginalny, ciekawy świat wzbudził spory entuzjazm, niestety autor dość szybko roztrwonił go niekonsekwencją w trzymaniu się własnych zasad, tworząc coraz to bardziej absurdalne wyjątki dla głównego bohatera. W efekcie cierpiała wiarygodność, dobijana dodatkowo nadużywaniem motywu metaforycznej odsieczy kawaleryjskiej, raz po raz ratującej Janusza ze śmiertelnej zdawałoby się opresji. Podchodząc do “dwójki”, miałem nadzieję, że coś się w tej sprawie zmieni.

Przygody krasnoludzkiego berserkera kusiły mnie od wielu, wielu lat, ale świadomość, że musiałbym wysupłać fundusze na kilkanaście oddzielnych tomów, skutecznie podcinała skrzydła odżywiającym co jakiś czas planom zrobienia czegoś w tej sprawie. (...) Niedawno natknąłem się jednak w sieci na wzmiankę o wydaniach zbiorczych. Jeśli miałem się za to zabrać, nim Chaos nas wszystkich pochłonie, lepszej okazji już pewnie nie będzie.

Najnowsza powieść Anthony’ego Ryana zastała mnie w ciekawym stanie ducha. Wydanego w 2023 roku Pariasa, będącego pierwszym tomem trylogii Przymierza Stali, wspominam jako całkiem udaną książkę. Nie była być może nader odkrywcza, ale za to cechowała się relatywnie mrocznym klimatem oraz nieźle napisanymi postaciami. Skąd zatem wątpliwości?

Strony: 1 2 3 Ostatnia »
Dołącz do nas na Facebooku! Dołącz do nas na Facebooku!
Dołącz do nas na Twitterze! Dołącz do nas na Twitterze!
Dołącz do nas na Twitterze! Zasubskrybuj informacje z Enklawa Network w Google News!