Wrześniowy Coffee Diary twórców Exanimy okazał się nietypowo ostry w tonie. Bare Mettle Entertainment odniosło się w nim do chłodnego przyjęcia sierpniowej aktualizacji 0.9.5.2 i dało do zrozumienia, że swojego złożonego systemu zapisu gry upraszczać nie zamierza.
Irlandczycy nie owijają w bawełnę. Ich zdaniem część graczy domagających się systemu zapisu gry tak naprawdę chciała możliwości cofania każdej porażki bez żadnych konsekwencji. Studio przekonuje, że odkrywanie, tajemnica, napięcie i pomysłowość gracza stanowią rdzeń Exanimy, a rezygnacja z nich w imię przypodobania się wszystkim odebrałaby grze jej charakter.
Twórcy tłumaczą przy okazji, dlaczego tak niechętnie zdradzają szczegóły swoich prac. Czasem w grę wchodzą spojlery, czasem obawa przed rozbudzaniem oczekiwań wobec rozwiązań, które są jeszcze odległe albo mogą nigdy nie trafić do gry. Jak zauważają, gracze rzadko godzą się na kompromisy wynikające z robienia rzeczy po swojemu, a domyślnym oczekiwaniem stało się „wszystko, co najlepsze, bez żadnych ustępstw".
W drugiej części dziennika padły jednak konkrety. Bare Mettle dopięło projekt systemów alchemii oraz barwników, a elementy je wspierające powstawały stopniowo od dawna — ciecze widoczne wewnątrz butelek, trójwymiarowe podglądy przedmiotów czy proceduralnie generowane cechy ekwipunku. Największym wyzwaniem okazało się osadzenie alchemii w świecie gry w sposób wiarygodny, ale nieprzytłaczający. W tej materii studio posiłkowało się nawet konsultacjami zatrudnionego chemika.
Efekty mikstur mają pozostać przyziemne, ponieważ w Exanimie alchemia jest średniowieczną poprzedniczką chemii: środki antybakteryjne wspomagające gojenie ran (nie mylić z eliksirami leczenia), substancje psychoaktywne, środki przeciwbólowe, trucizny, odtrutki i materiały wybuchowe. Tą samą drogą powstaną barwniki, których nasycenie i jasność gracze wyregulują już przy nakładaniu, a dodatkowe utrwalacze pozwolą zabarwić materiały dotąd na to oporne.
Z czasem twórcy Exanimy zamierzają stworzyć również umiejętność alchemiczną, rozwijaną przez praktykę zamiast przez przydzielanie punktów, wspierana premiami z noszonego przy sobie ekwipunku oraz przepisami zdobywanymi z zapisków i własnych eksperymentów.Jest to jednak na razie melodia bliżej nieznanej przyszłości.
Pełną treść wrześniowego Coffee Diary deweloperów z Bare Mettle Entertainment można przeczytać na Steamie.