Rebel Wolves opublikowało nowy zwiastun, który porządkuje wiedzę o The Blood of Dawnwalker tuż przed premierą gry. Od głównego bohatera przez jego potencjalnych sojuszników, antagonistów po mechaniki rozgrywki i świat przedstawiony - wszystko to można znaleźć w najświeższym trailerze debiutanckiej produkcji polskiego studia.
Akcja pierwszej odsłony sagi rozgrywa się w Kotlinie Sangorskiej, odciętej od świata krainie gdzieś w Karpatach. Gdy zaraza zdziesiątkowała jej mieszkańców, a ludzcy władcy okazali się zbyt słabi, by opanować sytuację, z cienia wyszedł potężny wrakir Brencis i podbił kotlinę. Nowy pan leczy poddanych własną krwią, w zamian żądając bezwzględnego posłuszeństwa. Podbite ziemie podzielił na trzy dominia i oddał je swoim oficerom: Ambrus gromadzi zapasy krwi i zarządza lochami, w których się ją wytacza, Bakir odpowiada za pędzenie oraz dystrybucję alkoholu, a trzymająca się cienia Xanthe tworzy Niewolników krwi, elitarnych żołnierzy reżimu.
Głównym bohaterem The Blood of Dawnwalker jest Coen, młody mężczyzna żyjący w krainie należącej do wrakirów. Splot tragicznych wydarzeń sprawia, że jego rodzina trafia w ręce Brencisa, a on sam staje się tytułowym Wędrowcem Świtu, człowiekiem za dnia i wampirem nocą. Za dnia zgłębia mroczne sekrety magii, której używa, by choćby rozmawiać ze zmarłymi, poruszać się szybciej, zapuszczać się w astralny plan i zadawać ból przeciwnikom.
Po zmroku do głosu dochodzi wampirza natura Coena. Wędrowiec Świtu zabija pazurami i kłami, wspina się po ścianach, w mgnieniu oka pokonuje dystans, a w razie potrzeby zmienia się w wilka. Haczyk? Wrakir zawsze łaknie krwi, a jej picie odblokowuje kolejne zdolności, lecz jednocześnie naraża bohatera na zepsucie.
Od porwania rodziny Coen ma trzydzieści dni i trzydzieści nocy, by ją odbić, choć w grze nie tyka żaden zegar odmierzający czas rzeczywisty. Czas jest tu zasobem, który upływa po ukończeniu zadania czy aktywności oraz przy nauce nowych zdolności, a wraz z nim jedne okazje będą się pojawiać, a inne przepadną na zawsze. Spóźnienie nie zamyka jednak historii, ponieważ nawet jeśli nie uda się odbić bliskich na czas, opowieść o Coenie po prostu potoczy się inaczej.
Cel jest jeden, ale nie prowadzi do niego żadna liniowa ścieżka, a każde zadanie i każda aktywność są opcjonalne. Można więc szukać sojuszników i nowych umiejętności albo ruszyć na zamek Brencisa zaraz po prologu, choć pokonanie go świeżo upieczonym Wędrowcem Świtu będzie legendarnym wyczynem. Wampirzy dwór nie zamierza zresztą biernie patrzeć, jak gracz rozmontowuje jego interesy, i po każdym zwycięstwie Coena odpowie nowymi edyktami utrudniającymi mu życie.
Wilki zadbały też o to, by walka dopasowywała się do preferencji gracza. Domyślnie bohater sam dobiera kierunki cięć i bloków, a wyjątkiem są jedynie ataki nie do zablokowania, przed którymi trzeba się uchylić; kto woli podejście taktyczne, otrzyma możliwość wyboru walki kierunkowej, opartej na obserwowaniu ruchów przeciwnika i wyczuciu rytmu.
Cały zwiastun można obejrzeć poniżej:
Przypomnijmy, że The Blood of Dawnwalker trafi w ręce graczy 3 września 2026 r. Sądząc po "złotym statusie" gry, jej premiera jest niezagrożona.