Jump to content

Seria Gothic


NoBieski1
 Share

Recommended Posts

Przejżałem wszystkie 7(!) stron wątków w dziale gier pc i co dostrzegłem?

Jak ubogo, wręcz na marginesie potraktowano tą jakże zasłużenie popularną w Polsce serię cRPG.

Gothic to legenda, to ta seria, a nie żaden Władca Pierścieni spopularyzował w społeczeństwie wizerunek i charakter orków. A wręcz przybliżył nieobeznanym z literaturą co to uniwersum fantasy.

Ale gdzie leży siła tytułu?

1 i 2 chwali się za mroczny klimat i "brutalny" świat. Sterowanie w jedynce było trochę... Dziwne. Walka też odbiegała od standardów, czy wyszło to na dobre, czy nie? Trudno powiedzieć. Było to przynajmniej coś więcej niż bezmyślne "zaklikiwanie" wroga, jak to było... W trójce.

Ale po koleji. Dwójka. Można powiedzieć, że Pirania bytes rozwinęła tutaj skrzydła, sterowanie stało się jakby normalniejsze, walkę trochę zmieniono, a całość stała się jakby... Trudniejsza. Zwłaszcza po instalacji dodatku, który go podnosił (na życzenie fanów, którzy skarżyli się, że dwójka jest... Za prosta)

Ogólnie powiem, że w dwójce było wszystko lepsze, choć najbardziej chyba rozpoznawalny element - walki ze smokami, były słabe. Czegoś im brakowało.

Noc kruka. Skomentuję krótko: REWELACJA!

Esencja i całe piękno gothica  w spakowanej formie. Perełka. Osobiście jakoś żadne add-ony mnie do siebie nie przekonują, ale ten jest tak świetny, że podstawka wymięka.

Trójka.

Zaczynają się schody. Przez jednych kochana, przez innych znienawidzona. Mnie osobiście nie zraziła. Po poprzednich  częściach byłem tak wkręcony w to uniwersum, że gdy tylko w intrze zobaczyłem bezimiennego i jego kumpli i oczywiście tego orka siedzącego za stołem i dokonującego inwentaryzacji niewolników wiedziałem, że pokocham tą grę.

Fabuła była bardzo "otwarta", i może na tym straciła choć samo tło (podbita Myrtan) nie było złe.

Słabości? Klimat faktycznie osłabł. Za kolorowo się zrobiło. I oczywiście optymalizacja. Przycinki denerwowały, ale nie aż tak, jak długość... Szybkiego zapisu.Trwało to tak długo, że aż się nie chciało sejwować! A po tem po nagłej śmierci traciło się wiele i kolejna frustracja. A ginęło się czasami naprawdę dziwnie. Potrafiliśmy odbić całe miasto z rąk orków, a w nordmarze zabijał nas... Lodowy wilk, który wpadał w "kombo". Niby szybkim atakiem prawego przycisku można było to przerwać, ale nie zawsze się udawało.

Zmierzch bogów. Niesławny dodatek do G3.

O zgrozo! W życiu nie grałem w nic bardziej niedopracowanego, a grałem już w spaczowaną wersję. Skończyłem ją, ale cudem. Bywało, że rozwiązań niektórych questów musiałem się domyślać! Pusty świat, jakby nie mogli pozostawiać w llasach tych potworó które tam grasowały w podstawce, skoro i tak budowali grę na bazie Myrtany z G3.

Zalety. Oj, ciężko, ciężko. Może moment, gdy na koniec zasiadamy na tronie. Do zalet nie to, że zasiadamy na tronie, tylko to, że koniec.

Arcania: Gothic4

Nie rozumiem ludzi, którzy tak bardzo mieszają ten tytuł z błotę.

Ducha gothica w tym niewiele, ale to kawał pożądnego crpg-a!

Bardzo ładna grafika, świetny system walki( najlepszy z całej serii, podobny do tego z Fable), story nie najgorsze, choć mało mi pasowało do uniwersum. Nowy bohater, ale już na początku spotykamy starego znajomego - Diega.

Upadek Setarif.

Miejscówka z podstawki, do której nas nie chciano wpuścić. Wiem tylko tyle. Nie grałem. Recenzje były słabe, ale na pewno gra lepsza niż zmierzch bogów.

To na razie tyle w wielkim uproszczeniu. Piszcie co wy myślicie o serii i jakie towarzyszyły wam emocje podczas gry.

Ja do dziś pamiętam, jak udało mi się zabić pierwszego orka w dwójce (od niej zaczynałem).

To było nie byle co!

Link to comment
Share on other sites

Moja refleksja o gothicu na dziś:

Język.

Czy to nie zastanawiające, że w jedynce i dwójce orkowie nie mówili po ludzku ( oprócz tamtego szamana, no i było Ulumulu :D), a w trójce nagle byle ciulas-zwiadowca nawija po ludzku bez krępacji. Jak twórcy to wyjaśniają?

Nijak. Nie ma o tym ani słowa.

W grze crpg kładzie się ciągle duży nacisk na historię, a tu taka fabularna dziura!

Wiem, że to zabieg który miał ułatwić gameplay, ale chociaż jakaś bzdurna historyjka.

Wmieszać w to Xardasa, skoro i tak niby zbratał się z orkami, a tam gdzie Xardas, tam i magia, a tam gdzie magia wszystko można dokleić.

Xardas magicznie naumiał orków jęzaka mor?

Lepsze to niż... Milczenie.

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio ponażekałem, więc dziś pora pochwalić.

Co było najlepsze w "trójce"?

Podpowiem wam: coś wielkiego, ogromnego, większego nawet niż mój...

W każdym bądz razie coś gargantuicznego.

Odpowiedz: Świat.

Już sama Myrtana może robić wrażenie. A dochodzi do tego spory Nordmar i wielki Varant.

I to wcale nie pusty. Olbrzymi połacie wypełniono potworami, skrzyniami, jaskiniami, obozami, ogromną ilością miast...

Tak, świat w G3 był świetny. Eksploracja daje fan, a emocje jakie się w nas budzą, gdy nagle wychodząc z leśnej gęstwiny dostrzegamy mury kolejnego miasta, albo ukryty w kniei obóz buntowników, no po prostu... Miód.

Inna sprawa na wielki plus.

Ilość zadań.

Naprawdę jest ich ogrom. Już same tylko te na reputację w miastach (niby są poboczne) robi wrażenie.

Co prawda tych głównych jest tylko... Parę, ale zajmują w cholerę czasu.

Znaleźdz Xardasa.

Znaleźdz boskie artefakty

A później już według drogi, którą obieżemy, choć odbicie Myrtany z łap orków, czy wejście do Isthar to zabawa na długo.

Link to comment
Share on other sites

Bez sarkazmu poproszę ;)

Ale fakt, że zbyt duże nastawienie na komercyjny sukces, przy jak najmniejszym nakładzie własnym zabija ten rynek.

Kontr-Przykład:

Blizzard. Ile robili Starcrafta 2 i Diablo 3?

Z dekadę, gdy każda inna "rozsądna" firma w tej branży jak najszybciej chciałaby odcinać kolejne kupony z milionami z kolejnej części.

Kolejny przykład:

GTA. Olbrzymie budżety, ale gry z najwyższej półki. Przemyślane, dopracowane, wypieszczone. Jaki efekt: seria zarabia krocie. Morał: Lepiej zainwestować i zrobić coś na 100% niż klepać kaszankę, byle szybko. Gracze widzą takie rzeczy.

Link to comment
Share on other sites

Tak, ale blizz ma czas, bo doi z wowa. Sc2 jest bardzo dobry, ale D3 ledwie znośny. Co do rockstara, to przykład lepszy. Problem w tym, ze gothic nigdy nie grał w tej samej lidze. Z tego co wiem, to ta seria sprzedawała się głównie u nas i w Niemczech. Nigdy nie mieli wiec porównywalnych środków zarówno na produkcję, jak i na przetrwanie. Gry to przecież biznes jak każdy - instytucje dobroczynne to nie ten adres.

Link to comment
Share on other sites

Co do WoW-a to słyszałem, że na potęgę traci nowych użytkowników. Choć do dziś pamiętam jak w cda przeczytałem, że blizzard co miesiąc z abonamentu zarabia...

200 000 000(!)

Co miesiąc(!)

Co prawda GTA V zarobiło miliard w ileś tam dni, ale tutaj mowa o dwóstu tysiach CO MIESIĄC! Więc faktycznie Cursian, z takim zastrzykiem gotówki nie trzeba się z robotą spieszyć. Diablo 3 znośne? Nie grałem, ale czytałem kilka recenzji, raczej pozytywnych, choć jednak przeważała teza, że dwójka lepsza.

To niestety jasne, że gothic to nie ta liga i co ważniejsze nie to podejście. Ale właśnie chodzi mi o to, że gdyby JooWood zamiast nastawiać się na ilość, postawił na jakość to może, to bardzo prawdopodobne, że generowałby większe zyski.

Ale Piranha bytes nie współpracuje już z JoWoodem i patrząc na ich Risen-owy dorobek dobrze na tym wyszli.

Przypomina mi się crytek i pierwszy Far Cry. Prawa do marki zostały w ubisofcie, więc skłucone z korporacją studio wydało Crysisa, miast kontynuacji. Stąd wziął się "błąd" w pisowni tytułu. Crisis - Crysis. Puścili oko do fanów, jednocześnie dając pstryczek w czoło ubiemu. Klasa! :D

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Żeby ożywić trochę "rozmowę" zapytam o "coś" z całej serii co wspominacie miło.

W moim przypadku było to... Ulumulu ( tak to chyba się zwało ;))

Pamiętacie ten epicki artefakt, który pozwalał... Rozmawiać z orkami!

Magiczna bariera też była niezła. Ciekawy pomysł na "ograniczenie" świata.

Zastanawia mnie jedna sprawa.

Czemu wśród znajomych bezimiennego nigdy nie było żadnej... Kobiety!

Wątek miłosny ( oczywiście musi być opcjonalny) to fajny patent. Ten z jedynki wiedźmina był niczego sobie.

A nie wieżę, że twórcy bali się sceny miłosnej. Przecież już w dwójce był burdel, gdzie mogliśmy obejrzeć jako takie figo-fago dla 13-latków, choć wtedy pewnie była to głośna sprawa.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

No cóż, ja bardzo lubiłem w gothicach przechadzać się nocami po różnych miejscówkach lub pić piwo razem z kumplami najemnikami 2 obu częściach. Niby strata czasu, niby mogę iść zrobić questa albo poexpić gdzieś w lesie, ale ta gra powala klimatem, i jak się człek wczuje to można dosłownie odlecieć :).

PS. a ulumulu przypadkiem nie sprawiało, że orkowie nas szanowali i nie atakowali, bo z tego co pamiętam to mimo tego ulumulu i tak ze mną gadać nie chcieli?

Link to comment
Share on other sites

Na tym polega wielkość interaktywności Gothiców. Jeśli chciałeś mogłeś usiąść sobie na krześle, choć bzdurne to zarazem wielkie!

Co do ulumulu, to na pewno hamował agresję orków do naszego bohatera, a czy umożliwiał z nimi rozmowę?

Chyba czas "odświeżyć" sobie jedynkę!

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

No, ja chyba jeszcze trochę poczekam zanim przejdę jedyneczkę, ostatnim razem tak mi się wryła w mózg, że muszę trochę pozapominać :).

To może ja zadam pytanie?

Jaka była wasza ulubiona gildia z uzasadnieniem wyboru. (raczej z gothic 1 i 2).

Mi najbardziej podobała się gildia najemników, twardzi ludzie którzy potrafią o siebie zadbać, lubią dobrze wypić i są bardzo odważni, bynajmniej króla i orków się nie boją. Takich ludzi właśnie lubię. Nie tacy chamscy jak strażnicy z obozu Gomeza i takie świry jak z ci z obozu sekty. W dójce charakter im się zbytnio nie zmienił, za to pozostałe frakcje są już inne.

Skomentuję to tak, bezi mi nie pasuje za bardzo z jego ironicznym charakterem do zbroi paladyna lub strażnika(bezimienny był przecież skazańcem w kolonii), a tym bardzie w roli przemądrzałego maga ognia.

Pozdro!

Link to comment
Share on other sites

Ulubiona gildia?

W jedynce zawsze, zaakcentuję, zawsze przyłączałem się do Starego obozu.

Nowy był dla mnie bez charakteru, brakowało mu tego czegoś.

Sekta miała swój styl i klimat, ale dla mnie byli zbyt... Oderwani od rzeczywistości :D

W dwójce zawsze, zaakcentuję, zawsze zostawałem... Paladynem. Lubię grać wojownikami, więc magów skreślam na początku. Co do najemników, też jakoś mi nie leżeli. Może to zakorzeniona awersja do nowego obozu, bo wszak jego członkowie tworzyli tą gildię. Po za tym słyszałem opinię osoby, która ukończyła wszystkimi drogami dwójkę i otwarcie orzekła, że najemnicy to najtrudniejsza z frakcji. Za to za najlepszą uważał magów.

Tak, że gildie w gothicach to plejada najróżniejszych możliwości osiągnięcia sukcesu. I tak winno być!

Różnorodność to klucz do cieszenia się grą przy kolejnym jej przechodzeniu. I kolejnym i kolejnym...

Link to comment
Share on other sites

A ja lubiłem najemników właśnie za to, że to tacy ''czyści'' wojownicy. Nie żadni paladyni z łaskami innosa i prowizorycznymi  czarami. Niby w jedynce są też strażnicy ze starego obozy, ale najemnicy wydają się jednak najbardziej doświadczeni w machaniu mieczem, toporem czy czym tam jeszcze można. A spośród magów, złodziei, paladynów i innych klas postaci wojownik jest moją ulubioną.

A przecież najemnik w 2 części ''mutuje'' w łowce smoków, a niech mnie piorun z samego szponu beliara trzaśnie jeśli to nie jest jedna z moich ulubionych frakcji w grach ever.

PS. jak dla mnie to gra najemnikiem jest trudna tylko na początku gdy już wyrobimy staty to siekamy naszym wielkim dwuręcznym mieczorem praktycznie wszystko, może oprócz smoków, ale to tylko w nocy kruka.

To może teraz zapytam o coś odnośnie postaci, jaka była wasza ulubiona(oprócz bezimiennego)

Ja najbardziej lubiłem gorna, taki koleś do bitki i wypitki. Sympatyczny i odważny, gotowy ruszyć w paszcze lwa, czyli do górniczej doliny, po to by w razie ataku orków ostrzec swoich kamratów.

Link to comment
Share on other sites

Co do gildii, to powiem, że w 1 wybrałem Stary Obóz. Dlaczego? Czy ja wiem? Mieli najwięcej władzy, a jeśli już musisz wtrącić w czyjś konflikt to wybierz najmocniejszego - najmniej oberwiesz.

Klasa? Zdecydowanie mag - zawsze i wszędzie. Niech się młotki obijają po paszczach, ja tam wolę spopielić wszelkie maszkarony z oddali, co sobie będę szaty brudził :P

Postać? To trudniejsze, bo prawdę mówiąc niewiele pamiętam. Chyba Xardas - wredny, zły, samolubny sukinsyn. Nie cierpię świętojebliwości. On przynajmniej był szczery w tym co robił. 

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

O cholercia!

Właśnie wyczytałem, że Piranha Bytes odzyskała prawa do marki Gothic!

!!!!!!!!

Ciekawe co na to JooWood, który zapewne w między czasie robił swoją piątkę...

W sumie to intrygujące, czy Piranie uznają joowudową czwórkę i zrobią piątkę, czy może... Własną czwórkę?

Kręciooooła!

:D

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Właśnie skończyłem nadrabiać zaległości w postaci 1 Risena. Grałem, uwaga niespodzianka, magiem :) Wrażenia? Pierwszy rozdział super, gothic jak w mordę strzelił. Dalej było już gorzej - ot, młoćka nieustanna. Ostatnią walkę pominę milczeniem, bo nie dość, że boss miękki, że aż przykro, to jeszcze zmuszono mnie do walki jak wojownik. Nie po to inwestowałem w runy, żeby mnie na koniec zakuli w jakiś złom i kazali żelazem wywijać... Marudzę, ale ogólnie bawiłem się w sumie nieźle.

Link to comment
Share on other sites

Gothicki, a raczej Piranie, nigdy nie bali się sięgać po "grindowanie na mobach".

Ja to lubię.  Brutalne uniwersa kręcone się wokół walki.

Co do bossa z Risena. Zgodzę się. Walka rozczarawuje. Wszystko ogranicza się do skakania i naparzania w odpowiednich momentach.

Ale gierka i tak świetna!

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
  • 3 weeks later...

Gothic 1 to tylko Mroczne Tajemnice . Czas Zapłaty za bardzo pobugowane, grałem 3 razy i zawsze musiałem się zatrzymać w jakimś momencie że dalej nie mogłem ukończyć gry no ale cóż ..

Gothic 2 RETURNING przebija wszystko, trójke czwórke lepszego moda raczej nie zobacze no chyba że Dzieje Khorinis jak wyjdzie, bo też ciekawe może być, ale return .. to jest coś .. ruscy się postarali, gra Nekromantą cud malina ; *

W podstawki już nie gram, bo nie widze sensu ;d

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...