No Law jest tworzone przez niewielki, zaledwie 20-osobowy zespół weteranów. Mimo tego Neon Giant z powodzeniem tworzy na silniku Unreal Engine 5 tętniące życiem, cyberpunkowe miasto o bardzo dużym zagęszczeniu zawartości. O tym, jak tego dokonuje, opowiedziano podczas Unreal Fest 2026.
Port Desire, w którym rozgrywa się akcja No Law, jest budowane w oparciu o flagowe technologie Unreal Engine 5 takiej jak Nanity czy Lumen, a także przy udziale autorskich rozwiązań szwedzkiego studia. Deweloperzy obiecują, że w ich metropolii przyszłości będzie można spotkać ponad 3 tys. zróżnicowanych NPC-ów, a część z nich zadba o to, by niemal każda alejka miasta mogła przynieść jakieś niespodzianki.
Wykorzystanie najnowszej technologii UE5 do ominięcia tradycyjnych wąskich gardeł w produkcji w końcu pozwoliło nam zbudować bezkompromisową wersję świata, który chcieliśmy stworzyć od wielu lat - powiedział Tor Frick, dyrektor kreatywny projektu. Nie możemy doczekać się dnia, w którym gracze osobiście doświadczą Port Desire.
Więcej publicznie dostępnych informacji na temat tworzenia Port Desire pojawiło się w najnowszym dzienniku deweloperskim studia Neon Giant, który można obejrzeć poniżej:
Przypomnijmy, że w No Law gracze wcielą się w postać Greya Harkera - emerytowanego żołnierza, który po przeżyciach wojennych pragnie jedynie spokojnego życia. Jednakże w cyberpunkowej rzeczywistości metropolii Port Desire, w której jedynym prawem jest prawo siły, może być o to wyjątkowo trudno. Produkcja studia Neon Giant jest pierwszoosobowym shooterem, stawiającym mocny akcent na wielowątkową fabułę, mnogość decyzji do podjęcia i zróżnicowany gameplay. Gracze będą mogli przechodzić misję zarówno poprzez brutalną, frontalną walkę, skrytobójcze zamachy z cienia, jak i niszczenie systemów informatycznych zdolnościami hakerskimi.
Na razie nie wiadomo jednak, kiedy zwykli zjadacze chleba staną przed szansą zwiedzenia Port Desire w jego pełnej glorii i chwale. Data premiery No Law pozostaje na razie nieznana.