Od premiery pierwotnego, ukochanego przez wielu graczy Vampire: The Masquerade - Bloodlines minęło prawie dwadzieścia jeden lat. Wielu już chyba dawno zwątpiło, że dzieło Troiki kiedykolwiek doczeka się kontynuacji. Oto jednak, po wielu latach burzliwej produkcji, na półki sklepowe zawitało Bloodlines 2!
Przypomnijmy, że producja studia The Chinese Room pretenduje do miana kontynuacji kultowej gry. Zabiera ona graczy do współczesnego Seattle, gdzie wcielają się oni w postać Phyre - starożytnego wampira lub wampirzycy, który budzi się z kilkusetniego snu i odkrywa, że utracił(a) większość swojej mocy. Protagonist(k)a, we współpracy z tajemniczym Fabieniem, musi odkryć kto stoi za jej osobistym problemem, jednocześnie lawirując w sieci spisków, które oplatają świat krwiopijców w Seattle.
Bloodlines 2 stawia mocny akcent przy nieliniowej fabule, w której główny bohater(ka) może dołączyć do jednego z sześciu klanów doskonale znanych z "papierowego" Wampira: Maskarady, jednakże wiele z jego elementów nie koresponduje zbyt dobrze z poprzedniczką. Gra The Chinese Room jest choćby nastawiony na szybką, dynamiczną walkę z wykorzystaniem różnorodnych mocy. Z drugiej strony Phyre cały czas musi rygorystycznie dbać o utrzymanie zasad Maskarady, bynajmniej jednak nie porzucając smaku krwi śmiertelników.
Premierowy zwiastun Vampire: The Masquerade - Bloodlines 2 obejrzycie poniżej.
Podstawową wersję produkcji studia The Chinese Room można już nabyć m.in. na Steamie w cenie 250,99 zł. W sprzedaży znalazła się także Deluxe Edition (292,99 zł), która poza "podstawką" zapewnia dostęp do paczki przedmiotów kosmetycznych Santa Monica Memories pozwalających graczom ozdobić apartament Phyre pamiątkami z pierwszej, kultowej odsłony gry, a także Premium Edition (375,99 zł), gwarantująca w przyszłości dostęp do dwóch rozszerzeń fabularnych: Loose Cannon oraz The Flower & the Flame.
Wydane dzisiaj Vampire: The Masquerade - Bloodlines 2 zdecydowanie nie jest grą, którą przed laty wymarzyli sobie twórcy ze studia Troika. Pierwotnie kontynuacja miała powstać pod okiem Briana Mitsody, "ojca" pierwszej części Bloodlines. Ostatecznie jednak Paradox Interactive, które jest wydawcą gry i właścicielem marki, zdecydowało się odsunąć od niej wszystkich kluczowych twórców, włączając w to wspomnianego Mitsodę, Ka'aia Cluneya i Carę Ellison, a następnie przekazało Bloodlines 2 pod pieczę The Chinese Room. Następnie premiery gry była przesuwana kilkukrotnie, by dziś, nareszcie!, trafić w ręce graczy.
Z jakim efektem? Od teraz każdy może się o tym przekonać osobiście, choć... dość powiedzieć, że pierwsze recenzje graczy na Steamie są "mieszane".