Żyjemy w epoce, kiedy niemal każda klasyczna gra sprzed lat doczekuje się remake'u lb remastera, a jeśli tak nie jest, to najprawdopodobniej dzieje się tak przez brak dostępu do oryginalnego kodu źródłowego i / lub kwestie licencyjne. Ten pierwszy problem miał sprawić, że dnia dzisiejszego nie ukazała się odświeżona wersja ani pierwszej, ani drugiej części Fallouta. To jednak... nie jest cała prawda!
W jednym z ostatnich odcinków swojego wideobloga Tim Cain, twórca serii Fallout, przyznał że osobiście zniszczył wszystkie materiały źródłowe dot. gier spod szyldu Fallouta stworzonych przez Interplay. Taka była wówczas polityka firmy.
Kiedy opuściłem Fallouta, powiedziano mi "musisz zniszczyć wszystko, co masz", a ja to zrobiłem. Całe moje archiwum, wczesne notatki projektowe, kod różnych wersji, protypów, cały kod GURPS... wszystko usunięte - powiedział Cain.
Okazuje się jednak, że nie wszystko zostało stracone. Superbohaterką nie noszącą peleryny może okazać się Rebecca Heineman, współzałożycielka Interplay Productions, a zarazem projektantka i programistka pierwszych gier z serii Fallout. W rozmowie z serwisem Videogamer przyznała, że posiada kopie zapasowe wszystkich projektów, nad którymi pracowała. Proces "konserwacji" rozpoczął się, gdy firma przygotowywała się do wydania antologii swoich najlepszych gier z lat 1983-93.
Posiadam kod źródłowy wszystkich moich projektów, a zatem większości gier, które mogę odpalić bez problemu z CD - powiedziała Heineman. Wasteland zostało zportowane na PC-ty przez kogoś innego, więc zapytałam o źródło i w odpowiedzi otrzymałam puste spojrzenie. Poszłam do biura dyrektora operacyjnego, a ten dał mi pudło, które wyglądało jakby rozjechała je ciężarówka, jednak w środku były dyskietki z kodem. Ostatecznie skontaktowałam się z przyjaciółmi z Electronic Arts, aby otrzymać kopię kodu, który wysłaliśmy im, gdy Wasteland trafiło do sprzedaży.
Heineman potrzebowała kodu gier, by później portować je na urządzenia Mac, dlatego od momentu "przebojów" z odsykaniem kodu Wastelanda, postanowiła na swój sposób "konserwować" gry.
Obrałam sobie za cel kopiowanie wszystkiego i archiwizowanie tego na CD-Romach. Kiedy opuściłam Interplay w 1995 r., posiadałam kopię każdej gry, którą zrobiliśmy. Bez wyjątków. Kiedy założyłam MacPlay, który istniał jeszcze po moim odejściu z Interplaya, każdą grę, którą portowaliśmy, kopiowałem. Dotyczy to również Fallouta 1 i 2 - przyznała Heineman.
Jak zatem widać, Tim Cain nie miał racji w kwestii kodu źródłowego oryginalnych Falloutów. Niemniej Heineman potwierdziła jego słowa dot. wewnętrznej polityki firmy.
Interplay miał problem z ludźmi opuszczającymi firmę. Jeśli odchodziłeś, stawali się... zgryżliwi - przyznała Heineman. Byłam założycielką, więc gdy odeszłam, zachowałam WSZYSTKO. Następnie, w przypadku Fallouta, zrobiłam port na Mac OS dla mojej firmy, MacPlay. Mam zatem wszysto, włączając w to kod źródłowy Fallouta 1 i 2. Nie posiadam notatek Tima ani żadnej pracy, która pozostała w plikach tymczasowuych. Kod źródłowy jednak nie zaginął - zapewniła.
Interplay miał zwyczaj grożenia byłym pracownikom procesom, gdyby ci podbierali pracowników do własnych projektów lub zabierali do domu materiały z gier - kontynuowała Heineman. Niemniej, nie posiadali umocowań prawnych, dlatego nigdy nie wytoczyli nikomu procesu. Gdyby mieli takie umocowania, zostałabym pozwana w zeszłym tygodniu.
Heineman nie może jednak opublikować kodu, aby ułatwić życie modderom, ani też stworzyć własnego remake'u. Prawa do marki Fallout posiada bowiem Bethesda i wszelkie decyzje w tej kwestii leżą w gestii firmy z Maryland.
Aby wypuścić [kod źródłowy], potrzebuję pozwolenia, pomimo że sam w sobie jest on raczej bezużyteczny - przyznała założycielka Interplaya.
Nadzieja umiera ostatnia, a w tym wypadku wszystko rozbija się o czas. Heineman skupia się obecnie na rozwoju swojej firmy MacPlay i portowaniu klasyków na Mac OS. Kiedy przyjdzie na to stosowna chwila, programistka zamierza skontaktować się z Bethesdą i uzyskać zgodę na udostępnienie kodu gier. Na razie jednak skupia się na innych projektach.
Posiadam w swoich archiwach ponad tysiąc gier. Tworzę "makeprojects" w Pythonie, aby je lepieuj uporządkować i zorganizować. Spodziewajcie się premier w tym i każdym kolejnym roku - zapowiedziała Heineman.
Podsumowując, kod źródłowy Fallouta i Fallouta 2 nie został zniszczony, więc nadal istnieje szansa, że zostanie on szeroko udostępniony lub wykorzystany do stworzenia remake'ów lub remasterów. Cain miał jednak trochę racji. Choć Heineman zachowała kod źródłowy, to nie można już tego powiedziach o setkach, jeśli nie tysiącach elementów gry, które powstały we wczesnym jej etapie. To wszystko może nieco utrudnić sprawy, choć... Kto wie, być może ktoś inny kopiował prywatnie właśnie takie materiały?