Jump to content

Kącik miłośników starosłowiańskiej poezji śpiewanej


Hazreth
 Share

Recommended Posts

  • Replies 764
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Ciekawe jaki z SJa będzie nauczyciel.

I w jakim przedziale wiekowym się usadowi  :P

Oby nie gimnazjum, SJ  ::)

Btw: jest jeszcze jakaś inna historia, prócz nauczycielskiej tam? Czemu akurat na taką się wybrałeś?

Inher -> ty się zabierz za naukę, bo mówię ci, będzie hardcore

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Się porobiło, wręcz mam wrażenie że niepotrzebnie zabierałem głos! :P

No cóż, jakoś trzeba to pozbierać do kupy... może i mój tekst okazał się nielogiczny (dopiero miałem 3 wykłady z logiki na studiach, więc wielkie "pardon", Hazu), w każdym razie chodziło mi o to, iż przeczytałem już trochę książek, zapoznałem się z niektórymi autorami, i moje OSOBISTE zdanie brzmi tak: King jest dla mnie najlepszy. DLA MNIE! Wy możecie lubić sobie kogo chcecie - Haz Lema, Jedi Ziemiańskiego. Mi najbardziej podoba się piśmiennictwo Kinga, i basta. Owszem, lubię także Lema, tak jak napisałem kilka postów wyżej. I, tak jak ktoś napisał wyżej, Lem myślicielem był wielkim, ale w przekazywaniu tychże myśli czasami szło mu dość topornie. Dlatego wg mnie King > Lem.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

(...)może i mój tekst okazał się nielogiczny (dopiero miałem 3 wykłady z logiki na studiach, więc wielkie "pardon", Hazu)(...)

IMO te wykłady w tejże materii wiele nie zmienią, bo logika jest moim zdaniem kompletnie nielogiczna (choć może jestem na zbyt wczesnym stadium jej poznawania, wtedy wybacz ;)). A przynajmniej ma niewiele wspólnego ze znaczeniem tego słowa, jakie jest w ogólnym rozumowaniu, przyznasz chyba. ;) No i witam, widzę, że w końcu zdecydowałeś się tu zajrzeć. :P

Link to comment
Share on other sites

bo logika jest moim zdaniem kompletnie nielogiczna (choć może jestem na zbyt wczesnym stadium jej poznawania

Owszem. Jesteś.

@Zimek: EOT, bo znowu będą na mnie krzyczeć, że offtop robię i piszę spamerskie posty.

Oh, wait...

W takim razie, skoro jednak już spamuję, to jeżeli chcesz, mogę kontynuować moje czepianie się, a.k.a. prowadzenie dyskusji.

Link to comment
Share on other sites

Krytyka, jak to ładnie brzmi, nieomal jakbym do czasopisma jakiego pisał.

Niemniej, skoro mam pozwolenie, kontynuuję!

King jest dla mnie najlepszy. DLA MNIE! Wy możecie lubić sobie kogo chcecie - Haz Lema, Jedi Ziemiańskiego. Mi najbardziej podoba się piśmiennictwo Kinga, i basta. Owszem, lubię także Lema, tak jak napisałem kilka postów wyżej. I, tak jak ktoś napisał wyżej, Lem myślicielem był wielkim, ale w przekazywaniu tychże myśli czasami szło mu dość topornie. Dlatego wg mnie King > Lem.

Tak, tak, de gustibus et cetera quidquid latine dictum sit altum videtur.

Niemniej, nawet swoją opinię warto byłoby w jakiś sposób uzasadnić, jeżeli pragniemy owe opinie wymieniać i nie zakończyć na tym, że A lubi X, a B - Y, z czego de facto nic nie wynika. Może nie rozstaniemy się w pokoju, ale przynajmniej nie równie głupi, jak byliśmy początkowo.

Zatem po pierwsze, zechciej zdefiniować pojęcie "(naj)lepszy" w tym kontekście.

Po drugie, czyli co do przekazywania lemowych myśli, po prostu nie jestem w stanie się zgodzić. Jak można nazwać język i formę np. Cyberiady topornymi? Jeżeli zaś mówimy o "poważniejszych", tj. nie ubranych w formę futurystycznej baśni powieściach, takoż składam veto, bowiem, jak wspomniałem, nie przestaje mnie urzekać lemowa swoboda w werbalizowaniu myśli i przestawianiu zrozumiale złożonych zagadnień. Że nie jest język Lema prostym? To swoją drogą, ale nieprosty nie oznacza toporny!

Ponadto określenie Lema topornym wykracza już poza granice osobistej opinii (taką jest na przykład "Kinga czyta mi się przyjemniej niż Lema"), a staje się stwierdzeniem opisującym coś, co da się mniej lub bardziej (na pewno bardziej, niż w przypadku przytoczonym wewnątrz poprzedniego nawiasu) obiektywnie opisać, określić, etc. Zatem twój argument z serii "Zostaw mnie, bo to moje zdanie!" w tym konkretnym przypadku traci na ważności.

Owszem, miał Lem kilka książek słabszych, pod względem formy również, ale i King wypuścił nieczytalne gnioty.

Następnie, porównanie warsztatu Lema i Kinga jest praktycznie niewykonalne, bo chociaż obaj są pisarzami, poruszają się w zupełnie innych rejonach, zatem złożony język Lema nie nada się do poczytnej powieści grozy, natomiast prosty i spontaniczny język Kinga nie jest w stanie przedstawić zagadnień poruszanych przez Lema. To tak jakby kłócić się, że X jest lepszym pianistą, niż Y trębaczem - bo przecież obaj są muzykami! Stąd ponownie prośba: zechciej wyjawić mi, co znaczy tutaj "lepszy".

EDIT: ten post nie jest taki długi, jak się wydaje; interlinia go optycznie wydłuża. Ustawiłem ją tak specjalnie projektując skórkę, żeby potencjalnych dyskutantów wystraszyć ścianą tekstu i wygrać spór!

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...