Jump to content

Kącik miłośników starosłowiańskiej poezji śpiewanej


Hazreth
 Share

Recommended Posts

  • Replies 764
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Tak, bo czescia zycia codziennego jest praca.

Poza tym naprawde nie widzisz, jak uzyteczne byc moze posiadanie rozleglej wiedzy na temat funkcjonowania ludzkiego organizmu w roznych sytuacjach? Serio?

Nie moja praca - patrząc w ten sposób, każde studia są jednakowo praktyczne. I serio, nie widzę sensu posiadania rozległej wiedzy z zakresu funkcjonowania ludzkiego organizmu. Jak będę takowej potrzebował, udam się do specjalisty. Z mojego punktu widzenia jedyną użyteczną rzeczą z zakresu medycyny jest pierwsza pomoc, ale żeby się jej nauczyć, nie muszę wcale iść na studia medyczne.

Ergo, dalej nie widzę nic praktycznego w studiach medycznych.

Link to comment
Share on other sites

Zovacz ktora praca, historyk czy lekarz, przynosi wieksze korzysci spoleczne. Dlatego nie mozesz powiedziec "jednakowo praktyczne".

Wiedza na temat funkcjonowania organizmu pozwala ci na duzo efektywniejsza profilaktyke chorob, wczesne wykrywanie - zanim jeszcze ktos bez tej wiedzy bylby w stanie zobaczyc, ze cos jest nie tak i udac sie do specjalisty - u siebie i, powiedzmy, twojej rodziny. Kompletnie niepraktyczne.

Link to comment
Share on other sites

I serio, nie widzę sensu posiadania rozległej wiedzy z zakresu funkcjonowania ludzkiego organizmu. Jak będę takowej potrzebował, udam się do specjalisty. Z mojego punktu widzenia jedyną użyteczną rzeczą z zakresu medycyny jest pierwsza pomoc, ale żeby się jej nauczyć, nie muszę wcale iść na studia medyczne.

Ergo, dalej nie widzę nic praktycznego w studiach medycznych.

No to powodzenia w poszukiwaniu takie specjalisty, jeśli nie ma nic praktycznego w studiach medycznych ;>

Btw chyba przyznasz, że nikomu życia i zdrowia starożytną historią nie uratujesz? Nie chcę, żeby to wyglądało na polemikę "historia jest bez sensu, idźta na medycynę". Historyków trzeba nam również, bo gdyby nie byli potrzebni, pewnie nie byłoby ich tylu O_o. Ale za nic nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że w studiach medycznych nie ma nic praktycznego  ::)

Link to comment
Share on other sites

Studia medyczne są ekstra, najciekawsza rzecz, która mogła mi się przytrafić. Nie wyobrażam sobie, jakie nudy dzieją się na innych wydziałach/kierunkach (subiektywnie rzecz ujmując), skoro i ten potrafi mnie znużyć :). Sama wiedza jest niesamowita i podziwiam szczerze specjalistów w tym fachu, którzy poświęcają prawie każdą wolną chwilę na samodoskonalenie się. Początki są trudne, ale frajda, jaką daje ogólne pojęcie o tym wszystkim do kupy jest niesamowita, wierzcie mi :). I nie chodzi mi tutaj bynajmniej o takie "och, ach, jaki to ja nie jestem zajebisty", tylko o wewnętrzne samozadowolenie i spełnienie. Nie ważne, ile już wiesz w tej dziedzinie -> nigdy nie będziesz miał pojęcia o wszystkim. Może to i truizm, ale tak faktycznie jest. Ważna wskazówka ułatwiająca naukę tej dziedziny - łączcie fakty pomiędzy różnymi przedmiotami. Podział jest bardzo umowny, i im szybciej to skumacie, tym większe profity w przyszłości. Niby kolejna oczywista oczywistość, ale jak widzę ludzi, którzy po zdaniu wielu egzaminów nie są w stanie wymyślić absolutnie niczego od siebie, to robi mi się przykro. Będąc już na końcówce jestem w stanie zdać koło z przedmiotu klinicznego bez specjalnej nauki, bazując tyko i wyłącznie na zapamiętanych, ważnych rzeczach i obserwacji przypadków, czego i Wam życzę :). Owocnej nauki i licznych sukcesów!

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Ale za nic nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że w studiach medycznych nie ma nic praktycznego  ::)

Poprawka: ja twierdzę, że dla mnie są mało przydatne. Ot, nie interesuje mnie tematyka i nie byłbym w stanie tego studiować nawet jeśli dzięki temu mógłbym opanować sztukę samodzielnego diagnozowania siebie i rodziny.

btw, jak tam przygotowania do sesji? :>

Mayne, takie rzeczy w offie postować? :o

Link to comment
Share on other sites

Poprawka: ja twierdzę, że dla mnie są mało przydatne. Ot, nie interesuje mnie tematyka i nie byłbym w stanie tego studiować nawet jeśli dzięki temu mógłbym opanować sztukę samodzielnego diagnozowania siebie i rodziny.

Więc następnym razem nie racjonalizuj i nie pierdziel, że są niepraktyczne, skoro po prostu rozchodzi się o to, że jesteś głąb z biologii i cie to nie ciekawi ;]

Link to comment
Share on other sites

pociiisk  8)

Behemot ma racje. To że nie znoszę matmy nie uprawnia mnie do mówienia "matma jest gupia"

zasadniczo każda dziedzina nauki jest potrzebna i mniej lub bardziej praktyczna w życiu codziennym.

Lecz gdybyśmy mieli patrzeć tylko na to co nam się przyda na co dzień, poszedłbym pewnie na mechanika albo elektryka. No bo jak w domu mi się coś przepali albo żona "coś zrobi" z samochodem to ja bym wtedy to naprawiał. Ale przecież nie można nauczyć się wszystkiego  ;)

Link to comment
Share on other sites

pociiisk  8)

Behemot ma racje. To że nie znoszę matmy nie uprawnia mnie do mówienia "matma jest gupia"

zasadniczo każda dziedzina nauki jest potrzebna i mniej lub bardziej praktyczna w życiu codziennym.

Lecz gdybyśmy mieli patrzeć tylko na to co nam się przyda na co dzień, poszedłbym pewnie na mechanika albo elektryka. No bo jak w domu mi się coś przepali albo żona "coś zrobi" z samochodem to ja bym wtedy to naprawiał. Ale przecież nie można nauczyć się wszystkiego  ;)

agree

NIENAWIDZĘ matmy, tym niemniej do końca życia będzie mi ona potrzebne. Tym niemniej nie uważam jej za dziedzinę głupią-  po prostu nie jest dla mnie. CO do praktycyzmu biologii i w ogóle studiów medycznych nie mam wątpliwości, acz o praktycyzmu wiedzy zdobywanej na studiach historycznych, mówiąc delikatnie byłbym skory się kłócić.

Nawiasem, po ponad dwóch latach dorobiłem się wreszcie sygnatury. pomyślałem ,iż jest to rzecz warta odnotowania....

Link to comment
Share on other sites

agree

NIENAWIDZĘ matmy, tym niemniej do końca życia będzie mi ona potrzebne. Tym niemniej nie uważam jej za dziedzinę głupią-  po prostu nie jest dla mnie. CO do praktycyzmu biologii i w ogóle studiów medycznych nie mam wątpliwości, acz o praktycyzmu wiedzy zdobywanej na studiach historycznych, mówiąc delikatnie byłbym skory się kłócić.

Nawiasem, po ponad dwóch latach dorobiłem się wreszcie sygnatury. pomyślałem ,iż jest to rzecz warta odnotowania....

Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że gdybyś miał wątpliwości co do praktycyzmu studiów medycznych to porozmawialibyśmy inaczej? :P

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...