Jump to content

Vampire The Masquarade: Redemption- dyskusja ogólna


Recommended Posts

Z grami z serii "Vampire The Masquarade" zetknąłem się dość dawno temu i aż się dziwię, że nikt jeszcze o nich nie wspomniał. Wymieniona z tytułu w temacie cześć pierwsza, to jeden z nielicznych produktów z dziedziny cRPG, który przyciągnął mnie do siebie na tak długo, żeby chciało mi się go przejść.  :D. Gotycki klimat: mroczny i brutalny, oryginalny system maskarady wykreowany przez chłopaków z White Wolf przeniesiony na pecety z dokładnym odwzorowaniem wampirzych klanów i zależności miedzy nimi, możliwość odgrywania Kainity tak rzadka i niespotykana, no i fabuła, która naprawdę nadawała by się moim zdaniem na porządną książkę o wampirach i to raczej w stylu  Anny Rice niż Stephanie Meyer (dodam: na szczęście). A wszystko to podane w formie skrzyżowania check & slash  z rasowym cRPG, zaopatrzonej w niebanalny system rozwoju postaci.

Czy ktoś z was miał okazję zetknąć się z tym tytułem? Jeśli tak, to zapraszam do dyskusji.

Link to post
Share on other sites

zetknąłem się z tym tytułem crpa przez mojego brata grającego w to na kompie. Grał Malcawianinem. jego postać zaczęła nagle rozmawiać z telewizorem a nawet się z nim kłócić. To było dla mnie niesamowite! Ta gra jest inna za każdym razem jeśli weźmiemy inny klan jako bohatera.

spotkałem się jeszcze z systemem rpg oczywiście, brałem udział w kilku sesjach i larpach w świecie maskarady.

Ogólnie bardzo przypadł mi do gustu świat przedstawiony, podział klanów i ogólnie granie wampirami. Bardzo fajnie można wczuć się na sesjach rpg grając mrocznym krwiopijcą.

Link to post
Share on other sites

Yymmm Karpiu, ale takie rzeczy jak telewizor i możliwość wyboru macierzystego klanu pojawiły dopiero w późniejszej produkcji o podtytule "Bloodlines", wiec mówimy raczej o dwóch różnych grach. :) Ale co prawda to prawda w tą grę grę też grało się ciekawie a Malkovini byli baaaaaaaardzo specyficzni, chociaż Nosferatu byli bardziej wymagający. Ale fabularnie Redemption bije Bloodlines na głowę.

Link to post
Share on other sites

nie wiem jak nazywała się ta gra niestety. Wiem jedynie że była na silniku Half Life 2

Może to ci coś podpowie na jej temat?

Oczywiście gra nosferatu zawsze jest bardzo wymagająca. Najprościej jest chyba grać Ventrue, Tremere czy też Brujah (klany-koksy) Ale to tak skomplikowana gra jak wojownik w dnd. Nie znaczy to że nie można grać tymi klanami ciekawie. Oczywiście że można. Mają niesamowitą historię i ogólnie Tremere są jednym z moich ulubionych klanów, co jednak nie zmienia faktu że gra się nimi prościej niż np. Malavem czy nosferatu.

Karp has spoken  8)

Link to post
Share on other sites

Ja na larpie grałem Malkavem kiedyś, nie wiem czy dobrze to napisałem. W pewnym momencie mistrz gry podszedł do mnie i kazał mi podskakiwać, klaszcząc i krzycząc jednocześnie. Choć to było całkowicie głupi i idiotyczne to jednak musiałem to zrobić bo taka jest natura "świrów" jak ich określają inne klany.

Dobrze, że tyle udało nam się ustalić że to był Bloodlines. ciekawi mnie czemu nie nazwali tego po prostu maskaradą?

Link to post
Share on other sites

Spójrz na tytuł tematu :)." Redemption" i "Bloodlines", to podtytuły dwóch różnych gier osnutych na kanwie Maskarady.  Ja bym sobie z chęcią rozegrał sesję w tych klimatach ale nie mam dostępu do żadnych podręczników, a na podstawie tego, co wyniosłem z gier niezbyt grać mogę.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...