Mniej więcej pół rok temu Iron Tower Studio poinformowało o planie stworzenia swojej kolejnej gry, (roboczo?) nazwanej Heralds of the Third Apocalypse. Nadszedł czas, by deweloperzy podzielili się świeżą porcją informacji dot. prac nad swoim nowym cRPG-iem.
Przypomnijmy, że Heralds of the Third Apocalypse zabierze graczy do nowego świata mrocznego fantasy, przypominającego lovecraftiańską erę brązu. Owe uniwersum zamieszkują ludzie, rasy nieludzkie oraz niezwykłe potwory. Akcja rozgrywa się w pół-sandboksowym świecie, w którym można poruszać się swobodnie, jednakże pewne jego zakątki są znacznie bardziej niebezpieczne od innych. Gracze mogą spodziewać się trzech niezależnych od siebie głównych wątków fabularnych z mnóstwem wyborów, możliwością zmiany stronnictw i wiele więcej.
Jak obecnie wygląda sytuacja? Otóż producenci dokonali znacznego postępu w pracy nad settingiem, który bardzo im się podoba. Mapa świata, w przeciwieństwie do poprzednich produkcji studia Iron Tower, tym razem jest jednym wielkim, grywalnym poziomem, który dzięki technologiom zastosowanym w Unreal Engine 5 prezentuje się znakomicie.
System walki jest gotowy na etapie wczesnego prototypu i działa zaskakująco dobrze. Pozostałe systemy są we wczesnej fazie projektowania i mniej więcej gotowe, ale tylko na papierze. Ich pełna implementacja powinna zająć przynajmniej dwa lata.
Jeśli chodzi o zawartość gry, deweloperzy grają w otwarte karty. Potrzebują przynajmniej 30 różnych broni - miecze, topory, maczugi, włócznie, łuki i kusza, po 5 na każdą kategorię. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku pancerzy - producenci spod Żelaznej Wieży chcieliby mieć w nowej grze przynajmniej 30 pełnych zestawów zbroi, które przedstawiałyby widoczny progres. Na szczęście graficy studia pracują nad tymi elementami na pełnych obrotach.
Znaczący postęp wykonano również w pracy nad lokacjami. Oto opis jednej z nich, miasta Harudal:
Harudal, miasto złotych kopuł i jasnych świateł, jest widoczne z daleka. Pod tą lśniącą koroną leży miasteczko górnicze: brudne i zatłoczone, fedrujące coraz głębiej w poszukiwaniu rudy. Przestrzeń na szczycie góry jest bardzo ograniczona, dlatego wszyscy muszą schodić dalej i dalej w dół - do starych szybów, zawalonych tuneli i pustych nor, które nigdy nie były przeznaczone do zamieszkania.
W pierwszej grywalnej wersji Heralds of the Third Apocalypse należy spodziewać się przynajmniej trzech dużych miast, a do tego szeregu pomniejszych miasteczek, fortec, ruin i obozowisk. W tym obszarze również wykonano znaczący postęp.
Pozostałe elementy rozgrywki, takie jak potwory czy mniej istotne przedmioty - eliksiry, pierścienie, amulety, komponenty alchemiczne i rzemieślnicze - nie zostały na razie nawet tknięte przez deweloperów. Prace nad nimi rozpoczną się najprawdopodobniej w drugim lub trzecim roku prac nad grą.
Jak zatem widać, droga do wydania Heralds of the Third Apocalypse - o ile tak będzie brzmieć finalna nazwa projektu - okazuje się długa i wyboista.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat aktualnego stanu prac nad grą lub dowiedzieć się co nieco o porcie znanym jako Sankarum, koniecznie zapoznajcie się z niniejszym dziennikiem deweloperskim.