Wczoraj na oficjalnej stronie The Elder Scrolls Online pojawił się oficjalny list dyrektora gry do społeczności ESO. Nick Giacomini zapewnia w nim, że MMORPG studia ZeniMax Online Studios nie zakończy swojej działalności, ale przy okazji tłumaczy, dlaczego część zapowiedzianej zawartości musi poczekać do 2027 r.
Punktem wyjścia są zmiany organizacyjne, po których studio opuściła niemal cała ścisła kadra zarządzająca. Giacomini dziękuje byłym współpracownikom za wkład w rozwój gry, a następnie ucina spekulacje na temat jej przyszłości.
ESO zostaje z nami, a nasz zespół jest oddany przyszłości tego tytułu. Nasz cel się nie zmienił: nadal chcemy rozwijać grę i budować na świecie, który miliony graczy nazywają domem - stwierdził dyrektor ESO.
Najważniejszą konsekwencją tych przetasowań jest nowa zasada, którą twórcy przyjęli przy planowaniu kolejnych aktualizacji: jakość ponad daty w kalendarzu. Zdaniem Giacominiego dowożenie wcześniej ogłoszonych terminów oznaczałoby dziś obniżenie jakości, dlatego zespoły dostały więcej czasu na dokończenie najbardziej złożonych nowości.
Na 2027 r. przesunięto trzy rzeczy. Pierwszą jest rajd Crimson Veldt, w którym zadebiutować ma walka wierzchem, drugą Update 52 wraz ze strefą PvP Jerall Pass oraz Dynamic Encounters: Rimegales w prowincji Skyrim, przy czym owa łatka trafi do gry "już" w styczniu. Trzecią jest kolejny etap przebudowy klas postaci i systemu walki, choć twórcy rozważają tymczasowe usprawnienia dla profesji, które wciąż czekają na swoją kolej.
Reszta tegorocznych planów pozostaje bez zmian, a Update 51 obsunął się zaledwie o tydzień i trafi w ręce graczy 28 września. Wprowadzi on nowe wyzwanie The Nowhere Vault oraz system Rumors, a poza tym przypinanie osiągnięć, konfigurowalny interfejs na platformach z klawiaturą, usprawnienia systemu Antiquities, stacje transmutacji w Cyrodiil i szereg drobniejszych udogodnień. Tego samego dnia na stałe wrócą też trójstronne Battlegrounds.
Za przedłużające się oczekiwanie na nowości oraz zmiany gracze mają zostać wynagrodzeni dodatkowymi atrakcjami w ramach Season One. Nowe zadania z Sheogorathem oraz towarzysząca im Golden Pursuit są już dostępne, między 5 a 12 sierpnia rozegra się wydarzenie PvP Whitestrake's Mayhem, a od 20 sierpnia do 17 września potrwa kampania Straight to the Crate, w której będzie można zgarnąć nawet dwadzieścia darmowych Crown Crates. Na przełomie września i października dojdzie do tego zupełnie nowe wydarzenie High Seas of Tamriel.
Season Two wystartuje 21 października i przyniesie solowe warianty lochów Moon Hunter Keep oraz March of Sacrifices, a dziewięć dni wcześniej ich grupowe wersje trafią za darmo do wszystkich graczy. Podobny los spotka 9 listopada rozdział Greymoor oraz Markarth, a wraz z nimi ruszy kolejna Golden Pursuit, tym razem poświęcona prowincji Skyrim i systemowi Antiquities. Sezon domkną usprawnienia Tamriel Tome, nagrody Frost Atronach w Gold Coast Bazaar oraz doroczne Witches Festival i New Life Festival.
Na koniec dyrektor gry przypomniał, że po dwunastu latach studio nie zamierza ograniczać się do utrzymywania ESO przy życiu, lecz chce dalej rozwijać MMORPG-a. W kolejnych miesiącach twórcy mają pokazać coś, czego w prowincji Skyrim jeszcze nie było. Cóż to będzie? Na szczegóły trzeba poczekać.
Pełną treść listu GIacominiego do społeczności The Elder Scrolls Online można przeczytać na oficjalnej stronie gry.