Rebel Wolves wypuściło kolejne poprawki do The Blood of Dawnwalker. Hotfix 1.0.4 wziął na cel stabilność gry oraz usterki, przez które gracze potrafili utknąć w zadaniach.
Z listy zmian najwięcej miejsca zajęły właśnie te ostatnie. Coen przestał zakleszczać się we wnętrzach niektórych domostw i w jaskini w jednym ze zleceń, martwi bohaterowie niezależni nie rozpoczynają już dialogów, a samouczek nie blokuje się, gdy wampirze ugryzienie zostanie wyprowadzone zbyt szybko. Wilki usunęły też błąd uniemożliwiający zapisanie stanu gry oraz przywróciły blokowanie ciosów w sytuacjach, w których potrafiło ono przestać działać.
Poprawki objęły również techniczną stronę Kotliny Sangorskiej. Podłączenie pada ze starą wersją oprogramowania GameInput nie powinno już powodować spadków liczby klatek, muzyka przestała milknąć w prologu, naprawiono VSync przy generowaniu klatek w technice FSR, a pochodnie nie rozrastają się bez końca.
Poza tym łatka usuwa szereg pomniejszych usterek. Jej pełną listę można przejrzeć na Steamie.
Dzień później Wilki wypuściły Hotfix 1.0.5, który usprawnia kompilację shaderów. U części graczy powinno to ukrócić przycinanie się obrazu, wymieniane wśród znanych usterek jeszcze przy pierwszych poprawkach.
Rebel Wolves ma przy tym powody do zadowolenia. Kilka dni temu polski deweloper poinformował, że w niecałe trzy doby od premiery liczba sprzedanych kopii The Blood of Dawnwalker przekroczyła milion egzemplarzy.