Od dziś można rozpocząć śledzenie kolejnego polskiego cRPG-a, który zamierza odcisnąć swe piętno na branży. Na horyzoncie pojawił się bowiem ambitny The Vernyhorn, który zabierze graczy do mrocznego świata słowiańskich legend.
Produkcja niezależnego dewelopera Interstudio czerie garściami z takich klasyków gatunku jak Baldur’s Gate, Wiedźmin czy Icewind Dale. Gracze zwiedzą otwarty świat, składający się z żywych, zróżnicowanych biomów — od pradawnych puszcz i gęstych borów, przez mgliste mokradła, niziny i połyskujące jeziora, aż po wzburzone morze i potężne góry. W sercu tego wszystkiego znajdzie się główny bohater, o którym na razie nie wiadomo zbyt wiele. Wiadomo, że będzie musiał przetrwać, a to w świecie The Vernyhorn może okazać się wyzwaniem.
Producenci gry zamierzają postać bardzo akcent przy systemie walki. Brutalne kopnięcia, uderzenia głową, łokcie, duszenia i desperackie szarpaniny — wszystko jest dozwolone. Starcia w The Vernyhorn mają oddawać surową, pierwotną brutalność tego świata. Warto podkreślić, że w budowaniu wiarygodnego systemu walki deweloperom pomagają prawdziwi mistrzowie miecza tacy jak Antoni Olbrychski, mistrza świata walki mieczem, oraz Morgan Myśko, reprezentant Polski w Wushu i aktor motion capture z Cyberpunka 2077. Szczególną uwagę warto zwrócić na nietypowe podejście do ataków z zaskoczenia - owa mechanika pojawi się podczas niektórych dialogów i umożliwi przygotowanie ruchów 2–3 sekundy wcześniej, uderzając jako pierwszy i zmieniając rozmowę w nagłą, filmową walkę o życie.
Jak to wszystko wygląda w akcji? Zobaczcie sami na pierwszym zwiastunie, który prezentujemy poniżej. Warto też rzucić okiem na pierwsze screeny.
Data premiery The Vernyhorn pozostaje na razie nieznana. Niewątpliwie jest to jednak jeden z tych tytułów, które będziemy śledzić na bieżąco.