Owlcat Games poświęciło najnowszy dziennik deweloperski taktycznego cRPG-a Warhammer 40000: Dark Heresy trzem głównym zakonom Inkwizycji. Ordo Malleus, Ordo Xenos i Ordo Hereticus dzielą między siebie zagrożenia czyhające na Imperium, a Akolita w trakcie swojego śledztwa zetknie się z agentami każdego z nich.
Tytułem wstępu o Ordo Malleus:
Ordo Malleus to prawdopodobnie najbardziej tajemnicza gałąź Inkwizycji, poświęcona walce z siłami Chaosu i demonicznymi bytami z Osnowy.
Jego członków nazywa się Łowcami Demonów (oryg. Daemonhunters), a powołano ich po to, by stawili czoła zepsuciu Bogów Chaosu i służącym im demonicznym legionom. Ordo Malleus, tak jak wszystkie zakony Inkwizycji, nie odpowiada przed żadną ziemską władzą i działa z pełną autonomią, stanowiąc pierwszą linię obrony Imperium przed demonami i nieznanym.
Kolejnym zakonem, któremu poświęcono miejsce w dzienniku deweloperskim, jest Ordo Hereticus:
Galaktyka nie jest wyłącznie wroga, ona jest zainfekowana. Drapieżne floty-ule spadają bez ostrzeżenia, a zimne, obce cywilizacje snują plany wykraczające poza granice ludzkiego pojmowania. W tej bezlitosnej pustce Ordo Xenos stoi na straży przed obcą zarazą i prowadzi nieustającą wojnę, w której czujność idzie w parze z eksterminacją.
Członkowie Ordo Xenos, zwani Łowcami Obcych, poświęcili się tępieniu obcych we wszelkiej postaci i czuwają nad zagrożeniami przychodzącymi zarówno spoza granic Imperium, jak i z jego wnętrza. Nawet szeregi organizacji wymagają czujności, ponieważ część radykalnych inkwizytorów zadaje się z xenosami w przekonaniu, że można bezkarnie wykorzystać ich wiedzę. Wielu w samym zakonie uznaje to za herezję - obcy nie jest bowiem dla nich zwykłym wrogiem, lecz zarazą, którą należy wyciąć bez wahania.
Jeśli zaś chodzi o walkę z wrogami wewnętrznymi, warto dowiedzieć się nieco więcej o Ordo Hereticus:
Nikt nie rozumie lepiej od Ordo Hereticus, jak niszczące potrafi być zepsucie od środka. Herezja kryje się w zapieczętowanych archiwach i prywatnej korespondencji, w pysze gubernatorów i gorliwości kaznodziejów, którzy własny głos mylą z boskim autorytetem. Rośnie w mrocznych świątyniach, w których zakazane kulty twierdzą, że odczytują wolę Imperatora, i tym samym stawiają się ponad nią.
Ordo Hereticus, zrodzone ze zdrady i religijnych ekscesów, istnieje po to, by dyscyplinować samą duszę ludzkości i pilnować, aby oddanie Imperatorowi pozostawało absolutne, lecz ściśle kontrolowane. Podczas gdy Ordo Malleus poluje na demony, a Ordo Xenos ściga obcych, Łowcy Czarownic zajmują się przeciwnikiem znacznie bardziej podstępnym: zdrajcami, apostatami, czarownicami i wichrzycielami działającymi wewnątrz samego Imperium.
Dziennik przedstawia też trzech inkwizytorów, na których Akolita natknie się w WH40K: Dark Heresy: Ahmazziego z Ordo Malleus, przesuwającego swoimi śledztwami granice własnych uprawnień, Millicentilię z Ordo Xenos, uosabiającą chłodną czujność i strategiczną bezwzględność Inkwizycji, oraz Leandra de Taraala z Ordo Hereticus, który będzie graczowi towarzyszył podczas specjalnej misji o kilku możliwych zakończeniach. Pełną treść dziennika można przeczytać na Steamie.
Kiedy Akolita naprawdę ruszy tropem heretyków, demonów i xenosów, pozostaje kwestią otwartą, ponieważ data premiery WH40K: Dark Heresy wciąż nie została ogłoszona. Owlcat Games prowadzi za to beta-testy, które w czerwcu doczekały się dużej aktualizacji, udostępniającej pełny Akt I fabuły.