Raw Power Games udostępniło właśnie fragment rozgrywki z Chronicles: Medieval, który dwa tygodnie temu pokazywało wybranym gościom gamescomu 2026. Deweloperzy przedstawili 25 minut czystej rozgrywki, a mianowicie pojedynczą, średniej wielkości bitwę. Po obu stronach pola stanęło ok. dziewięciuset zbrojnych!
Narratorami filmu są Sam Millen, główny producent, oraz Gareth Bourn, starszy projektant gry. Starcie rozgrywa się na burgundzkich wzgórzach, gdzie gracz w roli księcia Habsburga dowodzi mniej więcej 450 żołnierzami Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Naprzeciw niego staje zbliżona liczebnie armia francuska prowadzona osobiście przez księcia Hugona V. Jak na możliwości gry to bitwa średniej skali, ponieważ we Wczesnym Dostępie na polach mają się ścierać ponad dwutysięczne armie. Wszystko mieści się w pierwszym rozdziale kampanii Chronicles: Medieval, obejmującym lata 1313–1348, więc oręż, zbroje i technologia odpowiadają dokładnie temu etapowi historii.
Armię tworzą trzy kategorie oddziałów, czyli pospolite ruszenie, przyboczne drużyny możnowładców i najemnicy, a każdy oddział posiada własny poziom w dziewięciostopniowej skali. Osobną statystyką jest spójność, opisująca wyszkolenie: chłopi stoją w znacznie luźniejszym szyku niż zaprawieni w bojach najemnicy, co ma bezpośrednie przełożenie na walkę, ponieważ strzały i konie podlegają w grze prawom fizyki. Im większa tarcza, tym lepsza osłona przed ostrzałem, a im ciaśniejszy i głębszy szyk, tym trudniej wierzchowcom przez niego przebrnąć. Widać też, czym różnią się od siebie poszczególne nacje: cesarska armia opiera się na ciężko opancerzonej piechocie z włóczniami i halabardami, wizytówką Francji są ciężkozbrojni rycerze na koniach z długimi kopiami, a angielscy najemnicy zaczynają od krótkich łuków, by z czasem sięgnąć po ich długie odpowiedniki.
Zanim jednak poleje się choćby kropla krwi, gra przechodzi w tryb planowania z zatrzymanym czasem, w którym gracz dobiera szyk, głębokość formacji oraz rozkazy wstępne, czyli zaplanowaną z góry sekwencję marszu i ataku. W pokazie posłużyły one do wyprowadzenia jazdy za wzgórze i uderzenia na nieprzyjacielskich łuczników bez konieczności doglądania jej przez resztę bitwy. Każdy oddział posiada ponadto rozkaz stały, defensywny, adaptacyjny albo agresywny, decydujący o tym, czy po wygranej potyczce żołnierze utrzymają pozycję, sami poszukają kolejnego celu, czy ocenią sytuację na własną rękę.
Dowódca walczy przy tym własną ręką i przy odpowiedniej prędkości konia zadaje uderzenia w pędzie, w którym ważną rolę odgrywa sam ciężar rozpędzonego wierzchowca. Bitwa kończy się rozsypaniem francuskich szyków i masową ucieczką, a gracz sam decyduje, czy ruszyć w pościg; potem następuje powrót na mapę eksploracji z doświadczeniem dla oddziałów, łupami z pobojowiska i możliwością uderzenia na osady oraz zamki osłabionego przeciwnika. Twórcy Chronicles: Medieval zastrzegają przy tym, że materiał pokazuje wersję roboczą - przed nimi nadal choćby balansowanie starć czy poprawki animacji, zachowania SI, dźwięku i efektów, dzięki czemu szarże kawalerii i walka wręcz powinny prezentować się jeszcze bardziej wyraziście.
Całą prezentację można obejrzeć poniżej:
To zdecydowanie obszerniejszy pokaz niż pierwsza prezentacja rozgrywki z Summer Game Fest 2026. Warto przypomnieć, że o samych polach bitew Duńczycy opowiadali już wcześniej w jednym z dzienników deweloperskich.
Na koniec należy uzupełnić, że Chronicles: Medieval to osadzony w czasach wojny stuletniej cRPG z otwartym światem, w którym poza bitwami czekają na graczy mapa eksploracji, oblężenia i rozbudowa zamków. Produkcja Raw Power Games zawita na Steama w wersji z Wczesnym Dostępem na początku 2027 r.