Czeskie Warhorse Studios pracuje obecnie nad dwiema dużymi produkcjami, lecz o żadnej z nich nie mówi zbyt wiele. Tym razem studio wyręczył urząd: 23 lipca do Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej trafiło zgłoszenie znaku towarowego Kingdom Come Salvation. Czy tak będzie nazywać się Kingdom Come III?
Wniosek nosi numer 019399156 i został złożony w języku czeskim. Dane zgłaszającego ukryto, jednak charakterystyczne liternictwo znaku oraz adres praskiej kancelarii patentowej nie pozostawiają większych wątpliwości co do tego, kto za nim stoi. Rejestracja obejmuje klasy 9 i 41, czyli standardowy zestaw dla dużej gry wideo i usług z nią związanych.
Jeden zapis przykuwa jednak uwagę bardziej niż pozostałe. Wśród usług wymieniono bowiem usługi rozrywkowe polegające na kojarzeniu użytkowników gier komputerowych, a więc sformułowanie, które w praktyce opisuje mechanizmy łączenia graczy w sieci. Samo w sobie niczego to nie przesądza, ale pozwala snuć domysły, że Czesi pracują nad grą multiplayer lub przynajmniej tradycyjnym cRPG-iem z opcję sieciowej kooperacji.
Warto przypomnieć, że w maju Warhorse Studios oficjalnie potwierdziło, że pracuje m.in. nad „nową przygodą" z serii Kingdom Come. Kilka dni później Tobias Stolz-Zwilling, dyrektor komunikacji studia, rozwiał wątpliwości i zapewnił, że Kingdom Come III będzie pełnoprawnym cRPG-iem z otwartym światem, a jego premiera powinna nastąpić w przyszłym roku podatkowym, czyli pomiędzy kwietniem 2027 r. a marcem 2028 r.
Jeśli świeży znak towarowy dotyczy właśnie tej gry, to Czesi rezygnują zarówno z cyfry w tytule, jak i ze słowa Deliverance. Taki wybór miałby swoją logikę, ponieważ studio wielokrotnie zaznaczało, że historia Henryka ze Skalicy została domknięta wraz z Kingdom Come: Deliverance II. Nowy podtytuł byłby więc czytelnym sygnałem, że pod znajomym szyldem czeka na graczy zupełnie inna opowieść.
Studio nie skomentowało dotąd rejestracji ani słowem, a zgłoszenie znaku towarowego to wciąż tylko zgłoszenie, nie zaś zapowiedź. Firmy rezerwują nazwy również „na wszelki wypadek", przez co niejeden obiecująco brzmiący wpis w rejestrze nie doczekał się gry. Na razie pozostaje zatem uzbroić się w cierpliwość i czekać na kolejne wieści z Pragi.
Samo zgłoszenie można zobaczyć na oficjalnej stronie EUIPO.