Sign in to follow this  
Superkarpik

Utopia Abasara cz.10 - Kim jest mój wróg

Recommended Posts

- Nie wiesz kim jest Abasar?! – Kazitimir nawet nie próbował ukrywać swojego zaskoczenia. – Naprawdę nie wiesz?!

- No nie wiem… - Gabriel poczuł się, jakby zadał najgłupsze pytanie na świecie.

- No dobra… Mógłbym skierować się z odpowiedzią do Magnusa, ale on opowiadałby przez trzy godziny to co ja ci powiem w trzy minuty.

- Więc kim jest ten cały Abasar?

- Dobra. Krótka lekcja historii. Wiesz co się zdarzyło prawie dziewięćset lat temu?

- Nastąpił pierwszy kontakt innymi rasami.

- Zgadza się dzieciaku. Dziewięć wieków temu Elfy i reszta postanowiły powiedzieć „cześć” gatunkowi ludzkiemu.

- Wiem. Tak zwany „pierwszy kontakt”. Miałem to na historii.

- A wiesz coś o „Wojnie Ludzkości” ?

- O czym?

Kazitimir wyglądał na wyraźnie zmieszanego.

- Wojna Ludzkości. Mówiłeś, że uczyłeś się historii.

- Ale nigdy nie słyszałem o czymś takim. Nie ma o tym informacji w żadnym podręczniku.  – tłumaczył się chłopak.

- Jakby ci to… Wiem. Jakieś trzysta lat po „pierwszym kontakcie” pojawił się tajemniczy czarnoksiężnik z wizją utopijnego świata.

- Aha

- No i ten czarownik uznał, że ludzi jest o wiele za dużo w porównaniu do innych ras.

- Nie rozumiem mistrzu…

- Zaraz zrozumiesz dzieciaku. Tajemniczy mag wypowiedział wojnę całemu gatunkowi ludzkiemu. Tutaj zaczyna się „Wojna Ludzkości”. Wszystkie narody, wszystkimi możliwymi środkami przeciwstawiały się temu potworowi. Nic go jednak nie zatrzymało. W przeciągu pięciu lat trwania wojny wymordował ponad sześć miliardów ludzi. Zrównał z ziemią większość państw. Ludzie zamieszkują teraz tylko kontynent Europejski. Zostaliśmy zamknięci w miastach, których nie możemy opuszczać.  Kontakt z innymi rasami został prawie całkowicie zerwany. Wiele technologii, które uznał za „niebezpieczne” zostało zapomnianych. Teraz jak widzę nawet historia została ułożona na nowo…

- Czy ten czarnoksiężnik…

- Tak dzieciaku. To właśnie Abasar. Potwór w ludzkiej postaci, który doprowadził naszą cywilizację na skraj zagłady.

- Chwila! Ale to się działo kilkaset lat temu! Jak to możliwe, że on nadal żyje?

- Jest na tyle potężny, że przeciwstawił się śmierci szczeniaku…

- Jak to możliwe? Przecież…

- Przecież to człowiek? Nie rozśmieszaj mnie! Ma tyle wspólnego z ludźmi co ja z wiewiórką, którą noszę na pasie!

- Ale…

- Nie wiem dlaczego on nadal żyje. Możliwe, że zna jakieś zaklęcie nieśmiertelności…

Rozmowę przerwał im zdyszany Magnus, który jak burza wpadł na arenę. Był cały czerwony na twarzy. Widocznie szukał ich po całym kompleksie.

- Kazitimirze!

- Magnus ja… - Kozak zaczął się tłumaczyć z ucieczki ucznia.

- Laminalos został zabity!

Koniec Rozdziału Pierwszego.

Mam nadzieję, że się podoba :D

Niedługo mam zamiar umieścić drugi rozdział :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this