Jump to content

Co czytacie?


Mrozie
 Share

Recommended Posts

  • 1 month later...

Chyba żartujesz, druga jest gorsza, a przede wszystkim krótsza :P 3 opowiadania na krzyż, gdyby fabryka miala choc troche przyzwoitosci to wydalaby to razem.

Z drobnym opóźnieniem, ale... Przede wszystkim nie opowiadania, a rozdziały, to powieść, a nie zbiór. ;) Poza tym pierwsza księga to jedynie wprowadzenie, zawierające prawie zero akcji. Dopiero w drugiej wszystko rusza i to z takim tempem, że szczęka opada. Dlatego uważam ją za o wiele lepszą, choć jest niestety bardzo krótka.

Jakiś czas temu wziąłem się za Bożych Bojowników - trzeba tę Trylogię zmęczyć...

Link to comment
Share on other sites

Ihahahaha! A ja zacząłem czytać Pana Lodowego Ogrodu. Ksiażka jak na razie "ocieka zajebistością" ;>

Z której strony? O_o Ok, pomysły są niezłe [choć już się pojawiały, vide Oko Jelenia czy Trudno być Bogiem], ale potencjał zmarnowany praktycznie całkowicie. :P Co nie zmienia faktu, że książka jest niezła. Tylko. ;)

Link to comment
Share on other sites

Co do PLO, tylko ja mam wrażenie, że końcówka pierwszego tomu była inspirowana Katedrą i DMC? JayL? ;)

Katedry nie oglądałem (jeśli o to chodzi... Poziomu tak zatytułowanego też nie pamiętam w każdym razie), z DMC znam tylko 4, ale żadnego związku nie widzę. :P Daaawno grałem, może dlatego.

U mnie PLO nie potrafi wywołać absolutnie żadnych silniejszych emocji. Dobrze się czyta, czasem jest całkiem fajnie, ale nie uważam tych książek za coś specjalnego. Poza tym nie cierpię zakończeń zawieszających akcję w połowie - jeśli czytelnikowi się podoba, to następny tom i tak kupi, a tu się go przymusza przez ciekawość rozwiązania danej sytuacji. Świetnie w tym względzie ma się Miecz Prawdy - każdy tom to zamknięta całość, autor nigdy nie zawiesza historii w kluczowym momencie.

Link to comment
Share on other sites

Ced, cichaj no! :P Twoje zdanie na temat V. i jego czepialstwa znam już;]

Katedry nie oglądałem

No to mnie zaskoczyłeś trochę...

http://vimeo.com/3133980

W DMC też tylko czwórkę grałem, ale wirujące ostrza, składające się na zamczysko, wybitnie kojarzą mi się z klimatem Dantomanii. Zwłaszcza jak przypomnę sobie wielofunkcyjną walizeczkę albo obracające się schody o ostrych krawędziach...

Mnie Grzędowicz urzeka raczej w krótszych formach, trzeci raz z rzędu czytam "Farewell Blues".

Ja najbardziej lubię jego felietony, acz muszę zaznaczyć, że mało co od niego czytałem poza nimi... "Farewell Blues" faktycznie dobry. I pomyśleć, że prawdopodobnie sam ustawiłbym się w kolejce...

Link to comment
Share on other sites

O każdym można tak powiedzieć, że ma jakiś styl. Ale to nie gwarantuje, że wszystko, co podpisane nazwiskiem "Grzędowicz", będzie świetne. Już się wyleczyłam z takich przekonań po tym, jak ubóstwiałam Sapka. Później się czułam jakbym straciła miłość życia.

Link to comment
Share on other sites

Już się wyleczyłam z takich przekonań po tym, jak ubóstwiałam Sapka. Później się czułam jakbym straciła miłość życia.

Ze mną aż tak źle nie jest, ale brnąc coraz dalej w Bożych Bojowników muszę stwierdzić, że mój bóg upadł. Nadal wręcz poraża swym genialnym stylem, ale historia... aż nie chce się wierzyć, że to AS.

No to mnie zaskoczyłeś trochę...

http://vimeo.com/3133980

Huh, kiedyś się za to wezmę. Aktualnie ledwo jestem w stanie oderwać się od Mass Effecta 2 do czytania, ale link dodałem do zakładek, nadrobię. ;)

Link to comment
Share on other sites

Huh, kiedyś się za to wezmę. Aktualnie ledwo jestem w stanie oderwać się od Mass Effecta 2 do czytania, ale link dodałem do zakładek, nadrobię. ;)

Przecież to nie ma dziesięciu minut nawet, można obejrzeć w przerwie na kawę.

Co innego opowiadanie Dukaja o tym samym tytule, które było inspiracją - to jest długie jak na opowiadanie, jak chyba wszystkie utwory z 'W kraju niewiernych'. Ale IMHO też warto.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Już się wyleczyłam z takich przekonań po tym, jak ubóstwiałam Sapka. Później się czułam jakbym straciła miłość życia.

Ze mną aż tak źle nie jest, ale brnąc coraz dalej w Bożych Bojowników muszę stwierdzić, że mój bóg upadł. Nadal wręcz poraża swym genialnym stylem, ale historia... aż nie chce się wierzyć, że to AS.

Trylogia husycka to były pierwsze książki Sapka, z którymi się zetknęłam i muszę powiedzieć, że za pierwszym razem czytało się całkiem sympatycznie.. Schody się zaczęły, kiedy chciałam sobie przypomnieć i zabrałam się za to drugi raz.. aktualnie jestem na etapie "Kłamcy" Ćwieka i "Obłędu" Krzysztonia. Z tym, że to drugie zaczyna mnie już delikatnie mówiąc wkurzać;)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...