Jump to content

Cedrik

Members
  • Posts

    153
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cedrik

  1. Jeszcze dokładnie nie wiem, ale przypuszczam, że jakieś będzie... Co do błot bliższych, to myślę o psychologicznych, lub też dziennikarskich (fajne, toniesz w tekstach ^^)
  2. Ludzie! Ludzieee! Skończyłem naukę w Liceum, a to oznacza, że całe 15 lat pod butem MENu zniknęło jak koszmar jaki! Przeszło do historii, hurra ^^ Nareszcie. Koniec pieprzonego MENu. Jak ja się, cholera, cieszę! 15 lat... całe świadome życie mi to zabrało. Boże, co za pieprzona niewola. Wydostałem się z tego bagna, uff. Czas wskoczyć w następne błotko ;>
  3. Przyda się mu, Viear ma łydki jak słupy ;>
  4. Cedrik

    Co czytacie?

    Właśnie ja miałem ostatnio ochotę na trochę Kozak. Dotychczas chyba nie spotkałem się z jej prozą... W skrócie - o co tu chodzi?
  5. Cedrik

    Co czytacie?

    Rozmawiałem z nim parę razy i nie odniosłem wrażenia, że jest burakiem. Burakiem możesz nazwać Sapka, bo faktycznie typ ponoć nieprzyjemny, aczkolwiek ja jeszcze tego nie zweryfikowałem, więc - jak na razie - jestem bezstronny. Co do Pilipiuka - rozmawia się z nim naprawdę dobrze. Ma poczucie humoru, opowiada ciekawe anegdoty... prawicowy? No to co, to przestępstwo? Ma po prostu takie, a nie inne poglądy, a nie powiem, w wielu sprawach ma rację i mówi mądrze. Takie odniosłem wrażenie, rozmawiając z nim. No, a poza tym bardzo go cenie, za jego poglądy na edukację ;]
  6. Cedrik

    Utarte szlaki

    (Ja tak tylko szeptem chciałem powiedzieć, że się robi pyskówka zwyczajna i wróćmy do tematu, ha?)
  7. Cedrik

    Utarte szlaki

    Cóż... by nie pisać dwa razy tego samego, powiem, że zgadzam się w tej sprawie z Hazem. Choć zależy co rozumiesz, przez ,,płaszczyznę fabularną" - bo jeśli pewne ramy, schematy bez których tekst wyjdzie nie do przeczytania, to tak - tu się nic raczej nie zmieni, może co najwyżej dojdą jakieś nowe zasady...
  8. Niet. Ja to mam tylko WOS, Polski i Ang. I nic nie umiem
  9. Cedrik

    Utarte szlaki

    Powiedział ten, który nie zrozumiał posta i zaczął wymyślać mesjaszy ^^ Całe szczęście, bo spadłby Ci poziom ;> Swoją drogą... dalej uważasz, że nic nowego/nowatorskiego/oryginalnego nie zostanie już napisane?
  10. W takim razie gratuluję. Samozaparcia, czasu... I o to chodzi No i... masz naprawdę WIELKĄ nudę ^^ Cóż, tak. W końcu ja patrzę na ten tekst ze swojej perspektywy... dla mnie, jako czytelnika ( i pisacza) jest on taki sobie w zastosowaniu, ale tylko i wyłącznie dla mnie ;] Ależ czytają, czytają i lubią, tyle, że nie, jeśli jest to książka typu ,,zmierzch" Niewątpliwie tak, ale forma też jest bardzo ważna. A kiedy jedno z drugim współgra, wychodzi coś wspaniałego Pozdrawiam piszącą! ^^
  11. Cedrik

    Utarte szlaki

    I po raz kolejny mam wrażenie, że nie chwytasz. Właściwy człowiek, miejsce, czas - po prostu jest niewielu autorów, któży wprowadzają coś nowego. I tak samo będzie w przyszłości. W żadnym wypadku nie ma jednego, literackiego mesjasza. A jeśli miało to mieć wydźwięk ironiczny, to jeszcze poćwicz :] Edyta - literówka
  12. Ja to wiem, i Ty też do wiesz. Ale wygląda tak, jak wygląda, po prostu autoprezentacja ^^ Wezmę. Mam jednak nadzieję, że posiedziałaś nad tym, zanim wypuściłaś. No i poza tym gratuluję, jeśli pierwsze coś i od razu książka... Co prawda wydawnictwa raczej tego nie wezmą, ale znacznie sobie przez to poprawiłaś warsztat, pisanie czyni mistrza ^^ Ok, zaczynamy z tym Prologiem (Viear, pomyliłem się zwyczajnie.... ot, przejęzyczenie ) PS. Tak się z ciekawości zapytam: 1. Ile pisałaś całość? 2. Od ilu lat piszesz? Zauważyłem, że nadużywasz epitetów. Nikłe, ciemna, zimna... ok, ok. Jest ok, tylko już od początku trochę tego wsypałaś. To nie czyni tekstu ładniejszym i zamiast budować klimat - psuje go. Tak jak i prawie we wszystkim, tak i tu trzeba znaleźć złoty środek I druga sprawa - wtrąciłaś tą noc ciemną i zimną tak nagle. W środku lotu, bla bla - bum - bla bla. Mogłabyś zacząć od opisu pogody, bądź dać go gdzieś później, do osobnego akapitu. Tak, dla porządku Bo tak, widzisz, mamy smoka, potem noc a następnie mówisz że leciał. Trzeba się domyślać, że chodzi o Smoka, a to powinno wynikać samo z siebie Przebudować. ,,Które były" nie pasuje. Może ...pasma światła, tak delikatne, że... ? Jesteś pewna, że tu musi być kropka? A jeśli już, to czy ,,lecz"? 1. epitety. 2. Skrzydła smoka i ciche trzepoty... a i właśnie... trzepoty? L. Mnoga? Spowijał, a może spowite były? No i znów kropka tak dziwnie... w sumie to zdanie cale bym przebudował. Wiem, że powtórzenie celowe, ale IMO nie potrzebne Następne spostrzeżenie - wiem, że to fantasy, ale strasznie stylizujesz, przez co robi się okropny patos. Kto, Smok, ona? (wiem, że ona. Ale to nie wynika). Oszukac, oszukac - powt. Azaliż my, poprawiacz, uprzejmie waćpannę chcemy poinformować, jakobyśmy w onym manuskrypcie patos odnaleźli :> Postać... wzięła się? W sumie to tyle... Podsumowując, jak na razie nie jest bardzo źle, ale trzeba potrenować. Styl, patos, błędy. Są i do eliminacji, ale spokojnie, da się Wierz mi, sam jeszcze nie tak dawno przez to przechodziłem. Imć Viear świadkiem ^^ Czekasz po prostu na przełom. Pisz dalej, zobaczysz, jak to Cię rozwinie. Liniowo, liniowo, potem nagle zobaczysz, że jest bardzo dobrze (choć tak nie będzie) i kiedyś będzie takie ,,Hoop!" - wszystko się zmieni ^^ Popracuj nad tym tekstem, nad błędami, stylem, wywal patos. I pisz dalej! Jak najwięcej. Wierzę, że Ci się uda
  13. Cedrik

    Utarte szlaki

    Tak, jak powiedział Haz - dalej można być oryginalnym. Z tym, że tylko niektórzy. I dobrze, o to chodzi. Nie jestem tylko pewien, czy chodzi o całą fantastykę (mówię tu o rynku Polskim), czy tylko fantasy i sf, ostatecznie groza dopiero zaczyna wychodzić na światło dzienne (jak to brzmi ^^). W obu wymienionych wyżej gatunkach ,,zagrożonych" też można pokazac coś nowego. Oczywiście, podstawowe wytyczne się nie zmienią, bo są dobre, ale... ale literatura tak ma, że buduje się na starszych pokoleniach Ogólnie, SJ nie kręciłbym nosem, że nic już nie można, nic nie jest możliwe już, że nikt nie może... bo można. I myślę, że jeszcze WIELE jest do wymyślenia. Wystarczy tylko poczekać na właściwy czas, miejsce, człowieka... jak zawsze.
  14. Cedrik

    Utarte szlaki

    Po pierwsze, Vearze: Jesteś pewien, że fantastyka, a nie fantasy, a? A po drugie - wciąż jeszcze można przeczytać coś, czego nie było. A że takich mało, cóż - łatwiej oddzielić rzemieślników, od artystów
  15. To znak, że Twój tekst wywołuje emocje Powinnaś się cieszyć ^^ Ale mogłabyś dać np. sam epilog na forum, jako wiadomość, nie jako wiadomośc prywatną
  16. Które znaczy? MI działają wszystkie.
  17. I nie miały... ale klimat jest FEAR - aaach ^^
  18. Uou. Od Ciebie słyszeć takie słowa to jak wór złota, Viearze ;> Ale wszyscy je muszą znać... a poza tym jest troszkę... zbyt nowoczesne, nie uważasz? A tu mail od Darkena:
  19. Podpisuję się pod Viearem - Autorko! Napisałaś powieść fantasy i podajesz maila, na którego lud ma się ubiegać o Twoje pozwolenie na krytykę...? Tak to wygląda. Daj początek, ,,zajawkę" na forum, trza zachęcić ludzi przecież
  20. SJ Zboczeńcu ;] Viear To czekam ze zniecierpliwieniem, mam nadzieję, że po 30-stce to ujrzę, wtedy, w maju ;]
  21. Taaa...? http://tsoy.pl/2010/02/tsoy-info Ok, możemy bazować na zaufaniu. Mam nadzieję, że Darken mi powie co i jak
  22. Szczerze powiedziawszy, to ja też dokładnie nie pamiętam, jak to się robiło. O to trzeba by było zapytać już Jazka ,,Darkena" Gołębiowskiego, który to nam przewodniczył, znaczy - objaśniał zasady. To, co pamiętam wygląda tak - Możesz być właściwie kim chcesz, ale wybierz sobie umiejętności z rozmysłem, bo muszą być dopasowane do Twojej postaci i uniwersum. To znaczy, jeśli jesteś, dajmy na to, karateką, to raczej nie będziesz umiał pilotować prom kosmiczny itp. Jest też coś takiego jak krew, czyli Twoje punkty życia. Co się z nimi dzieje, chyba wyjaśniać nie muszę... były chyba tez jakieś punkty... cholera, nie pamiętam. Ale pamiętam za to, że (Viearze!) to wcale nie było ,,The Shadow of Yesterday" - owszem, mieliśmy i w to zagrać na Confuzji, ale najpierw graliśmy w to...to właśnie. Bez MG. Wysłałem już do Darkena maila w tej sprawie. A do Vieara dopowiem jeszcze, że każdy z drużyny może dołożyć jedną swoją kostkę (ma trzy) do puli kostek kolegi, pomagając mu w zadaniu, które właśnie tamten wykonuje (oczywiście, musi powiedzieć jak, i musi to być w jego kompetencjach) - w ten sposób szansa na trafienie szóstki jest jeszcze większa. Bo właśnie liczy się największy wynik na jednej kostce. Hmm... no i jak my to niby mielibyśmy w to zagrać tutaj? Może (chyba jest takowy) używając wirtualnego licznika... Nie wiem, hm.
  23. Cedrik

    Co czytacie?

    Ależ ja nie wątpię Pochodnia Horroru ciemnieje od pokoleń ;]
  24. A, geneza... no, nie będzie - Zacząłem od bajek, w dzieciństwie uwielbiałem czytać o Królu Arturze, potem jeszcze, przed osiągnięciem 10 - go roku życia przeczytałem parę książek Vernea, całą serię Narnii i zacząłem Władcę Pierscieni. Ale to były pra-początki, choć w sumie, to fantastyka towarzyszy mi odkąd nauczyłem się czytać. Bardziej poważnie zainteresowałem się nią za sprawą mojego taty - też fantasty, który podsunął mi swą imponującą półkę z Sf lat 60, 70 i 80 XX w - i wtedy to ruszyło. Jeeej ile ja nieprzespanych nocy zaliczyłem, nie mogąc się oderwać od któregoś zbioru opowiadań, książki... a i były także komiksy Marvela (na kilogramy^^) , było coraz więcej filmów... (Star Wars, Matrix, inne, Star Trek (Voyager oraz TNG, z czym Voyagera mam oglądniętego tylko w połowie (serię) a TNG - całą). Ot, i taka to jest geneza. Jestem fantastą od urodzenia ^^
  25. {Ced wynurza się zza kłębów dymu} Co Ossus? Ossus to jest planeta w systemie gwiezdnym Adega, będąca miejscem przechowywania całej wiedzy Jedi i późniejszą lokalizacją Nowego Zakonu... hyyp? JA się nawdychałem? Ja nic nie wdychałem, to pomówienie! ;p Viear, Ossusa, jak wiesz, czytuję, ale - to też wiesz - jeśli chodzi o uniwersum Star Wars (i nie tylko) wiem trochę (troszkę, troszeczkę) o tym...;> A jeśli chodzi o Torgrutanów, to znałem tę rasę, swego czasu bardzo się Shaak-Ti interesowałem. A i trochę w książkach przeczytałem... Co do rycerzykowania - tak, w oryginale coś takiego też jest... ale chyba tylko na początku, później - cale szczęście - zaczyna się już bardziej Mistrzowanie.
×
×
  • Create New...