Drugi dzień gamescomowych REDstreams CD Projekt RED ponownie zarezerwowało dla Wiedźmina 3 i dodatku Pieśni przeszłości. Anglojęzyczną część transmisji otworzyła rozmowa z aktorami użyczającymi głosów Geraltowi i Jaskrowi, a najwięcej konkretów przyniosła późniejsza sesja pytań i odpowiedzi z twórcami rozszerzenia.
Przed kamerami zasiedli Doug Cockle i John Schwab, czyli angielskie głosy Geralta i Jaskra, wracający do swoich ról po jedenastu latach. Obaj zgodnie podkreślali, że Pieśni przeszłości opowiadają przede wszystkim o przyjaźni. Geralt porzuca emeryturę w Corvo Bianco wyłącznie dlatego, że wzywa go Jaskier, po czym obaj trafiają do rodzinnych stron barda na święto płodności. W jego trakcie Jaskier znika, a wiedźmin po raz kolejny rusza na poszukiwania. Zdaniem Schwaba to okazja, na którą czekał: w książkach pojawiają się informacje o przeszłości barda, które niechybanie wpłynęły na to, kim się stał. Będzie to pierwsza okazja, by przedstawić tę część historii Jaskra w grach.
Na popołudniowe pytania odpowiadali Karolina Kuzia, odpowiadająca w projekcie za wizję rozszerzenia, oraz Jakub Rokosz, dyrektor dodatku. Twórcy gry zapewnili m.in. że pokazany dzień wcześniej łańcuch będzie użyteczny nie tylko w Pieśniach przeszłości, ale również w podstawowej części Wiedźmina 3 i wcześniejszych dodatkach. Po zdobyciu broni można będzie bowiem wrócić do "podstawki" oraz wcześniejszych dodatków i tam również z niej korzystać. Łańcuch poradzi sobie z tarczownikami, którym Geralt będzie w stanie wyrwać tarczę z rąk, a także ściągnie na ziemię latających przeciwników pokroju syren i harpii.
Deweloperzy odpowiedzieli też na nieco bardziej przyziemne pytania. Potwierdzili, że w Letten pojawią się wiedźmińskie zlecenia i znaki zapytania na mapie, dodatek doczeka się własnych osiągnięć, a Geralt nowego pancerza. Zapisy stanu gry przejdą do Remastera, więc przygodę można rozpocząć zarówno ze starego zapisu, jak i prosto z menu głównego. Fabularnie rozszerzenie osadzono po wydarzeniach z Krwi i wina, choć ukończenie tego dodatku ani Serc z kamienia nie jest wymagane. Twórcy zachęcają jednak, by nadrobić zaległości, ponieważ podjęte tam decyzje będą miały swoje odbicie podczas nowej przygody.
Miłośnicy Gwinta nie doczekają się nowej frakcji, ale dostaną za to dwadzieścia nowych kart uzupełniających istniejące talie i zmieniających sposób gry nimi. Cztery z nich pokazano na antenie. Pierwsza przedstawia Matkę roju (oryg. Swarm Mother), potwora przyzywającego na stół kolejne stworzenia, druga zaś samo jej potomstwo nazywane wcześniej Swarmionami, przyłapane na okradaniu pasieki z miodu. Trzecią zaprezentowaną kartą był Piwowar (Brewmaster), inspirowany postacią warzącą lokalny trunek złożony z piwa i miodu, a czwartą jeden z najbardziej charakterystycznych druidów ze Skellige, czyli Gremista, który wreszcie doczeka się własnego wizerunku w talii.
Twórcy Pieśniach przeszłości opowiedzieli również nieco więcej o rodzinie Jaskra. Przewodzi niej babka, hrabianka o twardej ręce, w której Geralt znajdzie równorzędnego przeciwnika w potyczkach na słowa. Ulubienicą twórców i widzów okazała się Lilla, energiczna i ciekawa świata, która jest inicjatorką poszukiwań kuzyna. Trzecim z przedstawionych bohaterów był Gustav, starszy brat Jaskra, od dziecka wychowywany na przyszłego pana Letten i cechujący się całkowicie odmienną osobowością od frywolnego muzykanta.
Zapis całej, przeszło dziewięciogodzinnej transmisji można obejrzeć na YouTubie. Trzeci dzień REDstreams, który potrwa dziś od 10:00 do 19:00, twórcy poświęcą już zapowiedzianemu podczas Opening Night Live Remasterowi: w planie są rozmowy o wersji na Nintendo Switcha 2, o zmianach technicznych oraz o wsparciu dla modów na wszystkich platformach, przygotowywanym we współpracy z serwisem mod.io.
Przypomnijmy, że za Pieśni przeszłości odpowiada studio Fool's Theory, złożone z weteranów studia CD Projekt RED. Premiera dodatku została zaplanowana na 2027 r.