Michał Gołkowski

Cyberpunk. Sajberpank, można zapisać fonetycznie. Stąd już tylko krok do SybirPunka. I kto wie, czy nie właśnie takimi torami biegły myśli Michała Gołkowskiego, gdy rozpoczynał prace nad swoim nowym cyklem? Fakty są jednak takie, że cyberpunk - jako gatunek - przeżywa obecnie swój renesans i coraz trudniej wybić się spośród zalewu opowieści noir o ponurej wizji przyszłości, cybernetycznych wszczepach i wszechwładnych megakorporacjach. Dla wspomnianego pisarza to jednak żadne wyzwanie!

Przeciętny człowiek zapytany o najważniejsze wartości w życiu najpewniej przebąknie coś o miłości, rodzinie albo Bogu. Tak się jakoś dziwnie składa, że jak przyjdzie co do czego, to liczy się tylko forsa i władza. Jesteś inny, tak? Naprawdę tak myślisz, czy tylko nie masz odwagi się przyznać do swoich prawdziwych pragnień?

Ezekiel Siódmy jest Komornikiem. Ale nie takim zwykłym, który zajmuje ludziom mieszkania, a w wolnych chwilach bezprawnie podprowadza rolnikom wypasione ciągniki. O nie. Ezekiel ma znacznie poważniejsze zadanie - ściga Bogu ducha winnych. Dosłownie. Tak się bowiem złożyło, że przypadła mu zaszczytną rola syndyka masy upadłościowej tego świata. Jakiś czas temu ludzkość doświadczyła wreszcie zasłużonej Apokalipsy, ale coś poszło nie tak. Nie było trąb, pieczęci i płonących rydwanów. A może i były, ale wszyscy przegapili je w całym tym cyrku?

Nurt post-apokaliptyczny jest ostatnimi czasy na topie, zarówno w świecie komiksowym, filmowym, jak i literackim. Największy wysyp motywów post-apo dostrzec można w literaturze młodzieżowej, ale znajdzie się coś i dla dorosłego czytelnika. Polskiego rynku również ten trend nie ominął i po Ołowianym świcie Michał Gołkowski obdarzył nas następnym tomem przygód polskiego stalkera, zatytułowanym Drugi brzeg.

Strony: 1