Emil

Members
  • Content Count

    19
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Emil

  1. Sorry, że zawracam Wam eksperckie głowy taką starocią, jak Fallout 3 - ale dzięki DA mało nie przewaliłem zimowego semestru, a teraz grozi mi to samo w letnim, bo utknąłem w Falloucie. GDZIE ZNALEZC TEGO DRANIA KAPITANA NA STATKU OBCYCH ZETA? > Statek przeszukałem ze trzy razy - fanty zgarnięte, wszystkie pomarszczone ludki wybite poza robotnikami i trzema przyjaznymi Obcymi w ładowni, którzy jakby próbują porozmawiać na migi, wskazując ścianę, w której nie ma przejścia. Moi pomagierzy zniknęli z pomieszczenia w trzonie maszynowni po powrocie ze spaceru w kosmosie - nieletnia otworzyła jakieś drzwi na pokładzie widokowym ale stamtąd nie ma gdzie się ruszyć - jedynie teleportem z powrotem do trzonu. W wąskim korytarzyku po prawej mam niedostępne drzwi, po lewej barierę siłową. Jak dostać się na mostek? Szkoda mi doświadczenia i giwer Obcych, bobym się cofnął do zapisu przed wejściem na statek i wreszcie wziął do nauki... Pomóżcie,eksperci, pliiiis... :-[
  2. Emil

    Baba w grze

    Skończyła się ślubem, ofkoz. Opcji małżeństwa nie było - ale skoro w targach z Anorą wyraziła zgodę na pomoc Alistairowi, z automatu zostali narzeczonymi. Na Zjeździe Anorka rzucała się z pyskiem i pazurami na bohaterkę, arl Emon musiał rozdzielać baby - ale ta moja była górą! Oczywiście natychmiast kazała Alistairowi zamknąć twarz i brać koronę, póki dają, po czym bez wahania odstąpiła go Morigan w celach reprodukcyjnych. Czyli happy end, Arcydemon padł, Oghren się schlał, Leliana gratulowała chyba szczerze, tylko Zevran łaził ponury i marudził... :-( Byłem ciekaw, czy w Twierdzy Czuwania Alistair pozna własną ślubną. Poznał. Powitał ją per "moja ukochana żono!", obcałował nie oglądając się na świtę i pogonił do roboty. Czyli na mroczne pomioty. Kwiatków już nie wręczał - czyli zrobiła z niego mężczyznę.
  3. Emil

    Baba w grze

    Poszedłem dokładnie tym tropem - moja jest dwumieczową szlachcianką, cyniczną jak kupa cyny. ;D Ma w kłębie dobro ludzkości: jak jej nie dadzą odpowiednio wysokiej nagrody za każde zadanie, okrada wszystkich i uzupełnia budżet drużyny. Ekonomistka skuteczniejsza od Balcerowicza... Chcę z niej zrobić królową u boku Alistera ale na razie nie pokazała się opcja małżeństwa, którą wskazywałeś w solucji. Konsumpcji to nie przeszkodziło: Allie porzucił pozy rycerskie a romantyczne, wciągnął damę do namiotu i teraz śliczniota na przemian zaprawia się oghrenówką albo udziela kochasiowi przedmałżeńskich nauk praktycznych. Kino lepsze jak brazylijska telenowela...
  4. Dzisiaj przez przypadek wykryłem jeszcze jedno wydawnictwo, które pewnie weszłoby w temat. Tym razem jako patron bezpośredni. Jeśli jesteście zainteresowani, mrugnijcie - rozeznam temat.
  5. Emil

    Baba w grze

    Odpał totalny - czwarty raz pod rząd przechodzę Początek, tym razem kobietą. Zanim mnie odinstalują od komputera za uporczywe uchylanie się od wszystkiego, co nie jest DA, zapytam z czystej ciekawości: próbowaliście tej opcji? Miodzio, nie interakcje. Zwłaszcza romansowe. Alistar zapomniał o Duncanie i zrywa dla szefowej kwiatki. Z Lelianą dyskutują o fryzurach i wymieniają się kiecami. Wynnie lamentuje, że pomioty ważniejsze niż miłość, Stenowi rozsadziło pancerz u dołu od nadmiaru qun, a Zevran ratuje strudzoną bohaterkę antiwańskimi masażami. Z obozu zrobił się niezły burdel - nawet pies sika zgorszony, zamiast się łasić do swojej pańci. Teraz czekam, że męska część drużyny powyrzyna się nawzajem, a laseczka uwiedzie Arcydemona i tak zakończy się Plaga. Może tak być...
  6. Trudno. Ucz się. Ale o Przebudzeniu nie zapomnij, bo jest tam parę dziwnych kwiatków... licho wie, niedoróbki czy test na inteligencję graczy, elfia ich franca, jak mawia Oghren.
  7. Emil

    Soundtrack w grach...

    Ja nie mogę zapomnieć psychodelików w Doomie 2. W pewnych bardziej dale'owskich graficznie lokalizacjach tylko skręta do kompletu brakowało...
  8. Salto w tył, uważasz? A dlaczego?
  9. Załatwione. Gościu łyknął. Jak przesłać Wam namiary?
  10. Znam kilka takich, i to normalnych, więc chyba nie ma powodów, by narzekać. ZAWSZE jerst powód, żeby narzekać! A co, na Enklawie nie wolno?
  11. Nie znalazłem jej na Enklawie - a właśnie zainwestowałem w Przebudzenie. Stoję pod wejściem do Twierdzy i ocieram mordę z sadzy, bo mi brama wybuchła przed samym nosem. Dlaczego mnie nie uprzedziłeś, "Mrozie", prowokatorze podstępny? Jeśli brak Wam na kasy na równie profesjonalne opracowanie solucji do Przebudzenia, jak do Początku, tylko mrugnijcie! Osobiście popędzę z puszką na miasto i uzbieram nieco grosza.
  12. Emil

    Wiara

    Jestem za-szo-ko-wa-ny! Skąd na forum, z definicji poświęconym grom, tak nieprawdopodobna dyskusja filozoficzna? Poziomu i stylu może Wam pozazdrościć niejeden portal religioznawczy. :o Robię niskie szapoba, zmiatając w absolutnej pokorze pył przed Waszymi stopami i idę się dołować.
  13. Kurt Vonnegut - za całokształt. Hans Helmut Kirst - za 08/15 oraz "Fabrykę oficerów". Edward Redliński - za "Szczuropolaków" Więcej grzechów nie pamiętam ale żadnego nie żałuję.
  14. Sorry, wlazłem kilka tygodni temu bez przywitania... Najpierw się czepiałem, a teraz znalazłem przywitalnię. Za brak manier przepraszam.
  15. Mój nieskomplikowany nick to prawdziwe imię i jednocześnie anagram pierwszych liter imienia i nazwiska. I dowód na cholerną kreatywność mamci, bo jaka NORMALNA kobita dałaby synowi na imię Emil? :-[
  16. Jestem świeży - nie mam oporów przed forum publicznym :-) Pomysł konkursów twórczych z nagrodami książkowymi w zamian za reklamę jest niezły. Jeden mój zaprzyjaźniony gościu prowadzi ekskluzywny portal czytelniczy - pewnie będzie zainteresowany, a ma kontakty z najlepszymi wydawnictwami. Pogadam w sprawie jeszcze dzisiaj. Ale konkursy na poważne formy literackie typu opowiadania to zabawa dla ambitnych. Może spróbować też łatwiejszych konkursów?
  17. Ech, marudzicie! Zacząłem grać w DA:O przez przypadek - i po przebrnięciu przez dość nudnawy początek nie mogę się oderwać. W żadnej ze znanych mi gier nie spotkałem tak inteligentnych, dowcipnych interakcji. Musiał to robić dobry literat i na szczęście, polscy tłumacze utrzymali wysoki poziom tekstu. Pewne dialogi powalają mnie mordą na klawiaturę. Walki jak walki, fabuła jak fabuła. Typowa, z metafizycznymi popłuczynami, choć parę rzeczy dla mnie rewelka. Ale przez te super dialogi pierwszą wolną kasę ze stypendium zainwestuję w kolejne części. Na razie wojuję z Oghrenem na Głębokich Scieżkach i kombinuję, gdzie wcześniej przegapiłem kilka listów miłosnych i jednego zakapturzonego do zakończenia zadań pobocznych. Zapóźniony jestem w stosunku do Was jak jasny pieron - ale dogonię. Porównywanie Dragona z BG jest trudne. Baldur trzymał się na tempie i różnorodności, DA moim zdaniem, na interakcjach i związanych z tym dialogach. Swoją drogą, szalony skok od czasów staruszka Tormenta...