Kurz po lipcowych zwolnieniach w Xboksie jeszcze nie opadł, a ZeniMax Online Studios otrzymało kolejny cios. Studio odpowiedzialne za The Elder Scrolls Online opuszcza niemal cała ścisła kadra zarządzająca, z szefem studia na czele.
Jak donosi Game File, o odejściach poinformowano zespół 15 lipca. Z firmą pożegnał się przede wszystkim Joe Burba, szef ZeniMax Online Studios, który objął to stanowisko w lipcu 2025 r. po czternastu latach pracy w strukturach studia. Razem z nim odchodzą Susan Kath, producentka wykonawcza ESO, Rich Lambert, dyrektor MMORPG-a, oraz Ala Diaz, dyrektorka produkcji.
Odejścia są pokłosiem cięć, jakie Microsoft przeprowadził na początku miesiąca w swoich gamingowych strukturach. 6 lipca szeregi Zenimax Online Studios opuściło ponad 200 osób, co znacząco wpływa na plany rozwoju The Elder Scrolls Online.
Sterów nie przejmą jednak ludzie z zewnątrz. Kierownictwo obejmą Josh Henderson, dotychczasowy szef operacji biznesowych, oraz Nick Giacomini, awansowany na dyrektora gry w sierpniu 2025 r. Odchodzący menedżerowie mają pozostać w firmie jeszcze przez kilka najbliższych miesięcy, aby przekazanie obowiązków przebiegło możliwie gładko.
Mamy ogromne zaufanie do Josha i Nicka, do przyszłości tego studia oraz do dalszego rozwoju ESO - napisali w pożegnalnej wiadomości zespołu jego ustępujący liderzy. Wierzymy, że wasza pasja, kreatywność i zaangażowanie nadal będą bić jak serce ESO, począwszy od ekscytujących przygód, które czekają na graczy od Update'u 51..
Pomimo powyższych słów otuchy gracze drąż o przyszłość The Elder Scrolls Online. MMORPG osadzony w świecie Tamriel od dwunastu lat żyje z regularnie dostarczanej świeżej zawartości, a utrata ponad dwustu osób i całego ścisłego kierownictwa w odstępie kilku dni jest czymś, co wręcz musi wstrząsnąć całym projektem. Sytuacji nie poprawia też fakt, że mniej więcej w tym czasie w ręce graczy został oddany pierwszy sezon nowych przygód, mający stanowić fundament nowego modelu rozwoju gry. Miał on zapewnić graczom zawartość na kolejne lata, lecz w obecnym składzie osobowym... będzie to niezwykle trudne wyzwanie.
Nowe kierownictwo ESO zaczyna więc pracę od najtrudniejszego możliwego zadania, czyli udowodnienia, że przerzedzony zespół nadal jest w stanie utrzymać Tamriel przy życiu. Czy owa misja zakończy się powodzeniem, przekonamy się w najbliższych miesiącach...