Twórca ścieżki dźwiękowej do Black Myth: Wukong opowiada o chińskiej kulturze, rocku i... muzycznym easter eggu

Trasa Black Myth: Wukong Global Concert Tour 2026 zatrzymała się na początku sierpnia w Los Angeles, a przy tej okazji Li Jiaqi, dyrektor dźwięku w Game Science, usiadł do rozmowy o kulisach powstawania ścieżki dźwiękowej Black Myth: Wukong. Wyszła z tego opowieść o chińskiej muzyce ludowej zderzonej z rockiem, o buddyjskiej mantrze ochrzczonej przez graczy mianem chińskiego rapu i o jednym easter eggu, którego... nikt nie wypatrzył!

W Black Myth: Wukong utwory pojawiają się fragmentarycznie, poszatkowane przez rozgrywkę, i dopiero prace nad albumem z oryginalną ścieżką dźwiękową pozwoliły posklejać je w całości nadające się do słuchania poza grą. To mocno uprościło przeniesienie repertuaru na scenę, gdzie znacznie większym wyzwaniem okazało się zgranie muzyki z obrazem.

Kupuj bez DRM na GOG.com!

Jeśli dokonasz zakupu z powyższego linku, możemy otrzymać niewielką prowizję.

Chcemy, żeby ten koncert nie był wyłącznie do słuchania, ale też do oglądania. Dopiero synchronizacja obrazu z dźwiękiem potrafi naprawdę obudzić w graczach wspomnienia z rozgrywki — stwierdził Li Jiaqi.

Fundamentem ścieżki dźwiękowej oraz koncertu pozostaje chińska kultura, a dokładnie powieść Wędrówka na Zachód z 1592 r. Rdzeniem soundtracku jest chińska muzyka ludowa, aczkolwiek twórcy gry sięgnęli również po fortepian, gitarę, instrumenty orkiestrowe, a nawet rock. Wszystko po to, by każdy współczesny odbiorca znalazł coś dla siebie.

Najgłośniejszym owocem tego podejścia jest oprawa walki z Nie-Białym, w którą Li Jiaqi wplótł wykonaną współczesnymi środkami buddyjską mantrę odrodzenia. Gracze w Chinach i poza nimi żartobliwie nazwali ten zabieg cyberrecytacją sutr albo chińskim rapem, a utwór zaczął żyć własnym życiem: trafił do repertuaru występów chińskiej kadry w skokach do wody oraz kadry gimnastycznej.

Drugim utworem, który dyrektor dźwięku wspomina najcieplej, jest muzyka towarzysząca walce z Królem Jakszów, jedyna w całym cRPG-u akcji oparta na rockowym instrumentarium. Zadecydowały o tym styl graficzny, historia i buntowniczy charakter przeciwnika, ale też prywatne wspomnienia twórcy.

W dzieciństwie miałem zespół i grałem rocka, więc wplotłem własne wspomnienia w to, czym zajmuję się dzisiaj. Uznałem, że tak będzie po prostu fajnie i że ta muzyka musi się tu znaleźć — powiedział Li Jiaqi.

Zdaniem Chińczyka muzyka nie powinna zmieniać gotowych założeń projektowych, lecz wzmacniać pracę wykonaną wcześniej przez scenarzystów, grafików i projektantów rozgrywki. Dobrym przykładem jest Bezgłowy Mnich, który pierwotnie miał wyłącznie wygłaszać kwestie, a to Li Jiaqi zaproponował, by zamiast tego wyśpiewywał je w tradycyjnej konwencji opowieści śpiewanej z północnego Shaanxi, wpisanej na chińską listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.

Najciekawiej wypada jednak wątek easter eggów. Gracze wyłapali niemal wszystkie poza jednym, schowanym w muzyce towarzyszącej medytacji: znalazła się w niej wariacja głównego motywu z telewizyjnej Wędrówki na Zachód z 1986 r., zagrana na konghou, chińskiej harfie z malowideł w Dunhuangu, a więc jednym z przystanków na szlaku wyprawy na Zachód. Rozmowa zahaczyła też o Black Myth: Zhong Kui, zapowiedziane podczas zeszłorocznego gamescomu, którego muzyka ma być zdecydowanie lżejsza i spokojniejsza.

Całą rozmowę można obejrzeć poniżej.

Data premiery Black Myth: Zhong Kui pozostaje na razie nieznana.


Mrozie
Zobacz komentarze ()

Komentarze

Ostrzeżenie

Komentowanie jest zarezerwowane dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się poniżej lub zarejestruj - za darmo i w mniej niż 2 minuty!

Zaloguj się
Nie zalecane na współdzielonych komputerach
Szybsze logowanie
Dołącz do nas na Facebooku! Dołącz do nas na Facebooku!
Dołącz do nas na Twitterze! Dołącz do nas na Twitterze!
Dołącz do nas na Twitterze! Zasubskrybuj informacje z Enklawa Network w Google News!