Jump to content

Murky

Redakcja
  • Posts

    616
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Murky last won the day on September 5 2023

Murky had the most liked content!

About Murky

  • Birthday 03/20/1989

Recent Profile Visitors

2,521 profile views

Murky's Achievements

Enthusiast

Enthusiast (6/14)

  • Reacting Well Rare
  • Dedicated Rare
  • First Post Rare
  • Collaborator Rare
  • Posting Machine Rare

Recent Badges

2

Reputation

  1. Te tytuły są genialne czasem. Swoją drogą jak mogłeś zlikwidować najbardziej przyjazną i jednorożcową (acz ciutkę trudno dostępną) świątynię w mieście?! Mój drow stanowczo protestuje!
  2. Czemu nie, jak się nie spodoba, zawsze możesz odkręcić - koszt jest śmieszny przecież. Zwłaszcza jeśli masz jakieś graty odłożone dla mnicha (bo dla woja i kapłana zawsze coś się znajdzie).
  3. Na mnie Karlach bardzo szybko się obraziła ze względu na wybory, jakich dokonałem, więc nie miałem problemu. Choć faktycznie wydawała się bardzo fajna i za drugim razem poprzebywam z nią więcej.
  4. Tak, zrobili to już w Original Sin 2 - uważam, że to świetny pomysł, bo można dodać ekipę na podstawie charakterów osób, nie klas. Ja miałem w swojej ekipie pierwszej Liz (wojownik, tank), Gale'a (ale jako zaklinacza, nie czarodzieja) i Astariona (Łotrzyk, złodziej).
  5. Popieram, gadane postacie są w tej grze bardzo przydatne. Łotrzyk super, ale u mnie tę rolę pełnił Astarion. Strasznie silny potrafił być.
  6. Ja tam w sumie mało zwracałem uwagę na bonusy itd, bardziej na to, co mi się podoba, wszystko da się później sprzętem i talentami wyrównać, a gra nie jest aż tak trudna, by każdy procencik miał znaczenie. Za 1 razem jak mówiłem, bard drow, za 2 człowiek mnich.
  7. Chętnie bym ci ponarzekał jeszcze więcej na niektóre aspekty roboty w mediach giereczkowych, ale to już może prywatnie, bo diabli wiedzą, kto to czyta
  8. Piłkarzy nie znam, jako się rzekło, ale Sarevok wygląda w dechę. "Rzepak" i Cernd też.
  9. Oj to prawda, że szybko nikt nie podskoczy. Larian pokazał, że OPŁACA się dosypać więcej kasy, dać absurdalną ilość czasu i konsultować niemal wszystko z fanami, zamiast pędzi byle szybciej do premiery, bo "gracze jakoś łykno". Ciekaw jestem, czy się przyjmie ta filozofia. Szczerze wątpię, bo taka np. Bethesda przy Starfieldzie wciąż udaje, że jest 2010 i do ostatniej chwili nie mówi w zasadzie nic, stawiając na ogromniasty świat, który zapewne okaże się nudny, pusty i wtórny. BG dowiodło, że gra nie musi być wielka... by być wielka, że tak powiem
  10. A ja tam się cieszę, że bonusy rasowe poszły w cholerę. Nie ze względów hmmm.. politycznych, ale czysto praktycznych. Zawsze mnie irytowało, że trudniej grać dajmy na to krasnoludem magiem, bo ktoś mi tak powiedział. Niby dlaczego? Typowy nie ma czasu na magikowanie, bo wali młotem cały dzień w skałę? No ok, ale co z takim, który nie wychował się w krasnoludzkiej kulturze, ale powiedzmy był wyrzutkiem i dajmy na to wychowali go wieśniacy z jakiejś podleśnej wioski. Taki gość siłą rzeczy orientowałby się w czymś zupełnie innym - jaką on by tam mógł mieć wiedzę o życiu pod ziemią. Coś naturalnego, powiecie, instynkt? No może, ale średnio mnie to przekonuje. Wolę większą dowolność, wspomniane "dobieranie", które lepiej moim zdaniem pozwala zasymulować przeszłość danego bohatera i jego cechy. Pomijam, że STRASZNIE mnie wkurzało dawniej dostosowanie poziomu. Wiecie, że dajmy na to zbierając taką samą liczbę PD człowiek wbije 5 poziom, drow 2 czy tam 3. Mniejsza o szczegóły, o zasadę chodzi. Pewnie, miał kilka ciekawych bonusów rasowych, ale nie wartych aż tyle, by zostać tak daleko w tyle za człowiekiem, co widać zwłaszcza w przypadku czarokletów. Chwała bogom, że to wywalili moim zdaniem.
  11. Mogę, jasne, że mogę i takiego też stworzyłem - raz kogoś uratowałem, innym razem skazałem na śmierć... bo w sumie czemu nie? Drowy nie lubią monotonii Moje narzekanie odnosiło się do Drizzta
  12. Nie inaczej. Inna rzecz, że nawet te "słabsze" akty są lepsze niż niemal wszystko, co wyszło w ostatnich latach, więc nie ma powodów do nadmiernego stękania. Mam nadzieję, że gra ożywi zainteresowanie Zapomnianymi Krainami, bo mam do nich ciągnący się od dzieciństwa sentyment i chętnie zaglądałbym tam częściej.
  13. 17 lat twoje, a i ja siedzę tu... pewnie ze 12. Mam sentyment, nie przeczę, bo gdyby nie moje pierwsze artykuły na tym portalu (co zawdzięczam nie tylko Mroziowi, ale też Sonkyemu, który mnie Enklawą zainteresował), nigdy nie zacząłbym pewnie przygody z pisaniem, nie tylko tutaj - fanowsko - ale też czysto zawodowo w CD-Action. Jest bowiem tajemnicą "poliszynszyla", że od ponad dekady piszę tam pod pseudonimem Cursian. Przez lata używałem tej ksywki także tutaj, później z niejasnych dla mnie samego powodów przestałem, nie wiem, roiłem sobie coś we łbie, że pseudo "Cursian" jest niejako własnością CDA i nieładnie używać go gdzie indziej. Głupota oczywiście, wiem to, ale cóż, za późno, by to wszystko ponownie odkręcać. Mniejsza zresztą o to, o Enklawie miało być. Z racji na robotę CDA w zasadzie nie piszę już tutaj o grach, ale od czasu do czasu wyjątki jednak się zdarzają i - miejmy nadzieję - zdarzać się będą. Jeśli zaś chodzi o wypociny na temat książek, to nie ma zmiłuj: planuję was nimi bombardować, póki sił mi starczy. A ostrzegam, że mam jeszcze zamiar parę lat na tym łez padole pociągnąć.
  14. Prawda, Liz jest... bezpośrednią kobietą W ogóle nie rozumiem zarzutu "nie zgadza się ze mną, więc wada". Kuźwa, a czy na świecie każdy się z tobą zawsze zgadza? Właśnie to jest super, że nie lezą za tobą jak bezmyślne bydło. Od mojego drowa większość odeszła np. Co do głosów też prawda, szczęśliwie główny bohater mówi bardzo mało, a towarzysze brzmią bardzo dobrze. Też zwróciłem uwagę, że brakuje jakiegoś mięśniaka/psychola. Mnie był niepotrzebny ten 1, ale za 2 bym podziękował pięknie. A takich wyborów "klasowych" jaki mówisz o tej kapsule jest od siura... ale głównie w 1 akcie niestety. Później coraz mniej i mniej :/ Łowcą mało się bawiłem, ale to chyba zależy od specjalizacji. Ten taki "typowy" faktycznie zdawał się raczej nudny, oparty głównie na płaskich bonusach do statów. Walczył dobrze, po prostu był mało angażujący, ale cóż, tacy też są potrzebni, bo niektórzy tak wolą. Z tego co jednak widziałem, były i bardziej zwariowane specjalizacje, ale jak mówię - nie bawiłem się łowcą.
  15. Ja obawiam się, bardziej bym wrestlerów rozpoznał (tak, lubię to dziwactwo), z piłkarzy znam ze 2, więc nie bardzo czuję dowcip Niemniej faktycznie niektóre dobrze wyglądają.
×
×
  • Create New...