Zespół społecznościowy Capcomu usiadł do rozmowy z ludźmi odpowiedzialnymi za Dragon's Dogma II: Dark Arisen, zbierając wcześniej pytania krążące wśród graczy. W rezultacie reżyser Kento Kinoshita oraz producent Naoto Oyama odpowiedzili na szereg pytań, które od dawna nurtowały fanów produkcji Capcomu.
Sporą część rozmowy zajął sam podtytuł dodatku. Oyama wyjaśnił, że nazwa powstała dopiero po zamknięciu prac nad zawartością, a przeważyły trzy argumenty: Dark Arisen pasuje do historii opowiadanej w Norganie, tamtejszy cykl wypraw przypomina pętlę rozgrywki z Dragon's Dogma: Dark Arisen, a weterani serii od razu wiedzą po nim, czego się spodziewać. Reżyser nie ukrywał przy tym, że sięgnięcie po tak lubianą nazwę oznaczało presję, przez którą zespół wyszedł poza pierwotne plany produkcyjne.
Na zawartość dodatku złożą się dwa bloki: Forsaken Dominion oraz Lost Rites. Zalecany poziom postaci to odpowiednio 40 i 20, ale oba wątki otwierają się wcześnie, po rozmowie z Brantem w karczmie w Vernworth, a ruszyć w nie można nawet poniżej sugerowanego progu. Starcia mają być trudniejsze niż w podstawce i stopniowo przykręcać śrubę, tak by wyzwanie poczuli również gracze z maksymalnymi statystykami. Osobno powstaje tryb Hard, który powinien spodobać się weteranom serii, jednakże jego Capcom na razie nie zdradził żadnych szczegółów ani daty wydania.
W Dragon's Dogma II: Dark Arisen Norgan zaludnią zarówno miejscowe odmiany znanych bestii, jak i zupełnie nowe stwory, zbudowane od podstaw na własnych szkieletach. Kinoshita zapowiedział, że wraz z fabułą zmieniać się będzie również nastrój owego bestiariusza.
Nie mogę zdradzać szczegółów, ale żeby dać wam pewne wyobrażenie: zaczyna się chłodno, a robi się mrocznie – powiedział Kento Kinoshita, reżyser dodatku.
Wrócą także zadania poboczne, zlecane przez mieszkańców osady w Norganie oraz członków ekspedycji badawczej, która dotarła w te strony tak samo jak Powstały. Jeden z wątków fabularnych odblokuje możliwość zmiany wyglądu oręża i pancerza zdobytego w Norganie na dowolny inny, przy zachowaniu statystyk oryginału.
Nowych wokacji tym razem nie uświadczymy, ale każda z tych znanych otrzyma świeże umiejętności oraz mocniejsze warianty dotychczasowych. Do tego zaplanowana na koniec sierpnia aktualizacja 3.2 rozszerzy zestaw umiejętności broni z czterech do sześciu, co zdaniem Kinoshity skłoni graczy do przemyślenia ulubionych zestawów od nowa.
Ta sama łatka ma być przede wszystkim kolejnym krokiem w optymalizacji Dragon's Dogma II. Capcom łączy aktualizację silnika z szeregiem drobniejszych usprawnień. Zmienią się również minimalne i zalecane wymagania sprzętowe na PC-tach.
Przebudowy doczeka się również smocza zaraza. Po czerwcowej aktualizacji, która pokazała wprost premie do statystyk zarażonych Pionków, sierpniowa łatka zapewni im nowe zachowania w walce, a do gry trafi przedmiot leczący chorobę. Zmieni się także system zapisów: zamiast dwóch rodzajów zapisu pojawią się trzy, a graczom przybędą kolejne sloty, pozwalające prowadzić do trzech osobnych rozgrywek z własnym Powstałym i Pionkiem.
Po premierze Dragon's Dogma II i kolejnych aktualizacjach wielokrotnie dostawaliśmy od graczy pełne emocji wiadomości w stylu "To przecież nie koniec, prawda?" albo "No dalej, Capcom, wierzymy w was!". To właśnie one były paliwem, dzięki któremu Dark Arisen w ogóle powstało – przyznał Kinoshita.
Całą rozmowę można przeczytać na Steamie.
Przypomnijmy, że Dragon's Dogma II: Dark Arisen zapowiedziano w czerwcu, a premiera dodatku została zaplanowana na 9 października.