Jump to content

Niezwykłość TES III: Morrowind


Jachoo
 Share

Recommended Posts

Jest to pierwsza gra, która na mnie w tak olbrzymim stopniu wp?yn??a. Nigdy nie zapomn? wra?enia po pierwszym odpaleniu (nied?ugo po premierze)... "Kurcze, przecie? to niemo?liwe, ?eby ?wiat gry by? taki rozleg?y.... na pewno ogranicza sie tylko do okolic Balmory, reszta to ?ciema...". Jak wiadomo myli?em si?, i to znacznie. Dzi?ki temu ww. gra zapewni?a mi olbrzymi? liczb? godzin sp?dzonych nad ni?. Ka?da z nich wypleniona by?a po brzegi niezmiern? frajd?. Jestem posiadaczem Edycji Kolekcjonerskiej, dlatego nieobca jest mi tematyka poszczególnych dodatków do ww. gry. Swego czasu by?a to najwi?ksza polonizacja wszech czasów, wszak tekstu jest w tej grze co niemiara. Zapewnia to uczucia uczestniczenia w interaktywnej ksi??ce. Stanowi to niezaprzeczalny plus dla ka?dego, kto nie odczuwa strachu przed przyswajaniem du?ych partii tekstu. A fabu?a broni si? sama - kupa ksi?zek do przeczytania w samej grze, + postacie informuj?ce nas o historii kraju. Ma?o jest tak intensywnie i realistycznie (i smerfastycznie) przedstawionych ?wiatów w historii gir RPG. Granie w t? pozycj? wci?ga nie mniej ni? chodzenie po bagnach. Nie polecam jej dla ludzi maj?cych przed sob? sesj? tudzie? matur? do zdania. Ca?? reszta mo?e si? rozkoszowa? t? gr? do woli, bo obecnie powinna ruszy? na zdecydowane wi?kszo?ci sprz?tów. Jej ?ywotno?? znacznie przed?u?a fakt istnienia tzw. Construction Set`a, czyli banalnie prostego programu do tworzenia wszelkich modyfikacji do gry (zarówno zada?, postaci, jak równie? przedmiotów). Nie pozostaje mi nic innego, jak zach?ci? do zaznajomienia si? z tym przesmerfastycznym, godnym uwagi tytu?em. Pozdro600 dla wszystkich!

Oj oj oj, zainwestuj w Firefoksa, bo chyba nie u?ywasz "prawego alta" ;)

Link to comment
Share on other sites

Dla mnie ta gra to by? prze?om. To ona sprawi?a, ?e zacz??am w ogóle interesowa? si? gatunkiem fantasy.

By?am bardzo sceptycznie nastawiona, kiedy wchodz?c do "smerfastycznego" kumpla, on wiecznie w to gra?. Ta sytuacja mia?a miejsce miesi?cami i bardzo mnie to irytowa?o :P Nie chcia?am nawet na to patrze?, cho? on si? tak zachwyca?. Du?o pó?niej (nie wiem jak to si? sta?o) da?am sobie wcisn?? p?ytk? z Morrowindem. Zainstalowa?am z nudów...

To by?o co? w rodzaju iluminacji :) Zachwyt ogarn?? mnie ju? w menu gry, gdzie uraczona zosta?am genialn? wr?cz muzyk? J. Soule'a. U szanownego kumpla muzyki nie s?ysza?am, bo mia? zawsze na tyle cicho ustawion?, ?e jako? si? na niej nie skupi?am, ja natomiast muzyk? zawsze mam najg?o?niej jak si? da. Po przes?uchaniu g?ównego motywu muzycznego, gr? odpali?am i... zapad?am si? w tym na jakie? 6 miesi?cy, co oczywi?cie nie by?o zako?czeniem rozgrywki, tylko chwilow? przerw?. Pami?tam, ?e mia?am podobne odczucia, jak przedmówca: nie wierzy?am, ?e ?wiat mo?e by? taki du?y, ?e nic mnie nie ogranicza, ?e mog? i?? gdzie chc? i robi? co chc?. Zachwyci?o mnie to, bo pierwszy raz si? z czym? takim wtedy spotka?am.

Co do Construction Seta, nigdy sama si? w to nie bawi?am, korzysta?am za to z masy modów, które jeszcze bardziej urozmaica?y rozgrywk?.

Do Morrowinda nadal czasem wracam i wraca? najprawdopodobniej b?d?. Uwielbiam t? gr?, jej klimat, t? mas? tekstu do czytania, t? muzyk?, wszystko. To dzi?ki niej zacz??am bawi? si? w gry w klimatach fantasy i w?a?nie dzi?ki temu b?d? j? uwa?a?a za najlepszego cRPGa w historii. :)

Link to comment
Share on other sites

?e CS taki banalny, to bym nie przesadza?.

Szczególnie, je?eli kto? lubi babra? si? w skomplikowanych skryptach. Sam swego czasu eksperymentowa?em na przyk?ad ze skryptem, który by spowodowa?, ?e kartka przybita no?em do drewnianej kolumny ?adnie spadnie na pod?og?, gdy si? ów nó? zabierze.

Poza tym nadal lubi? to morrowindowe rozbudowanie, ogrom ?wiata nie tylko w sensie "z Tel Vos do Balmory to jest kawa?ek", ale tak?e w tym, ?e wszystko jest tam szczegó?owo opisane: historia, geografia, wierzenia.

Klimat Morrowinda równie? jest wspania?y i chyba nie zapomn? na przyk?ad okolic Ald'Ruhn po zmroku.

Szkoda, ?e nie mam jak go odpali?, bo nie chce mi si? gania? do bratowego PC za ka?dym razem, gdy b?d? chcia? pogra?.

PS. Ja te? nie u?ywam prawego alta. ;)

Link to comment
Share on other sites

Moja przygoda zacz??a si? od czasomisma zwnaego "Click!" i przeczytania jakiego? obszernego poradnika, by? to chyba pocz?tek wakacji 2003. Liczba mo?liwo?ci oferowana przez gr? i mnie zaskoczy?a, wi?c kiedy na horyzoncie nie mia?em ?adnego ciekawego tytu?u do grania, poszed?em do kumpla i zabra?em mu jego pirackie CD-ki z Morrowindem. Przez ca?e wakacje niewiele mnie by?o dla innych. ;) Tutaj równie? musze si? zgodzi? z przedmówcami, ?e wspania?o?? ?wiata, czyli te wszystkie ksi??ki, absolutna wolno??, genialna muzyka i wiele, wiele wi?cej sprawi?y, ?e wci?? co jaki? czas odpalam Morrowinda (teraz ju? w?asn? Edycje Kolekcjonersk? :) ) i wci?? ta gra przykuwa mnie tak samo, jak dobrych 5 lat temu (ile to ju? czasu min??o!). Moim zdaniem, Morrowind to ostatnia gra, któr? mo?na zaliczy? do ?cis?ego kanonu klasyk cRPG - nie przypominam sobie, ?eby jaki? inny tytu? w ostatniej pi?ciolarce poch?on?? mnie tak bardzo jak "Morek". :)

A tak poza tym, to w pewnym sensie dzi?ki Morrowindowi pozna?em wielu nowych ludzi, z których kilkoro wydatnie pomaga przy EM. :) Eh, drugiej takiej gry chyba ju? nie b?dzie... 

Link to comment
Share on other sites

No i sta?o si?. Rozwodzimy si? nad wspania?o?ci? TES III i... znowu zachcia?o si? gra?! Znowu d?ugie godziny sp?dz? na wykonywaniu questów, a mas? czasu b?d? "traci?" na poruszanie si? po Vvardenfell :)

Morro ju? zainstalowany, Better Bodies i Better Heads ?ci?gni?te, zabieram go ze sob? do B(rz)ydgoszczy i zaczynam przygod? po raz kolejny :D Co prawda, czasu troch? ma?o, ale mo?e na nudnych wyk?adach troch? da si? pogra? :P

A tak poza tym, to w pewnym sensie dzi?ki Morrowindowi pozna?em wielu nowych ludzi, z których kilkoro wydatnie pomaga przy EM. U?miech Eh, drugiej takiej gry chyba ju? nie b?dzie...

Fakt, dzi?ki Morrowindowi pozna?o si? mas? fajnych ludzi. Stare czasy Mroziu, stare czasy ;P

Link to comment
Share on other sites

Och, ile to godzin przy Morku si? spedzi?o najpierw przechodz?? z zapartym tchem gr? po raz pierwszy, a pó?niej po raz kolejny.... I tak dosz?o do CS'a w którym si? robi?o mnostwó rzeczy :)(oprócz skryptów)

Moja przygoda z Morro zzcz??a si? przez kuzyna, który zagrywa? si? w RPGa, który mia?(i nadal ma) du?y, pi?kny klimatyczny ?wiat, mnogo?? questów i mnóstwo innych smaczków, które roz?miesza?y gracza(vide khajiit ?garz).

I nie ?a?uj? 80z? wydanych na gr?->najpierw exstra klasyka, a pó?niej platynka, która dumnie prezentuje si? na biurku :)

A tak poza tym, to w pewnym sensie dzi?ki Morrowindowi pozna?em wielu nowych ludzi, z których kilkoro wydatnie pomaga przy EM. U?miech Eh, drugiej takiej gry chyba ju? nie b?dzie...

Soooooooo true :)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Morrowind jest ?wietny, jak gra?em pierwszy raz to g?upi by?em i krad?em wszystko sprzedawców zabija?em i mia?em ubaw z tego, i to jest co? innego ni? w innych grach gdzie sprzedawcy w sklepie nie mo?esz zabi? a rzeczy tylko w thiefie krad?em. Oczywi?cie ogrom ?wiata jest uderzaj?cy w rozgrywke na s?abym kompie, co chwile sie ?aduje co? i zanim dojdziesz z jednego miasta do drugiego troche ci to zajmie, ostatnio troche ko?ci ram kupi?em to moge normalnie ?miga?. I dam podziele sie swoimi wra?eniami;p

Link to comment
Share on other sites

Morrowind jest ?wietny, jak gra?em pierwszy raz to g?upi by?em i krad?em wszystko sprzedawców zabija?em i mia?em ubaw z tego

O, te? to mia?em! :P Pami?tam, ?e moj? pierwsz? postaci? krad?em i sprzedawa?em co tylko si? da?o - od sztu?ców zaczynaj?c, na mazi p?draka ko?cz?c. Interakcja z otoczeniem przejawiaj?ca si? mo?liwo?ci? "po?o?enia ?apek" na niemal ka?dym przedmiocie z pocz?tku  by?a dla mnie pora?ajaca. :)

Link to comment
Share on other sites

Interakcja z otoczeniem przejawiaj?ca si? mo?liwo?ci? "po?o?enia ?apek" na niemal ka?dym przedmiocie z pocz?tku  by?a dla mnie pora?ajaca.

Ooo tak, na pocz?tku nie mog?am uwierzy?, ?e absolutnie wszystko mog? wzi??, wykorzysta?, sprzeda? itd, ale nigdy nie zabija?am niewinnych ;> Nie?adnie panowie.

Dla mnie sztuk? by?o ukradzenie czego? tak, ?eby nikt nie widzia?, nawet spod nosa w?a?ciciela ;) Próbowa?am tak d?ugo, a? si? uda?o, ró?nymi metodami, czasem trzeba by?o nawet odby? szkolenie np skradania si?, albo szuka? u sprzedawców zakl?? telekinezy... Z pomocy w stylu poradników ze stron internetowych itp. nigdy nie korzysta?am, wi?c nie raz ch?? zw?dzenia czego?, dajmy na to ze skarbca którego? z Rodów, kosztowa?a mnie wiele wysi?ku ;)

I za to kocham t? gr? :)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...