-
Posts
173 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by aniolbezserca
-
Sonda: najlepiej zapowiadające się cRPG-i 2026 r.
aniolbezserca replied to Mrozie's topic in Other Games
Humor w Fable kojarzy mi się z pastą o Żydzie w Fable https://www.wattpad.com/835525184-pasty-żyd-w-fable Grałem w pierwszą część i nawet ją ukończyłem, ale z samej gry praktycznie nic już nie pamiętam. No cóż i my się postarzeliśmy i świat poszedł do przodu. Dziś Bennisem pewnie byłaby postać kobiety, ale jakbyś się spróbował z niej śmiać to zaraz by Cię zlinczowali -
Sonda: najlepiej zapowiadające się cRPG-i 2026 r.
aniolbezserca replied to Mrozie's topic in Other Games
W pierwszą Solastę pograłem tylko chwilkę, bo odrzucił mnie drewniany gameplay i nijaka historia (w porównaniu z ogrywanym nieco wcześniej BG3). Dla mnie ten rok będzie rokiem Wiedźmina, więc jedyne czym mogę być zainteresowany to trzeci dodatek, którym się póki co jeszcze nieoficjalnie mówi. -
Przeszedłem prolog Obliviona i stwierdziłem, ze nie chce mi się dalej grac (później doczytałem uprościli nieco mechanikę, żeby nie trzeba było latać z kalkulatorem żeby zoptymalizować rozwój postaci). Po zobaczeniu trailera NWN2 stwierdziłem, że nawet jeśli by mi zapłacili cenę tego pseudoremastera, to by, się nie skusił.
-
też tak zwykle robię, ale w E33 początkowo nie ma zbytnio gdzie gmerać - rozgrywka jest liniowa z paroma zadaniami pobocznymi. Dopiero jakoś w połowie otwiera się sporo nowych możliwości. Z drugiej strony kwestia czy chce Ci się męczyć z podocznymi walkami, które wymagają długiego przeklikiwania walk, bo masz słabe postacie.
-
Remastery Obliviona i NWN2 (zwłaszcza ten drugi, który już na zajawkach wyglądał naprawdę obrzydliwie) to typowy skok na kasę. Avowed to barachło. Nie miałem czasu przejść KCD więc do dwójki nawet nie podchodziłem. E33 miło zaskoczył. Ze starszych rzeczy grałem w Fallouta3 i Wiedźmina 3.
-
Chyba znów gram jak moj stary z mema o CoD, bo mam wrażenie, że ma sensu przywiązywać się do broni, którą macha Geralt, bo za chwilę znajdzie lepszą
-
E33 można szybko przejść jeśli nie będziesz zbytnio odchodził od głównego wątku (a przez dłuższy czas gra ciągnie gracza za rączkę) i nie będziesz bawić się w grindowanie. Na normalnym poziomie trudności miałem problem dopiero pod koniec gry, bo wyczaiłem jak używać jednego z dość istotnych elementów mechaniki (innymi słowy przeszedłem grę jak mój stary z memów, który dopiero na przedostatniej mapie zapytał czy da się grać z inną bronią niż pistolet xD)
-
Tak, warto spróbować, bo E33 to świetna gra, która wg mnie wniosła powiew świeżości do RPG. Natomiast jeśli chodzi o TGA to wg mnie znaczy obecnie tyle samo co Złota Piłka - festiwal kolesiostwa. Jeśli w kategorii najlepsze RPG znalazło się w tym roku takie barachło jak Avowed i żadnego wyróżnienia nie zdobył KCD2, a dwa lata temu nominowany w tej kategorii był niegrywalny Starfield, to wiarygodność tego konkursu jest żadna.
-
Gracze poza typowymi dla fantasy rasami takimi jak elfy czy krasnoludy mogą wcielić się w wiele antropomorficznych istot takich jak między innymi: kociste Tabaxi, zającopodobne Harengony, krukowate Kenku, sowiaste Owliny, żółwiowate Tortle, koniowate Centaury, kozłowate Satyry, hipotamiaste Giffy, małpowate Hadozee, słoniowate Loxodony, czy też bycze Minotaury. Na upartego da się również zagrać Smutną Żabą (Bullywug). Niemniej próżno szukać owcowatych stworzeń, dlatego stworzyłem Owcena (wraz z dwoma podgatunkami).
-
To też nie moja bajka, ale dałem mu szansę i się nie zawiodłem
-
Turówka wymagająca małpiej zręczności. Gra prowadzi za rączkę casuali, a dla hardcorowców ma opcjonalnych bossów o nieziemskiej skali trudności Tytuł z niezwykle rozbudowanymi mechanikami dającymi ogromne pole do tworzenia synergii, które można kompletnie olać, by przejść grę Do bólu liniowy RPG, który potrafi zaintrygować fabułą. Artystyczne postapo niebędące kolejnym generyczym uniwersum fantasy w którym NPC na początku biją patykiem i zardzewiałym mieczem gobliny. Kapitalna oprawa graficzna i dźwiękowa
-
BG3: mody zwiększające maks. poziom
aniolbezserca replied to aniolbezserca's topic in Baldur's Gate Saga
Oficjalna rozpiska poziomów D&D 5e jest przewidziana na 20 nie 12 poziomów. Twórcy z jakiegoś względu ograniczyli rozwój postaci (nie wie, ale domyślam się). W sumie z przejściu Expedition 33 może wrócę do BG3 na modach -
Dokładnie ćwierć wieku temu, 25 lutego 2000 roku miała miejsce premiera kultowej komedii sensacyjnej Olafa Lubaszenki, Chłopaki nie płaczą. W związku z tym pomyślałem, że warto przypomnieć o swojej napisanej pięć lat temu mini-przygodzie do D&D 5e Jest tu jakiś cwaniak? https://przygody-dnd-5e.blogspot.com/2020/12/jest-tu-jakis-cwaniak.html
-
Mistrzowskich przedmiotów nie było już w 4e. Mogę tylko spekulować, że na fali uproszczeń mechaniki WotC uznali, że magiczne bronie +1 wystarczą. W zasadzie w nastawionej na epickość 4e miało to nawet sens. Z kolei w 5e dostęp do magicznych przedmiotów był już bardziej ograniczony i mistrzowskie bronie i pancerze byłyby jak znalazł. Problem w tym, że o ile z konwersją broni, czy przedmiotów nie byłoby problemu, to z pancerzami już gorzej, bo kary do testów pancerza wyleciały z mechaniki. Sam nie do końca jestem zadowolony z rozwiazania, które zaproponowałem.
-
Zastój w trwa w najlepsze, ale w Nowym Roku mam pierwsze i mam nadzieję nie ostatnie przełamanie: Mistrzowskie bronie, pancerze i narzędzia 5e https://przygody-dnd-5e.blogspot.com/2025/01/mistrzowskie-bronie-pancerze-i-narzedzia.html Mistrzowskie przedmioty były jedną z ciekawszych mechanik w D&D 3.5e – to niemagiczne przedmioty, które dzięki kunsztownemu wykonaniu przez wysoko wykwalifikowanych rzemieślników, które mogły odwrócić losy potyczki, ponieważ zapewniały drobne premie do testów, szczególnie cenne dla początkujących poszukiwaczy przygód. Niestety później pomysł ten został porzucony przez kolejne edycje Dungeons & Dragons. Niemniej niewielkim nakładem pracy można je wskrzesić w bieżącej wersji Lochów i Smoków. Pomyślałem, że warto byłoby to zmienić.
-
Próbował ktoś z Was grać z modami umożliwiającymi rozwinięcie postaci do 20 lvl (i rzecz jasna z modami na dodatkowe doświadczenie)? Wyższe poziomy są jakoś sensownie zrobione czy tylko na rympał, byleby tylko były?
-
Wesołych Świąt (Mam nadzieję, że jeszcze ktoś tu zagląda)
-
Jednym z plusów grania na konsoli (Xbox) jest to, że zrzuty ekranu od razy spływają na OneDrive'a. W związku z tym pokusiłem się o skatalogowanie znalezionych i zakupionych numerów wrotańskiego dziennika Głos Baldura, a treść którego mają rzecz jasna wpływ działania drużyny podczas rozgrywki. Zatem bądźcie ostrzeżeni o potencjalnych spoilerach: https://przygody-dnd-5e.blogspot.com/2024/06/gos-baldura-jako-hangout.html
-
Przy drugim podejściu zastanawiam się nad przebuildowaniem towarzyszy - Liz na mnicha, Karlach na wojownika, Gale'a na kapłana (jakoś mi nie pod drodze z magami).
-
Dla mnie największym problemem jest wybór pomiędzy Liz i Karlach. Pod względem charakteru wygrywa w cuglach Karlach, ale problem polega na tym, że Liz ma kilka fajnych zabawek dedykowanych githyanki. Z kolei Karlach ma specjalne ataki, które można ulepszyć monetami dusz (chociaż zastanawiam się czy nie przyspieszy "zużycia Karlach").
-
W sumie to moja ekipa jest dość dziwna - dwóch łotrów, woj i kapłanka. Brak Gale'a w zasadzie na dalszym etapie rekompensują wybuchające strzały. Generalnie ciekawym pomysłem jest możliwość zrebuildowana postaci (własnej czy NPC w dowolnym momencie).
-
Początek może okazać sie bolesny - pamiętam jak moja postać padła podczas rozbijania słojów na statku w prologu. Generalnie mniej więcej tak do 3 poziomu przypadkowy krytyk może wyłączyć postać z gry. Później jest już z górki.
-
-
Tak mocno mi Łotr wszedł, że nie potrafię grać niczym innym W każdym razie w BG3 warto, aby postać dysponowała ponadprzeciętną Charyzmą i miała w klasowych umiejętnościach Perswazję/Oszustwo/Zastraszanie/ Intuicję/Śledztwo (trzy pierwsze umiejki można sobie odblokować "ulepszoną kijanką"). PS: Gram na xKlocku.
-
