Rebel Wolves nie próżnowało w pierwszych dniach po premierze The Blood of Dawnwalker. Pierwszy hotfiks trafił na pecety jeszcze tego samego wieczora, w którym cRPG akcji trafił do sprzedaży, a dobę później dołączył do niego kolejny.
Hotfix 1.0.2 zajął się przede wszystkim blokadami w zadaniach - uwaga na spojlery! Coen może teraz porozmawiać z Farkasem nawet wtedy, gdy wcześniej wyciął w pień wszystkich okolicznych bohaterów niezależnych, Lunka przestała gubić się w samouczku, prowadząc brata, a kowal z Uriashi nauczył się wreszcie wykuwać pewien święty miecz. Poza tym łatka poprawiła strefy martwe kontrolerów oraz odczyt sterowania podczas sprintu.
Wydany dzień później Hotfix 1.0.3 przyniósł już tylko jedną pozycję, za to bardzo wyczekiwaną: obsługę pada DualSense na Steamie. Brak możliwości mapowania przycisków na kontrolerze PlayStation 5 Wilki wymieniały jeszcze poprzedniego dnia wśród znanych usterek.
Na liście oczekiwanych poprawek pozostało przycinanie się obrazu w trybie okienkowym i bezramkowym, które na razie omija się grą w pełnym ekranie, oraz awarie przy kompilacji shaderów, przy których twórcy radzą sprawdzić aktualność BIOS-u.
Z pełną listą zmian, jakie najnowsze aktualizacje wprowadzają do The Blood of Dawnwalker, można zapoznać się na Steamie.