Sign in to follow this  
Duval

W co nowego graliście lub chcielibyście zagrać.

Recommended Posts

Właśnie skończyłem Wasteland 2. Bożesz, gra jest GENIALNA! Oczywiście, ma pomniejsze wady, ale ten klimat, walki, masa broni, sensowny rozwój postaci, wybory i realne ich konsekwencje. Nie sądziłem, że jeszcze doczekam takiego RPGa. 9/10 Jak w ryj strzelił. Gdyby nie kilka bugów (w tym 1 taki, który uniemożliwił skończenie pobocznego questa) dałbym 10. Szczerze polecam. 

Ha, pamiętam, że odnosiłeś się bardzo ostrożnie (żeby nie powiedzieć sceptycznie) do idei crowdfundingu. Okazuje się jednak, że w ten sposób można stworzyć naprawdę dobrą grę. ;)

Ja w WL2 jeszcze nie miałem okazji grać, ale jest zdecydowanie na mojej liście do-szybkiego-kupienia. Być może po świętach. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Owszem, nadal uwazam, ze 90% gier z KS'a to kupy lub przecietniaki :P Tym nie mniej Wasteland 2 to poki co gra roku. Ciekaw jestem, jak wypadnie Numeria i PoE.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 7.11.2014 o 10:37, Murky napisał:

Owszem, nadal uwazam, ze 90% gier z KS'a to kupy lub przecietniaki :P Tym nie mniej Wasteland 2 to poki co gra roku. Ciekaw jestem, jak wypadnie Numeria i PoE.

Trzy lata minęły. I jak z perspektywy czasu oceniasz PoE i nowego Tormenta? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W dupę węża, jak ten czas zapieprza!

PoE jest okay. Mechanicznie dobre, choć te cztery rodzaje obrony są nieco mętne. Tak czy siak walki na plus. Gorzej z fabułą. Nie wiem, kto wpadł na pomysł, by uderzać w aż tak epickie tony w zupełnie nowym uniwersum. W D&D sprawy bogów miały swój ciężar, bo ludzie mieli już jakiś stosunek do nich, a tu? Przypadkowe zlepki liter, nic więcej. To samo dodatki. 1 części Marchii była spoko, druga znów przesadnie pompatyczna.

Torment to największa porażka roku. Od początku było jasne, że walki będą tu mało ważne, więc nie marudzę, że są do niczego. Ale fabułę pisał chyba ktoś na bani. Początek fajny, choć nieco leniwy. Akt w "żywym mieście" był idealnie wyważony i ciekawy, ale za zakończenie powinni trafić przed jakiś trybunał. Pośpieszne, raptowne i niewiele wyjaśniające.  Zupełnie, jakby ktoś rzekl: no chłopaki, forsa się kończy, trza tu walnąć jakiś epilog. Że nie bardzo pasuje w tym miejscu? Oj tam oj tam.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this